„To przykra decyzja”. Twórcy Clair Obscur: Expedition 33 komentują koniec płyt na PlayStation

„To przykra decyzja”. Twórcy Clair Obscur: Expedition 33 komentują koniec płyt na PlayStation
Twórcy wychwalanego erpega woleliby móc zobaczyć swoją następną grę na półkach.

Koniec gier fizycznych na PlayStation budzi skrajne emocje – nie tylko wśród planujących bojkot graczy, ale także wśród developerów. Wielu z nich wypowiada się negatywnie o kontrowersyjnej decyzji Sony (choć są przypadki, takie jak współzałożyciel Rockstara, których osobiście szczególnie to nie wzrusza). Podczas rozmowy z kluczowymi przedstawicielami Sandfall Interactive, czyli twórcami Clair Obscur: Expedition 33, portal Automaton postanowił dowiedzieć się, co mają do powiedzenia na ten temat.

Jako pierwszy odpowiedział szef Sandfalla, czyli Guillaume Broche.

Osobiście uważam to za bardzo smutne, bo naprawdę lubię sklepy z grami. I nawet jeśli obecnie gram głównie na PC, to mamy w zespole sporo osób grających na PS5, które kochają zbierać płyty. […] Z perspektywy finansowej rozumiem, że to może mieć sens, ale z punktu widzenia gier jako sztuki to przykra decyzja.

Guillaume Broche

Tom Guillermin, CTO i współzałożyciel Sandfalla, opowiedział nieco o tym, dlaczego zespół zdecydował się w ogóle na wypuszczenie Clair Obscur: Expedition 33 również w formie fizycznej. Jak się okazuje, nie było to szczególnie opłacalne i wydawca uprzedził ich o tym – mimo to developerom z Sandfalla naprawdę na tym zależało.

Premiera z pudełkami ma więcej ograniczeń, bo trzeba brać pod uwagę czas produkcji fizycznych obiektów, a poza tym zarabia się mniej za każdą kopię. Ale dla nas fizyczność była czymś wyjątkowym. […] Dlatego pomimo utrudnień i mniejszych zysków, z jakimi to się wiązało, zapewnienie graczom pudełka w ręku było dla nas ważne. Bo jako gracze również to cenimy.

Tom Guillermin

Mimo protestów i niezadowolenia graczy, Sony pozostaje nieugięte i nic nie zapowiada, by miało wycofać swoją decyzję. 

5 odpowiedzi do “„To przykra decyzja”. Twórcy Clair Obscur: Expedition 33 komentują koniec płyt na PlayStation”

  1. Niech lepiej powiedzą, kiedy wydadzą DLC

  2. „…bo naprawdę lubię sklepy z grami” – jak powiedzieć że nie rozumiesz, nie mówiąc że nie rozumiesz.
    Tu nie chodzi o jakąś senną magię, jak widok wirującej na talerzu gramofonu płyty winylowej, rytuał obchodzenia się z fizycznym medium i buszowanie po sklepach za białymi krukami, chodzi o zabicie rynku wtórnego, absolutną kontrolę nad dystrybucją oraz otwarcie drzwi do śrubowania cen w nieskończoność i innych antykonsumenckich zagrywek.

    • Pussy Destroyer 29 lipca 2026 o 11:15

      Ale mi właśnie chodzi o rytuał. Otwarcie pudełka, obejrzenie płyty, włożenie płyty do napędu, ekscytacja dźwiękiem startującego napędu. Chodzę po lombardach i różnych sklepach z używanymi grami szukających jakichś ciekawych tytułów niedostępnych już w normalnej sprzedaży. Mimo że sam nigdy nie sprzedałem swojej gry to chętnie kupię używkę jeśli nie mogę kupić nowego wydania. I ceny wydań fizycznych mnie w ogóle nie interesują. Jeśli pudełko będzie za 300 a cyfrówka za 30 to kupię pudełko. Wersja fizyczna zawsze na pierwszym miejscu. I do tego chcę móc grać tak długo jak mam działającą konsolę i offline. Za 20 lat nie będzie PSN i PS Store a ja nadal będę mógł zagrać w to co mam na płytach. Dlatego wolałbym, żeby zostawili płyty jako wydania premium, za wyższą cenę i w mniejszym nakładzie, niż się ich pozbywać.

  3. Artur Mazurek 29 lipca 2026 o 10:56

    Warto przypomnieć: zainteresowanie fizycznym wydaniem Clair Obscur było tak duże, że w wielu krajach (w tym w Polsce) pojawiły się braki w zaopatrzeniu. Jeżeli zaś chodzi o rzekome „mniejsze zyski”, to coś mi mówi, że najwięcej Sandfall straciło na umowie z Microsoftem, bo gdy zdecydowano się sprzedać grę do Game Passa, nikt nie miał jeszcze świadomości, jakiego kalibru hitem się okaże.
    PS. +1 dla KapitanaŻbika.

Skomentuj