5 Komentarze

15 najlepszych gier pierwszej połowy 2026 roku

15 najlepszych gier pierwszej połowy 2026 roku
Nie czarujmy się – już teraz wszyscy doskonale wiemy, jaka produkcja zostanie grą roku 2026. No chyba że Rockstar zrobi nam psikusa i na ostatniej prostej przełoży debiut swojego opus magnum na później. Nie znaczy to jednak, że w branży panuje posucha i nic ciekawego się nie ukazuje. Wręcz przeciwnie!

Wybór tylko 15 najlepszych gier pierwszej połowy roku był niezwykle trudny i z bólem serca musiałam zrezygnować z kilku naprawdę fajnych tytułów (Phonopolis, chlip). A więc bez zbędnego przedłużania – oto subiektywne top 15 produkcji roku Pańskiego 2026 – „Edycja Doczerwcowa” włącznie. Kolejność niedźwiedzia (moje widzimisię).

Resident Evil: Requiem


Data premiery: 27 lutego 2026
Producent: Capcom
Gatunek: survival horror
Ocena na cdaction.pl: 8+ (link do recenzji)

Leon S. Kennedy powraca w chwale! Może od ostatniej misji przybyło mu trochę zmarszczek (które pozwala dostrzec śliczna grafika, ups), ale za to nie stracił nic ze swoich umiejętności eksterminacyjnych. Niczym najbardziej przegięty bohater kina akcji rozwala zombiaki piłą mechaniczną, shotgunem czy butem z półobrotu, rzucając do tego kiczowatymi one-linerami – tak czerstwymi, że instynktownie bierzemy łyk wody. A mimo to micha się nam cieszy.

To jednak tylko jedna strona medalu. Druga i równorzędna bohaterka gry – Grace Ashcroft – to młoda analityczka FBI, przypadkowo wplątana w całą zombiaczą kabałę. I to, co dla Leona jest zwykłym wtorkiem, dla niej stanowi niekończące się pasmo traum. Wcielając się w nią, trzeba wykazać się sprytem, umiejętnością skradania się i dobrymi zwieraczami, kiedy jakieś monstrum wyskoczy nagle zza rogu i zrobi nam „ugabuga” prosto w twarz. Dwa różne podejścia do gameplayu i horroru, oba wyborne.

007 First Light

007 First Light

Data premiery: 27 maja 2026
Producent:
IO Interactive
Gatunek:
przygodowa gra akcji / skradanka
Ocena na cdaction.pl:
8 (link do recenzji)

W historii gier nie brakowało produkcji opowiadających o przygodach Jamesa Bonda – raz lepszych, raz gorszych – ale 007 First Light zdecydowanie należy do tych bardziej udanych. Nie ma się co dziwić, bo developerzy z IO Interactive, czyli twórcy serii Hitman, wydawali się wręcz stworzeni do poprowadzenia projektu o najsłynniejszym z agentów Jego Królewskiej Mości ku świetlanej przyszłości.

Mamy tu do czynienia z początkami kariery Jamesa – od rekrutacji, przez treningi, aż po pierwsze misje, w których dopiero zdobywamy cenne doświadczenie. Czasem trzeba się wykazać sprytem, czyli okraść przeciwników albo użyć na nich blefu, innym razem przekraść się za ich plecami, a gdy wszystko inne zawiedzie, w ruch idą piąchy i różne fikuśne gadżety przygotowane przez Q. Idealna gra, aby wypełnić bondowską pustkę w sercu przed kolejnym filmem.

Crimson Desert

Crimson Desert

Data premiery: 19 marca 2026
Producent:
Pearl Abyss
Gatunek:
przygodowa gra akcji z otwartym światem
Ocena na cdaction.pl:
6+ (link do recenzji)

Crimson Desert wzbudza skrajne emocje. Można tej grze równie dobrze wystawić okrągłą dziesiątkę, jak i piątaka, a każdą z tych ocen da się obronić i sensownie uargumentować. Wszystko zależy od tego, co tak naprawdę się dla nas liczy, kiedy odpalamy erpega. Wolimy świetną, wciągającą fabułę i zapadających w pamięć enpeców czy też może niemal absolutną wolność, jaką oferują wirtualne światy?

Jeśli nasze serce ciągnie bardziej ku tej drugiej opcji, to przepadniemy w Crimson Desert na amen. Czeka tu bowiem naprawdę przeogromna „piaskownica”, którą aż po same brzegi wypełniono zawartością. Mamy tutaj masę lokacji do odkrycia, potworów do ubicia, przedmiotów do zlootowania i surowców do zebrania. Miłośnicy minigier też będą zadowoleni. Można spędzić w grze setki godzin, a i tak nie zobaczyć wszystkiego. Jeśli cierpisz na niedobór czasu, nawet do tego tytułu nie podchodź.

Cairn


Data premiery: 29 stycznia 2026
Producent:
The Game Bakers
Gatunek:
gra przygodowo-zręcznościowa z elementami survivalu
Ocena na cdaction.pl:
10 (link do recenzji)

Niewiele osób czekało na tę pozycję. Nie dziwi to specjalnie, gdyż na papierze opowieść o wspinaniu się na górę nie brzmi jakoś specjalnie zachęcająco. Po premierze okazało się jednak, że to tytuł absolutnie wyjątkowy, który pod płaszczykiem wyprawy alpinistycznej kryje całe mnóstwo prawd o życiu, ambicjach i relacjach międzyludzkich, zmuszając do czasem mocno niekomfortowych przemyśleń na temat tego, co tak naprawdę się dla nas liczy oraz ile jesteśmy w stanie poświęcić, by to zdobyć.

Gra zebrała świetne oceny (łącznie z dychą u nas na stronie!), broniąc się nie tylko mistrzowską warstwą fabularną, ale też współgrającym z nią gameplayem. System wspinaczki, pozwalający poruszać każdą kończyną głównej bohaterki osobno, by szukać punktów zaczepienia i miejsc do podciągnięcia się, jest nie tylko oryginalny, ale też bardzo przyjemny „w obsłudze”. Polecam, zwłaszcza jeśli sami nie macie możliwości pojechać w góry w te wakacje.

Mixtape

Mixtape zebrał dobre oceny od krytyków i słabe od graczy, co wywołało kłótnię. Do dyskusji dołączyło nawet oficjalne konto Xboksa

Data premiery: 7 maja 2026
Producent:
Beethoven and Dinosaur
Gatunek:
narracyjna przygodówka
Ocena na cdaction.pl:
8+ (link do recenzji)

Kto by pomyślał, że mała, niepozorna gierka wydana przez Annapurnę Interactive wywoła w sieci takie poruszenie? Po jednej stronie barykady znaleźli się recenzenci kilku growych portali, którzy wystawili jej maksymalne noty, a po drugiej grupa niezadowolonych graczy twierdzących, że to musi być jakiś żart, bo krótki symulator chodzenia z irytującą główną bohaterką zdecydowanie na 10/10 nie zasługuje. No i kto ma rację?

Nie wiem. To zależy, jak komu zażre opowiadana tutaj historia i czy wczuje się w te wszystkie buzujące nastoletnie emocje. Bywa smutno, bywa niezręcznie, bywa niekomfortowo, ale też zabawnie i wzruszająco. Jak w życiu. Warto przekonać się osobiście, czy taka opowieść do was przemówi i czy dacie się ponieść nostalgii za prostszymi czasami. Tym bardziej że ścieżka dźwiękowa – Joy Division! The Cure! Iggy Pop! – jest naprawdę świetna.

Pathologic 3


Data premiery: 9 stycznia 2026
Producent:
Ice-Pick Lodge
Gatunek:
psychologiczny horror / RPG
Ocena na cdaction.pl:
9+ (link do recenzji)

Lubicie gry dla masochistów? Sprawia wam przyjemność, gdy dany tytuł wami pomiata, wyciera podłogę i śmieje się w twarz z waszych nędznych wysiłków? Tak? To witajcie w Pathologic 3 – produkcji mocno dziwnej, wymagającej, ale też wyjątkowej, jak to zwykle bywa w przypadku dzieł studia Ice-Pick Lodge. Nie dajcie się zmylić „trójce” w tytule – to nie kontynuacja poprzedniczki, tylko raczej alternatywna historia pokazana z innej perspektywy. Tak, to skomplikowane i takie właśnie ma być.

Wcielamy się w Daniila Dankowsky’ego, młodego lekarza z wielkiego miasta, który przyjeżdża na zadupie w prostym celu – pokonać śmierć. Jak widać, ambicji mu nie brakuje, lecz stając twarzą w twarz z epidemią śmiertelnej choroby, będzie zmuszony przemyśleć sobie to i owo. Zwłaszcza że stoczy walkę nie tylko z zarazą, ale też z ludzką małostkowością oraz własnymi demonami. Pathologic 3 to zdecydowanie tytuł nie dla wszystkich, ale można w nim znaleźć surowe piękno.

Vampire Crawlers


Data premiery: 21 kwietnia 2026
Producent:
poncle
Gatunek:
karcianka / roguelite / dungeon crawler

Jak najkrócej opisać Vampire Crawlers? Cóż, to Vampire Survivors, tylko w formie deckbuilderowego dungeon crawlera. Twórcy ze studia poncle wykorzystali znajomą pixelartową estetykę, dosłownie przenosząc wygląd potworów, przedmiotów i bohaterów do świata erpegowych korytarzówek spod znaku chociażby Wizardry.

Chodzimy skokowo po planszach, zbieramy loot i rośniemy w siłę, ale przede wszystkim przedzieramy się przez hordy przeciwników. Walki polegają na używaniu kart i łączeniu ich w coraz potężniejsze combosy. Mowa o roguelicie, a więc każda rozgrywka wygląda nieco inaczej, gdyż losuje się inny zestaw potworów i nagród, ale za zdobyte po runie pieniądze możemy odblokować nowych bohaterów i permanentne buffy. Choć brzmi to wszystko niepozornie, gra wciąga jak bagno. Komplet achievementów już wbiłam, czekam teraz na nowe dodatki!

Pragmata

Pragmata

Data premiery: 17 kwietnia 2026
Producent:
Capcom
Gatunek:
przygodowa gra akcji
Ocena na cdaction.pl:
9+ (link do recenzji)

Capcom wciąż na fali! Po raz drugi na tej liście i ponownie zasłużenie. Tym razem być może nawet bardziej, gdyż zamiast tworzyć kolejną odsłonę znanej i lubianej marki, postawiono na kompletnie nowy tytuł, który dopiero musiał swoją jakością zdobyć przychylność graczy. Wygląda na to, że ryzyko się opłaciło. Pragmata nie dość, że zebrała pozytywne oceny w branży, to jeszcze sprzedała się na tyle dobrze, że jakiś sequel pozostaje już tylko kwestią czasu.

Powiem to jako tata – wzruszyła mnie Pragmata

Co tak mocno przyciągnęło graczy do tej produkcji? Można oczywiście gdybać, że to wciągające i dynamiczne walki albo ciekawe łączenie umiejętności bohaterów, ale prawda jest tylko jedna – to wszystko dzięki Dianie. Urocza androidka o wyglądzie i zachowaniu małego dziecka kradła serca na prawo i lewo, rozbudzając instynkt tacierzyński nawet w największych twardzielach. Czy te słodkie oczy mogą kłamać? Pewnie, że tak – uważajcie na robotyczną propagandę.

Mewgenics


Data premiery: 10 lutego 2026
Producenci: Edmund McMillen i Tyler Glaiel
Gatunek:
taktyczny roguelite RPG
Ocena na cdaction.pl:
9 (link do recenzji)

Gra o kotach i dla kociarzy, o ile nie przeszkadzają im powszechna makabra, kloaczny humor i cała masa krzywd, jakie mogą spotkać nasze futrzaki. Edmund McMillen, twórca Binding of Isaac, zaprasza w kolejną podróż o podobnie odjechanej stylistyce, w trakcie której – zamiast schodzić coraz głębiej w piwniczne czeluście – tym razem wyślemy erpegową drużynę mruczków, aby zwiedzały świat i tłukły w turach potwory.

Mewgenics to gra prosta do ogarnięcia, lecz trudna do zmasterowania. Pełno tu różnych mechanik, zależności, nowych klas, przedmiotów, umiejętności do odblokowania, nie wspominając o całym systemie rozmnażania sierściuchów, aby przekazywały pożądane geny z pokolenia na pokolenie. Zabawa na dziesiątki, jeśli nie setki godzin. A do tego soundtrack jest absolutnie fantastyczny – każdy boss ma swoją piosenkę!

Esoteric Ebb


Data premiery: 3 marca 2026
Producent:
Christoffer Bodegård
Gatunek:
RPG
Ocena na cdaction.pl:
8+ (link do recenzji)

Ogromny sukces finansowy i artystyczny Disco Elysium sprawił, że zaczęło powstawać coraz więcej gier próbujących naśladować arcydzieło ZA/UM w sposobie narracji czy prezentacji. Jedną z ciekawszych propozycji jest Esoteric Ebb, które zabiera nas w podróż do świata fantasy podlanego mocno sosem Dungeons & Dragons ze szczyptą pratchettowskiego humoru i łyżeczką filozofii.

Śledztwo w sprawie wybuchu w herbaciarni, które główny bohater – Kleryk – musi przeprowadzić, to tylko punkt wyjścia do znacznie bardziej zagmatwanej historii – znalazło się tu miejsce dla wojujących ze sobą frakcji i ideologii, różnych ras i klas, a nawet istot boskich. Do tego zgłębiamy psychikę protagonisty, wsłuchując się w nieustannie kłócące się ze sobą statystyki reprezentujące różne części jego osobowości. Czy Inteligencja wygra z Siłą? A czy pióro faktycznie potężniejsze jest od miecza? I tak pewnie wszystko pozamiata kula ognia.

Mina the Hollower


Data premiery: 29 maja 2026
Producent:
Yacht Club Games
Gatunek:
zeldoid / soulslite

Czarny koń… czy też mysz tegorocznego wyścigu po nagrody. Ta niepozorna gierka wywołała powszechne zachwyty i zebrała świetne recenzje. Łatwiej zrozumieć jej fenomen, wiedząc, że odpowiada za nią studio Yacht Club Games, które wcześniej dało światu kultowego Shovel Knighta. Co jak co, ale na uroczych grach akcji retro owi twórcy znają się jak nikt inny.

Tym razem również udało im się dostarczyć produkt, który mile połechce wszystkich tęskniących za zamierzchłymi czasami. Mina the Hollower celuje w estetykę Game Boya Color, chociaż odpowiednio „uładnioną”. Bohaterka otrzymała sporo różnych umiejętności i broni, aby poradzić sobie z zamieszkującymi gotycki świat paskudami, ale łatwo nie będzie. Warto dać myszy szansę, bo pokonywanie przeciwności losu sprawia tu wiele frajdy. Lepszego Bloodborne’a na pecety nie dostaniecie.

Mouse: P.I. For Hire

Polski developer ukrył w grze o myszach przepis na zupę. Jeden z graczy nawet ją ugotował

Data premiery: 16 kwietnia 2026
Producent:
Fumi Games
Gatunek:
boomer shooter
Ocena na cdaction.pl:
8 (link do recenzji)

Kolejna gra z myszą w roli głównej, ale z kompletnie innej bajki. Dosłownie. Grafiką Mouse: P.I. For Hire przypomina bowiem stare kreskówki Disneya z czasów „Parowca Williego”. Śliczna animacja kryje w sobie jednak całkiem rozbudowaną oldskulową strzelankę w klimatach noir, chociaż potraktowaną ze sporym przymrużeniem oka. I raczej zdecydowanie nie dla dzieci.

Nie chodzi tutaj nawet o przemoc – przerysowaną na maksa, zabawną i z fantazyjnymi pukawkami – lecz o liczne żarty językowe i nawiązania, które młodsze osoby niekoniecznie wyłapią. Chociażby imię głównego bohatera, Jacka Peppera (któremu głos podkłada sam Troy Baker), stanowi odwołanie do jednego z rodzajów sera. Cóż, może właśnie stąd wziął się zarzut z pewnej recenzji o zbyt dużej zawartości tego mlecznego przysmaku w grze. Sprawdźcie sami, nawet jeśli macie uczulenie na laktozę.

Zero Parades: For Dead Spies


Data premiery: 21 maja 2026
Producent:
ZA/UM
Gatunek:
RPG
Ocena na cdaction.pl: 9
(link do recenzji)

O tej grze było głośno na długo przed premierą, choć niekoniecznie z dobrych powodów. Cała drama związana z wykolegowaniem większości oryginalnych twórców Disco Elysium z ZA/UM ciągnęła się smrodkiem za tym projektem. Wiele osób zastanawiało się, czy bez Kurvitza i spółki ekipa w ogóle poradzi sobie z dowozem erpega na co najmniej dobrym poziomie, bo wybitności nikt już nie oczekiwał. Jak się wydaje, ta trudna sztuka się devom udała, gdyż recenzje okazały się zaskakująco pozytywne.

Zero Parades, chociaż graficznie i gameplayowo bardzo podobne do poprzedniego dzieła studia, stawia na trochę inny klimat. Tym razem wcielamy się w agentkę z poważnymi problemami psychicznymi, która po raz kolejny musi zanurzyć się w pełnym fałszu i zdrad świecie szpiegów. Na swojej drodze spotyka mnóstwo barwnych postaci, mogących jej pomóc albo zaszkodzić. Wiele zależy od rzutu kośćmi. Pora zagryźć zęby i zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań. Czasem to właśnie porażki prowadzą do najciekawszych sytuacji.

Nioh 3

Nioh 3

Data premiery: 6 lutego 2026
Producent:
Team Ninja
Gatunek:
RPG akcji / soulslike
Ocena na cdaction.pl:
9 (link do recenzji)

Seria Nioh jakoś niekoniecznie się w Polsce przebiła. O „jedynce” mówiło się raczej w kontekście „japońskiego Geralta” jako głównego bohatera, a z „dwójki” się naśmiewano, no bo to „nioh nioh”. „Trójka” zamyka jednak żartownisiom usta, gdyż dawno na rynku nie pojawił się równie udany soulslike, który nie tylko doskonale wykorzystuje znajomą formułę, ale też wnosi sporo od siebie.

Głównie chodzimy tu po ogromnym świecie i klepiemy yokai (upraszczając: japońskie demoniczne bóstwa). Podczas walki można się przełączać pomiędzy dwoma stylami – samuraja (wolniejszy, ale potężniejszy) oraz ninja (szybszy, ale słabszy). Do tego oczywiście, jak to w tym gatunku bywa, jesteśmy zasypywani różnymi rodzajami oręża, by móc wybrać sobie naszego ulubieńca do koszenia przeciwników. Uwaga jednak na wersję pecetową – podobno gra ma nadal problemy z optymalizacją.

Saros


Data premiery: 30 kwietnia 2026
Producent:
Housemarque
Gatunek:
roguelite
Ocena na cdaction.pl:
7 (link do recenzji)

Returnal studia Housemarque to bardzo porządna strzelanka roguelite’owa, więc dlaczego by nie spróbować po raz drugi wejść do tej samej rzeki? Nie osiągnie się już wprawdzie podobnego efektu nowości, ale może będzie to dobra okazja, aby co nieco poprawić i usprawnić, zwiększając frajdę z rozgrywki. Patrząc po ocenach, chyba nie do końca się to udało, jednak pomimo paru potknięć Saros to wciąż porządny kawał kodu, zwłaszcza dla osób szukający takich samych (bądź zbliżonych) wrażeń jak w pierwowzorze.

Nie mamy tu do czynienia z bezpośrednią kontynuacją. Wcielamy się w innego bohatera (w tej roli Rahul Kohli) i przeżywamy inną, chociaż generalnie podobną, przygodę. Strzelamy, unikamy pocisków niczym w rasowym bullet hellu, a to wszystko w bardzo klimatycznych lokacjach dziwnej planety Carcosa. Jeśli powinie się nam noga, to kaputt, zaczynamy od nowa. Posiadacze PS5 powinni zwrócić na ten tytuł uwagę, choć dobrze byłoby obadać najpierw tańszego Returnala, czy mechanika w ogóle wpasuje się w wasze gusta.

5 odpowiedzi do “15 najlepszych gier pierwszej połowy 2026 roku”

  1. Ach, piękne zestawienie gier, w które zagram przy dobrych wiatrach za kilka lat. Mam je w większości na wishlistach, ale postanowiłem zabrać się w tym roku za klasyki sprzed lat, np. Okami HD. Mam w bibliotekach na różnych platformach tyle godnych uwagi tytułów, że po raz pierwszy od dawna postanowiłem spojrzeć wstecz. Wyglądam trochę jak ten stary dziad z mema, który na porządnym pececie odpalającym wszystko „na ultra” woli na tę chwilę indyki i retro 🙂 2026 pod kątem ogrywania nowości praktycznie odpuszczam, nie licząc chyba tylko nowego PESa na Switcha 2, tj. eFootball Kick Off 🙂 Rok temu było odwrotnie – Kingdom Come 2, Ekspedycja 33, Silksong… – nowość goniła nowość i bawiłem się znakomicie. Teraz postanowiłem zwolnić i też jest spoko. Ale gdybym miał jeszcze w coś zagrać z tego roku, to w pierwszej kolejności w Minę, Pragmatę i 007. Ale co się odwlecze…

    • Styl artystyczny Okami niezmiennie zachwyca do dziś. I też dzisiejsze nowości ogram najwcześniej za kilka lat. Może z wyjątkiem Zero Parades, które czeka u mnie na swoją kolej i Gothica Remake (w zależności jak dobrze go połatają).

    • Krzycztow napisał(a):

      Ach, piękne zestawienie gier, w które zagram przy dobrych wiatrach za kilka lat. Mam je w większości na wishlistach, ale postanowiłem zabrać się w tym roku za klasyki sprzed lat, np. Okami HD. Mam w bibliotekach na różnych platformach tyle godnych uwagi tytułów, że po raz pierwszy od dawna postanowiłem spojrzeć wstecz. Wyglądam trochę jak ten stary dziad z mema, który na porządnym pececie odpalającym wszystko „na ultra” woli na tę chwilę indyki i retro 🙂 2026 pod kątem ogrywania nowości praktyc…

      Mam tak samo, ostatnio kupiłem i pograłem w Bayonettę. I muszę powiedzieć, że największy problem tej gry to fatalna kamera… Naprawdę trzeba się trochę przemęczyć…

  2. Nie grałem w ani jedną, ale ja dopiero w takiego Cyberpunka zagrałem w zeszłym roku. Jak się taki trend utrzyma to zagram w coś z tej listy za jakieś 5 lat 😅

  3. Z tych 15 grałem w Nioh3 i Esoteric Ebb, na wishliście mam jeszcze Zero Parades, które ogram na pewno. Pozostałe 12 gier nie interesuje mnie w ogóle, a do zestawienia dodałbym na pewno Banquet for Fools i Gothic 1 Remake, które na pewno są lepsze od kilku innych gier.

Skomentuj