Arkane ma problemy z produkcją Marvel’s Blade. Założyciel studia zadał intrygujące pytanie
Wczoraj na branżę została zrzucona kolejna – po ogłoszeniu Sony o odejściu od wydań fizycznych – bomba. Xbox zapowiedział masowe zwolnienia na niespotykaną dotąd skalę. Pracę ma stracić ponad 3 tysiące osób na przestrzeni całej gamingowej dywizji Microsoftu. Co jednak najistotniejsze – żadne z posiadanych przez „Zielonych” studiów nie zostanie zamknięte.
Ninja Theory (Hellblade) oraz Undead Labs (State of Decay) sprzedano innym firmom, a tworzone przez nie projekty doczekają się premier. Z kolei Double Fine (Psychonauts) oraz Compulsion Games (South of Midnight) powracają do bycia niezależnymi studiami. Pod znakiem zapytania znalazło się natomiast Arkane Lyon, którego kierownictwo (ze względu na francuskie prawo pracy) wciąż negocjuje jeszcze niektóre kwestie z radą pracowników. Nie wiemy zatem, jaki los czeka tworzone przez studio Marvel’s Blade. Najnowsze doniesienia Toma Warrena nie nastrajają jednak optymizmem.
Na łamach The Verge ukazał się niedawno obszerny raport podsumowujący reorganizację Xboksa. Znalazł się tam również fragment dotyczący sytuacji Arkane oraz stanu Marvel’s Blade. Według informacji przekazanych przez serwis studio wciąż tworzy grę pod kierownictwem Xboksa, jednak prace się przedłużają. Doprowadziło to do przekroczenia przewidzianego na produkcję budżetu.
Marvel’s Blade zapowiedziano jeszcze w 2023 (!) roku podczas The Game Awards. Od tamtego czasu nie dostaliśmy w zasadzie żadnych oficjalnych informacji na temat stanu projektu, nie wspominając nawet o materiałach z rozgrywki. Cisza zdecydowanie nie napawała optymizmem, a plotki, takie jak ta z zeszłego tygodnia, tylko tłamsiły nadzieje fanów na zobaczenie łowcy wampirów w akcji.
Sytuację Arkane skomentował w serwisie X (dawniej Twitter) Raphael Colantonio, jeden z założycieli studia, który jednak nie pracuje już jego szeregach. „Co do Arkane, po ile to? Pytam dla kolegi” – czytamy we wpisie twórcy sugerującym, że mógłby on być zainteresowany odkupieniem firmy.
Cóż, wygląda na to, że nad Blade’em wisi chyba jakieś fatum. Film z Mahershalą Alim przeszedł przez piekło produkcyjne, by ostatecznie zostać porzucony, a los gry autorstwa Arkane wciąż pozostaje nieznany. Trzymajmy kciuki za to, że Francuzi jakoś przetrwają ten trudny okres i będą w stanie dowieźć jakościowy produkt. A może nawet trafią w dobre ręce dawnego założyciela?
Przed Arkane malują się dwa scenariusze: albo studio się wykupi, albo zostanie zamknięte. Nie widzę możliwości, by w obliczu wszystkich pogłosek z tego Blade’a miało wyjść coś dobrego, a już na pewno nie na tyle dobrego, by zarobić mnóstwo pieniędzy zadowalając Microsoft.
Jest trzecie wyjście, mianowicie przemianowania produkcji na: Vampire the Masquerade – Bloodlines 3.