Patch 2.0 do Stalkera 2 był dla twórców koszmarem. „Mogę teraz płakać?”
Dokładnie dwa tygodnie temu Stalker 2 doczekał się wersji 2.0, która może nie była tak spektakularna, jak bliźniacza aktualizacja do Cyberpunka 2077, lecz wprowadziła istotne zmiany. Przede wszystkim odpowiedzialne za grę GSC Game World przesiadło się na nowszą wersję Unreal Engine’a, za czym szły ulepszenia w sferze oświetlenia, generowania roślinności i innych elementów szaty graficznej. Jak zdradzają teraz twórcy, wszystko to było okupione zdrową dawką potu i łez.

W rozmowie z PC Gamerem podczas niedawnego Gamescomu Maria Grygorovych, producentka Stalkera 2, na pytanie o proces tworzenia aktualizacji 2.0 odpowiedziała: „Czy mogę teraz płakać?”. Stwierdziła, że był on niezwykle trudny, ponieważ wiele rozwiązań GSC Game World było specjalnie napisanych pod ten konkretny projekt i przenoszenie ich do nowszej wersji silnika kosztowało twórców sporo czasu i nerwów. Jak tłumaczy zaś Ievgen Grygorovych, szef studia, wspomniane problemy wynikają z tego, w jakim momencie zaczęto tworzyć Stalkera 2.
Gdy rozpoczynaliśmy pracę nad grą, korzystaliśmy z Unreal Engine’a 4. Później zmieniliśmy go na „piątkę”, ale elementy silnika związane z otwartym światem nie były wówczas wystarczające jak na nasze potrzeby. Zrobiliśmy więc sporo autorskich zmian, by je spełnić. Następnie w kolejnych aktualizacjach Epic [twórcy Unreal Engine’a – dop. red.] wprowadził własny system, który spełniał podobne funkcje, co nasz, lecz na własny sposób. Dlatego wymagało to od nas sporo czasu i wysiłku [przeniesienie Stalkera 2 na jeszcze świeższą edycję Unreal Engine’a – dop. red.] niż w przypadku innych projektów.
Choć cały proces był skomplikowany, to i tak według twórców był wart zachodu. Dzięki temu udało się studiu wprowadzić istotne poprawki w optymalizacji jeszcze w aktualizacji 1.7, ponieważ w trakcie przenoszenia na nowszą wersję Unreal Engine’a zidentyfikowali te pola, na których mogli najwięcej zdziałać. Ponadto z perspektywy czasu nie żałują, że porzucili X-Raya, czyli poprzedni silnik będący podstawą wcześniejszych odsłon serii Stalker, choćby z faktu, że zna go zwyczajnie zdecydowanie mniej osób.
Warto też dodać, że aktualizacja 2.0 nie dotyczyła tylko zmian w samej grze, ale też w narzędziach modderskich. Dwa dni temu The Zone Kit, bowiem tak nazywa się rzeczone narzędzie, otrzymało kolejne ulepszenia dotyczące choćby tworzenia własnych skryptów do zadań, edytowania tekstu czy wprowadzania dźwięków.
„Mogę teraz płakać?”, to jest też moje postrzeganie tej aktualizacji, nie ruszono bowiem nawet jednej z największych niedoróbek gry, czyli A-Life. Nadal wszystko co spotykamy w strefie istnieje w niej w promieniu do 100 m od nas, co totalnie zabija immersję i jak dla mnie rozkłada całą rozgrywkę. Na nic więc ten cały pot i łzy… Gdyby to rozwiązano, już miałbym dodatek, a tak… Najgorsze, że twórcy nie podają kiedy zamierzają to rozwiązać ani czy… w ogóle, a w związku z tym, że temat cały czas nietknięty, a studio nabiera wody w usta, drugi wariant nie wydaje się już nieprawdopodobny.
Też bym płakał jak bym takie gówno wydał na światło dzienne.
Trzeba było zostawić X-Raya i go zmodyfikować. Gram w końcu w STALKERa 2 i.jest fajnie ale gorzej niż w zewie Prypeci. Świat póki co strasznie martwy i pusty się wydaje. Grafika śliczna ale chyba trochę klimatu brakuje. Póki co mocne 7/10.
Zmiana rubli na kupony mega na minus. Rozumiem wojna, zła Rosja ale mogli hrywny dać