Twórcy Stalkera 2 dementują plotki o ogromnym finansowaniu Microsoftu. „Te doniesienia nie są prawdziwe”
GSC Game World współpracowało z Microsoftem nad Stalkerem 2, aby tytuł był przez rok po premierze ekskluzywny dla Xboksa. Według niedawnych doniesień ta współpraca miała też uwzględniać znaczne finansowanie dla twórców – Siergiej Grigorowicz, założyciel studia, stwierdził niedawno, że „zieloni” mieli z góry wyłożyć więcej dolarów, niż kosztowałaby produkcja gry. Jak jednak twierdzi samo studio, z którym Grigorowicz nie jest związany od 2023 roku, twierdzenia te mijają się z prawdą.

Twórcy w oświadczeniu dla mediów odnieśli się do słów założyciela, dementując sensacyjne wiadomości o ogromnym finansowaniu ze strony Microsoftu. Jak zaznacza GSC Game World, Grigorowicz nie miał zbyt dużo wspólnego z umową z „zielonymi” (via IGN).
W zgodzie z umową pomiędzy stronami [GSC Game World i Microsoftem – dop red.] Siergiej nie brał udziału w negocjacjach z partnerami odnośnie do Stalkera 2 lub jego tworzenia przez cały cykl produkcji. Zawsze przestrzegamy takich porozumień, dlatego jego komentarze dotyczące działalności studia nie mogą stanowić rzetelnego odzwierciedlenia faktycznego stanu rzeczy.
GSC Game World podkreśla przy okazji, że to środki Maksa Krippy, obecnego właściciel studia, przełożyły się na większość budżetu Stalkera 2. A było na co wydawać pieniądze, ponieważ oprócz wieloletniego, wielokrotnie przedłużanego cyklu produkcyjnego, twórcy w wyniku napaści Rosji na Ukrainę przenieśli się ze swoim biurem bliżej zachodniej granicy swojego kraju, nie wspominając już o tym, że sama wojna również w całej sytuacji nie pomagała.
Studio od premiery Stalkera 2 zajmowało się przede wszystkim łataniem gry, a także produkcją dodatku fabularnego pod tytułem Cost of Hope. Choć ten wciąż nie ma dokładnej daty premiery, to wiemy, że zostanie wydany jeszcze tego lata.
Asha Sharma przeczytała newsa, GSC przeszło do defensywy. 😀