„Sprzedaż jest drugorzędna”. Reżyser The Blood of Dawnwalker stawia na opinie graczy, a nie wyniki finansowe

„Sprzedaż jest drugorzędna”. Reżyser The Blood of Dawnwalker stawia na opinie graczy, a nie wyniki finansowe
Konrad Tomaszkiewicz pokazuje, że wciąż istnieją twórcy, dla których najważniejszym celem pozostaje stworzenie wartościowej i zapadającej w pamięć produkcji, a nie wyłącznie osiągnięcie jak najwyższych wyników sprzedaży.

Wielkie korporacje przyzwyczaiły nas do tego, że wraz z rozwojem branży miarą sukcesu gry stały się przede wszystkim wyniki sprzedaży. Okazuje się jednak, że nie wszyscy developerzy podchodzą do tego w tak pragmatyczny sposób. Szef polskiego studia Rebel Wolves – Konrad Tomaszkiewicz – przyznał w wywiadzie dla Radio Times Gaming, że większe znaczenie niż sukces komercyjny ma dla niego opinia graczy na temat stworzonej produkcji.

„Sprzedaż jest drugorzędna”. Reżyser The Blood of Dawnwalker stawia na opinie graczy, a nie wyniki finansowe

W trakcie rozmowy padło pytanie o to, jaki wynik sprzedaży musi osiągnąć The Blood of Dawnwalker, żeby Rebel Wolves podjęło decyzję o rozpoczęciu prac nad kontynuacją. Oto, co odpowiedział Tomaszkiewicz:

Nie patrzymy na to w ten sposób. Myślimy inaczej, bo jesteśmy artystami. Założyciele naszego studia to osoby, które na co dzień tworzą gry. Ja jestem reżyserem, mój brat pełni rolę dyrektora kreatywnego, a w zespole mamy także specjalistów odpowiedzialnych za oprawę graficzną i narrację. Nie chcemy mierzyć sukcesu naszych gier liczbą sprzedanych egzemplarzy. Oczywiście potrzebujemy pieniędzy, by móc stworzyć kolejną produkcję, ale przede wszystkim zależy nam na realizowaniu naszych artystycznych i kreatywnych ambicji.

W dalszej części wypowiedzi szef Rebel Wolves podkreślił, że odbiór The Blood of Dawnwalker przez graczy będzie dla niego znacznie ważniejszy niż same wyniki finansowe. W dobie masowych zwolnień, maksymalizacji zysków i kontrowersji wokół rezygnacji z wydawania gier na fizycznych nośnikach (The Blood of Dawnwalker trafi w całości na płytę) takie podejście może wydawać się wręcz anachroniczne. Pokazuje jednak, że wciąż istnieją twórcy, dla których najważniejszym celem pozostaje stworzenie wartościowej i zapadającej w pamięć produkcji, a nie wyłącznie osiągnięcie jak najwyższych wyników sprzedaży.

Wolałbym oceniać grę przez pryzmat opinii fanów i energii, jaką otrzymujemy od osób, którym nasza produkcja przypadnie do gustu. Jeśli dodatkowo pojawią się nagrody, będzie to dla nas, jako artystów, coś wyjątkowego. Sprzedaż jest kwestią drugorzędną. Wierzę, że jeśli gra będzie dobra, wyniki przyjdą same. Natomiast jeśli od początku projektuje się ją wyłącznie z myślą o sprzedaży, taki projekt może zakończyć się porażką.

Opinie graczy, którzy mieli już okazję zagrać w przedpremierową wersję The Blood of Dawnwalker, sugerują, że Konrad Tomaszkiewicz może być zadowolony z pierwszego odbioru gry (odsyłam do tekstu Maciksa). Z ostatecznym werdyktem warto jednak wstrzymać się do premiery – ta nastąpi już 3 września na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X/S.

4 odpowiedzi do “„Sprzedaż jest drugorzędna”. Reżyser The Blood of Dawnwalker stawia na opinie graczy, a nie wyniki finansowe”

  1. pig_on_the_wing 28 lipca 2026 o 13:43

    mhm, bo z opinii jest w stanie wyżywić rodzinę, jasne 🙂

  2. Niech dorzuci jeszcze słynne ” Chciwość zostawiamy innym.”

  3. Czy to oznacza że gra jest kiepska?
    Tak czytając między wierszami.

  4. No spoko, że chęć zarobku nie jest kwestią nadrzędną, ale jeśli gra na siebie nie zarobi, to będą mieli problem. Liczę jednak, że gra się uda.

Skomentuj