Wiedźmin 3: Pieśni przeszłości na 12-minutowej rozgrywce. Twórcy pokazali Letten, walkę łańcuchem i zdradzili skalę dodatku
Jak pewnie już doskonale wiecie, na pokazie otwierającym tegoroczny Gamescom CD Projekt Red zaserwował nam nie tylko trailer dodatku Pieśni przeszłości (czego wszyscy oczekiwaliśmy), ale też podrzucił zapowiedź niespodziankowego remastera Wiedźmina 3. Na targach „redzi” prezentowali także rozgrywkę z rozszerzenia i zdradzili co nieco na temat fabuły. Teraz nasi polscy developerzy przygotowali specjalny materiał dla tych z nas, którzy nie mogli się pojawić w Kolonii (ale nie tej z Gothica).
Po pierwsze, zobaczyliśmy w akcji wizualne atrakcje remastera. Twórcy zaszpanowali światłem, ulepszonym śledzeniem promieni i wieloma innymi wodotryskami graficznymi. Od razu dowiedzieliśmy się też, jak wielki jest sam dodatek. Okazuje się, że Letten – czyli lokacja, do jakiej zabiorą nas Pieśni przeszłości – jest mniej więcej tej samej wielkości co Toussaint. Oczywiście będziemy mogli ją swobodnie zwiedzać, rozwiązywać poboczne questy i eliminować co groźniejsze bestie.
Dzięki podrzuconej rozgrywce możemy już podziwiać część widoczków, jakie czekają na nas w Letten. Twórcy zdradzili też, że wiejskie krajobrazy wzorowane były na Polsce i Anglii, a cały region został wręcz niepokojąco oszczędzony przez wojny. To właśnie ta podejrzana idylliczność ma być jednym z najważniejszych fundamentów tworzących klimat tej lokacji. Warto również dodać, że enpece w Letten mają się zachowywać wyjątkowo realistycznie, gdyż zaimplementowano im bardziej złożone rutyny i zachowania.
W drugiej części materiału twórcy zaprezentowali nam natomiast ciemniejszą stronę tego regionu. Tu od razu zwracam uwagę, by uważać na pewne spoilery. Geralt wraz z Lillą, kuzynką Jaskra (która co ciekawe będzie dla Białego Wilka opcją romansową), eksplorują po ciemku tajemnicze zakamarki Letten, walcząc z jakimiś krwiożerczymi roślinami. Z kolei pod koniec materiału developerzy pokazali nam w akcji łańcuch, który jest niewątpliwie jedną z największych atrakcji dodatku. Jak widać na materiale, Geralt może nim m.in. przyciągać przeciwników, co zapewne da nam trochę więcej taktycznych możliwości w trakcie walki.
Jeżeli chodzi o datę premiery, to na ten moment wiemy tylko, że dodatek ma zadebiutować w 2027 roku. Remaster z kolei ma zostać oddany w nasze ręce (i to naprawdę oddany, bo jest darmowy dla wszystkich posiadaczy Wiedźmina 3) już 29 września. Fani Wiedźmina mają więc przed sobą potężne uczty, a przypomnijmy, że w 2028 roku z kolei czeka nas wielka premiera Wiedźmina 4.

Wygląda dobrze.