Zwolnieni pracownicy id Software zdradzają, jak proces restrukturyzacji wyglądał od środka. „To była rzeźnia”

Zwolnieni pracownicy id Software zdradzają, jak proces restrukturyzacji wyglądał od środka. „To była rzeźnia”
Ech, czyli w zasadzie, co drugi dzień w tej branży.

Branża gier wideo przechodzi obecnie przez olbrzymie trzęsienie ziemi. Sony zapowiedziało niedawno, że rezygnuje z fizycznej dystrybucji gier, czym wzbudziło oburzenie nie tylko społeczności fanów, ale i twórców. Xbox ogłosił z kolei olbrzymie zwolnienia obejmujące ponad 3 tys. osób. Na szczęście nie skasowano żadnych oficjalnie zapowiedzianych projektów oraz nie zamknięto posiadanych przez „zielonych” studiów, bowiem część wróciła do bycia niezależnymi, a część znalazła się w rękach nowych właścicieli. 

Choć w oficjalnym komunikacie nie było mowy o id Software (a tylko o ZeniMaksie, który jest pośrednio właścicielem studia), to niedługo po ogłoszeniu restrukturyzacji dowiedzieliśmy się, że szeregi twórców Dooma dramatycznie się uszczupliły. Różne źródła podają odmienne wartości, ale mówi się o redukcji nawet 70% etatów, co jest w zasadzie pogrzebem studia. Byli pracownicy studia oraz ci, którzy utrzymali się na wodzie postanowili opowiedzieć, jak sytuacja wygląda z ich perspektywy. 

W reportażu GamesBeata możemy znaleźć wypowiedzi kilku zwolnionych osób, przedstawiających swoje spojrzenie na zwolnienia w id Software. Jeden z anonimowych pracowników nie przebiera w słowach i wprost określa proces restrukturyzacji jako „rzeźnię, której skalą był zaskoczony”. Daniel Gagne (projektant interfejsu użytkownika) pozostał na swoim stanowisku, jednak nie ukrywa targających nim emocji.

Będąc w branży już przeszło 25 lat widziałem sporo restrukturyzacji, ale ta konkretna boli mnie znacznie bardziej. Zobaczenie jak przyjaciele i współpracownicy – z których część spędziła w id Software ponad dwie dekady – tracą pracę, rozdziera serce. Ekosystem gier AAA musi się zmienić, ponieważ obecny model nie jest w stanie utrzymać ludzi budujących te światy.

Inny z pracowników dorzucił również, że był wypalony pod koniec prac nad DLC do Doom: The Dark Ages i jego również przytłoczyła skala zwolnień. 

To było bardzo stresujące, a ja jestem całkowicie wypalony, bo dopiero co skończyliśmy prace nad dodatkiem. Przewidywaliśmy, że zwolnienia wpłyną na nas, ale nie spodziewaliśmy się aż takiej skali.

Kilka słów od siebie dołożył również John Romero, ojciec Dooma i założyciel id Software. Legendarny twórca zaznaczył, że „rozumie, co znaczy opuścić id, kiedy id wciąż trwa”. Pełną wypowiedź znajdziecie poniżej. 

Niestety nie wiemy, jaki jest stan projektów, nad którymi id Software pracowało w ostatnim czasie. Wedle doniesień GamesBeata zaliczają się do nich Fury (nowa marka, kojarząca się z filmami o Johnie Wicku), gra z serii Perfect Dark oraz wieloosobowa odsłona Dooma. Biorąc pod uwagę skalę zwolnień, wątpię, czy którykolwiek z tych tytułów ujrzy światło dzienne, bo zwyczajnie nie będzie kto miał ich zrobić. Ech, wygląda to niestety jak początek smutnego końca legendarnego studia. 

Skomentuj