Były szef PlayStation wypróbował Steam Machine. Nie poleca go z bardzo prostego powodu

Były szef PlayStation wypróbował Steam Machine. Nie poleca go z bardzo prostego powodu
Ale ma też słowa pochwały.

Steam Machine trafiło na rynek z wielkim hukiem i choć gracze żywili wobec tego sprzętu wielkie nadzieje, wydaje się, że duża część jest nim rozczarowana. Głównym problemem jest stosunek jakości do ceny, co w swoim tekście poświęconym Steam Machine podkreśla mikos. Ponoć miało być taniej, ale co się stało, to się nie odstanie. Shuhei Yoshida, były szef PlayStation, dorzucił do tematu swoje trzy grosze.

We wpisie na X-ie Yoshida podzielił się wrażeniami po kilku godzinach korzystania ze Steam Machine. Zauważył, że sprzęt nie jest zbyt wydajny, a odpalenie na nim niektórych gier zajmuje bardzo długo.

Wydajność w 3D jest… taka średnia.

Shuhei Yoshida

Ostatecznym argumentem, jakiego Yoshida używa jednak przeciw Steam Machine, jest cena. To żadne zaskoczenie – cena jest powodem, dla którego wielu graczy wstrzymuje lub przynajmniej waha się przed zakupem, a część posiadaczy sprzętu Valve jest z niego niezadowolona.

[Steam Machine] pozwala mi grać w gry ze Steama na telewizorze w salonie i to wystarczy, żeby je zatrzymać. Ale cena była bardzo nieprzyjazna. Trudno mi polecić ten sprzęt, chyba że do researchu.

Shuhei Yoshida

Niestety według analityków niewykluczone, że Steam Machine to dopiero początek objawów rosnących cen hardware’u gamingowego. PlayStation 6 czy nowy Xbox mogą mieć podobną cenę (chociaż miejmy nadzieję, że przy tym lepszą wydajność). Większość zgadza się, że winę za rosnące ceny m. in. RAM-u to wina rozwijających się rynków związanych z generatywną sztuczną inteligencją.

Steam Machine znalazło swoich amatorów, ale cena przyćmiewa wszystko, co można powiedzieć o nim dobrego. Ostatecznie również Yoshida nie ma dla Valve tylko słów krytyki – chwali między innymi interfejs i niektóre funkcje kontrolera. Samo to nie wystarczy jednak większości graczy, by zdecydować się na tak drogi zakup.

Skomentuj