Sony oficjalnie wycofuje się z portowania swoich gier na PC. PS5 będzie znowu miało gry na wyłączność

Sony oficjalnie wycofuje się z portowania swoich gier na PC. PS5 będzie znowu miało gry na wyłączność
Skończyło się pecetowe rumakowanie.

Astrologowie ogłaszają tydzień „dobrych” wieści z obozu Sony. Przed chwilą informowaliśmy was o planowanych podwyżkach cen PS Plusa, teraz zaś wracamy z oficjalnym potwierdzeniem wycofania Japończyków z przenoszenia singlowych gier PlayStation Studios na pecety. O decyzji plotkowało się już od paru miesięcy, a jako jej pierwsza ofiara wskazywane było Ghost of Yotei, mimo że wersja na blaszaki była już podobno prawie gotowa.

Źródłem tamtych plotek był nie kto inny, jak sam Jason Schreier, wszyscy więc uznaliśmy je za bardzo wiarygodne. Jeśli jednak ktoś miał dotąd jakieś wątpliwości, nasz ulubiony dziennikarz Bloomberga powrócił właśnie z ich oficjalnym potwierdzeniem.

Szef PlayStation Studios, Hermen Hulst, przekazał swoim pracownikom w poniedziałkowy poranek, że oparte na fabule singlowe gry firmy będą powstawać na wyłączność PlayStation, potwierdzając tym samym wcześniejszy raport Bloomberga z marca.

SCOOP: PlayStation studio business CEO Hermen Hulst told staff in a town hall Monday morning that the company's narrative single-player games will now be PlayStation exclusive, confirming Bloomberg's reporting from earlier this year.Original story from March: www.bloomberg.com/news/article…

Jason Schreier (@jasonschreier.bsky.social) 2026-05-18T18:47:45.020Z

I w sumie to tyle. Powodów takiej decyzji nietrudno się domyślać. Z jednej strony porty gier PlayStation Studios na PC radziły sobie ostatnio coraz gorzej, z drugiej: konkurencyjny Xbox szykuje właśnie sprzęt hybrydowy, podobnie czyni Valve, czekając na spadek cen pamięci RAM. Jeśli zarówno Project Helix, jak i Steam Machine, będą tak naprawdę konsolopecetami, Sony – pozostając przy przenoszeniu swoich gier na PC – podałoby rywalom wszystkie swoje gry na tacy. A najwyraźniej bardziej opłaca mu się wzmacniać własną markę.

Zbrojenia przed kolejną generacją konsol wkraczają więc oficjalnie na wyższy etap. Czeka nas ciekawy czas!

24 odpowiedzi do “Sony oficjalnie wycofuje się z portowania swoich gier na PC. PS5 będzie znowu miało gry na wyłączność”

  1. Artur Mazurek 19 maja 2026 o 09:16

    Spodziewam się, jaką reakcję wywoła ta decyzja wśród pecetowców (choć ci nie przejawiali jakiejś wielkiej miłości do produkcji Sony). Sam jestem natomiast zdania, że w dłuższej perspektywie wyjdzie to wszystkim na dobre. Konkurencja jest motorem napędowym rozwoju, dlatego idealną sytuacją byłaby taka, w której każda z platform byłaby zmuszona walczyć o uwagę graczy, tak jak ja kilka generacji wcześniej. Wyłączając produkcje Nintendo, stan dzisiejszych tytułów „ekskluzywnych” tylko z nazwy pozostawia naprawdę wiele do życzenia, bo wydawcy zwyczajnie nie muszą się starać. Sony leniwie płynie na fali klęski ostatnich konsol Microsoftu, a Microsoft wydaje się być tym niewzruszony, bo dla „Zielonych” absolutnym priorytetem jest Game Pass. Marzy mi się powrót starych, dobrych „wojen konsolowych”. Niech wielcy ścierają się ze sobą, niech próbują przyciągać nas grami, o których będziemy później rozmawiać przez dekadę.

    • I w ramach tej konkurencyjności Sony właśnie podniosło ceny swoich subskrypcji XDD
      Ja naprawdę się zastanawiam, jak to możliwe, że tylu często nawet na codzień rozsądnych, użytkowników konsoli Sony, powtarza tą mantrę o eksach? Jest zapewne jakiś margines osób, u których decyzja o zakupie konsoli podyktowana była jakąś grą (oczywiście ich szanujemy), ale wybór konsola/PC wynika przede wszystkim z wielu racjonalnych przesłanek. Konsola to inny sposób grania inne miejsce w którym to robisz, to inna ekonomia grania, inny wajb obsługi. W tym kontekście eksy miały znaczenie jeśli chodzi o wybór między konsolami, bo wtedy rzeczywiście główne różnice polegały na dostępnych tytułach.
      Tylko,ze garstka eksów dostępnych w przyszłości Sony nic tu nie zwojuje, a pozę tym Xbox już bez tego został daleko z tyłu.
      Najważniejsze jest jednak to, że brak ekskluzywności w niczym nie przeszkadzał Sony produkować dobrych gier. Nie na tym polegała niemoc twórcza jaka u nich zapanowała. Co więcej, dopiero na ogólnodostępnym rynku możemy mówić o prawdziwej konkurencji, która miała być taka zbawienna dla jakości gier. Tymczasem powrót do ekskluzywności jest po prostu ucieczka z tego rynku z podwiniętym ogonem, na z góry upatrzone pozycje. Powrotem do obrony twierdzy, po tym jak próba walki poza nią i wywalczenia nowego terytorium, obnażyła wszystkie słabości.

  2. Reagując na warunki rynkowe oficjalnie przestaję kupować gry Sony.

  3. I to ma być dobra wiadomość?

  4. Nie chcą moich pieniędzy? To nie.

  5. Steam zaraz wyda Steam Machine, który już jest traktowany jak konsola (co nie jest oczywiście prawdą, no ale cóż). Sony trzeba się szybko ewakuować bo to będzie finansowa porażka dla nich.
    Tu nie chodzi o konkurenjce która robi lepsze gry i trzeba się bardziej starać, tu chodzi tylko o konkurencje która daje dostęp do lepszej maszyny.
    Nigdy nie powinni byli wyjść z swojego PS świata, tylko udowodnili jak ludzie co nie grają na PC poważnie przepłacają za gorszą jakość gry.

    • Steam Machine będzie bardziej konsola niż się wydaje. Uderza on bowiem w to co jest istotą konsoli. To ma być PC salonowy, komputer, którego używa się jak konsoli. A właśnie tu leży sedno dotychczasowego nie przenikania się tych dwóch światów.

      • Jeśli patrzy się na to z tej strony to masz racje, więc ustalmy po środku że to bardzo ciekawa hybryda. Ale z tego co wiadomo będzie miała normalny system operacyjny, na którym można praktycznie robić wszystko to co na zwykłym PC.

    • Lepszej maszyny? W jakim względzie?

      • Sam fakt że można ulepszać maszyne by dawała rade z grami za pare lat, nie musisz czekać na Steam Machine 2, by grać w nowe tytuły za 6 lat. Oraz fakt że będzie miała na sobie normalny OS, czyli będzie można robić wszystko to co na zwykłym PC, z czego jest to bardziej hybryda, bardziej skonfigurowana pod gry.

  6. Jan napisał(a):

    Sam fakt że można ulepszać maszyne by dawała rade z grami za pare lat, nie musisz czekać na Steam Machine 2, by grać w nowe tytuły za 6 lat. Oraz fakt że będzie miała na sobie normalny OS, czyli będzie można robić wszystko to co na zwykłym PC, z czego jest to bardziej hybryda, bardziej skonfigurowana pod gry.

    Nie nie będzie można ją ulepszać i będzie słabsza od PS5, jak wyjdzie PS6 to steam machine będzie można nazwać elektrośmieciem

  7. fanboyfpsow 19 maja 2026 o 12:53

    Jedyne vo mnie od Sony interesowało jako PC towca to najnowszy Wolwerine a ze starszych to seria Kilzone i Uncharted od 1 do 3 i Ewentualnie Rezistance reszta mechh. Spider nany wszystkie ograłem tlou też oraz gry od Quantic dream oraz Uncharted 4 i dodate. Porty były różne jedne dobre inne tragiczne. Płakać po tej decyzji nie będę ale też konsoli nie kupię bo ta generacja jest mega jałowa a coś czuję że będzie tylko gorzej

  8. Artur Mazurek 19 maja 2026 o 13:39

    Mosparko napisał(a):

    Najważniejsze jest jednak to, że brak ekskluzywności w niczym nie przeszkadzał Sony produkować dobrych gier. Nie na tym polegała niemoc twórcza jaka u nich zapanowała.

    Nie mogę się z tobą zgodzić. Kierunek obrany za czasów Jima Ryana wskazywał na zachłyśnięcie się potencjałem gier multiplatformowych, w domyśle gier online, ale też remasterami, które miały zwiększać atrakcyjność wydawanych z kilkuletnim opóźnieniem tytułów na PC. Nowe, wielkobudżetowe gry single player, niejako wizytówka platformy, zeszły na dalszy plan. Efektem są setki milionów poniesionych strat, zwolnienia, zamknięte studia i – czym Sony powinno martwić się najbardziej – utracone zaufanie graczy. Potrzeba będzie lat, by posprzątać bajzel po Ryanie, ale zmiany muszą nastąpić natychmiast. Obecna siła PlayStation wynika w dużej mierze ze słabości Xboxa, ale sygnały wysyłane przez nowe kierownictwo każe wierzyć, że „Zieloni” też wyciągają wnioski z lat błędów. I choć nieszczególnie mocno wierzę w Steam Machine, to jeśli tylko Valve uda się utrzymać cenę sprzętu w sensownych granicach, być może wraz z upływem czasu wyrośnie na kolejnego liczącego się konkurenta na rynku konsolowym – wykluczyć się tego nie da. W tej sytuacji Sony musi doskonale zdawać sobie sprawę, że nic nie jest dane na zawsze, a łaska graczy na pstrym koniu jeździ. Powrót do ekskluzywności jest bardzo dobrze odbierany przez core’owych użytkowników PlayStation, którzy widzą w tej decyzji szansę na bycie traktowanymi jako główny target platformy, a nie tylko jeden z wielu, jak miało to miejsce w ostatnich latach. Czy słusznie, przekonamy się w niedalekiej przyszłości.

    • Ale tu jest mowa o grach single, multiki nadal będą na wszystkim. A remastery to prosty i tani skok na hajs.

      A ekskluzywność w sama w sobie nic nie zmieni. Potrzeba dobrych, unikatowych gier. A Sony robi dobre gry, tylko praktycznie cały czas to samo. I być może zadowoli to twardych fanów, ale ekonomicznie może się to nie spinać.

      Tak jak piszesz, zobaczymy, ale wszystko zależy czy wraz z ekskluzywnością zmieni się polityka/filozofia robienia gier.

    • Ale co ma piernik do wiatraka, czyli ekskluzywność do tworzenia wysokobudżetowych gier single player? Czy na PC nie ma takich gier? Gracze ich nie lubią, Sony nie mogło ich produkować? Problemem jest złe zarządzanie, utrata umiejętności wstrzelenia się w potrzeby grających, a nie że te gry są dostępne na innych platformach.
      Myślisz, ze gdyby Sony nie zrobiło remaków swoich niektórych gier portowanych na PC, to zarobiłoby więcej? Myślisz, że Ci którzy nie kupili konsoli wcześniej, zreflektowali by się po latach i weszli w system, żeby nadrobić tytuły sprzed lat?
      Co zaś się tyczy radości core’owych użytkowników PlayStation, to jest prosty mechanizm psychologicznych. Mają gorszy sprzęt, gry często zauważalnie odstają wizualnie od tego jak się prezentują w maksymalnych ustawieniach na PC, nie mają możliwości korzystania ze sceny moderskiej, gry kosztują ich więcej albo muszą się bawić w jakąś partyzantkę ze sprzedawaniem płyt, jest cała galaktyka gier niezależnych, które nigdy na konsole nie trafią. Ekskluzywność gier sprawia, że mogą sami sobie próbować racjonalizować, że dale siedzą w konsoli 😉
      Oczywiście lekko się wyzłośliwiam, ponieważ obi platformy mają swoje plusy i minusy, ale zasadniczo słuchanie głośnych fanatyków nie ma sensu, a już na pewno nie jest argumentem.

  9. Dominik Polewka 19 maja 2026 o 18:56

    I bardzo dobrze. Lepiej, żeby gry były ekskluzywności na konsole playstation niż być dostępne na wielu platformach.

    • Fani PlayStation się cieszą z ekskluzywności ale takie Euro/American Truck Simulator porty z PC na konsole podobno już 1 milion ma na liście życzeń.

  10. I bardzo dobrze, exami stoja konsole (a przynajmniej powinny). Zaczynalem od pecetow, ale PS3 kupilem dla Demons souls, PS4 dla Bloodborna, Switcha dla Zeldy, Mario i Metroida itd.
    Zreszta zestaw pc+ps5 (+ ewentualnie switch) to dawna bylo najlepsze combo dla graczy.

    Eksy to byla kiedys siła, dziś to mocno padło (barachla typu nowy God of war czy Spiderman), moze w koncu wrócą na wlasciwa droge.

    A kto teraz placze najwiecej? Zaloze sie ze piraci, ci co i tak nie kupowali, a grali we wszystko. Tych mi nie zal w ogole. A nawet sie ciesze.

  11. No ja tez zostalem z Playstation. Kupowalem z mysla o konkretnych exach, ale wiadomo ze dla jednej gry to troche szkoda tyle kasy wydawac, wiec inne eksy tez zaliczylem, a potem i multiplatformy zaczalem kupowac wraz ze starzeniem sie mojego peceta.
    Dzis praktycznie to złomek i nic nie uciagnie oprocz indykow (nowy w planach), ale nowosci regularnie ogrywam na PS5.

  12. Panta rhei. Nic już nie będzie jak dawniej.
    MS też nie będzie produkował eksów, nie będzie wojny konsol, ucieczka Sony jest tylko gestem ich bezradności.

  13. Ale wiesz, ja to nawet nie złośliwie. Przestanę kupować bo po prostu ich nie będzie na tym na czym gram.

  14. *Missclick, to miała być odpowiedź do Kaleos

  15. Znasz dwie osoby, no to Sony ma pole do popisu 😉 A nie wróć, już mają konsole.

Skomentuj