Znamy szacunkową sprzedaż Marvel’s Wolverine na płytach. Rynek fizyczny jednak nie taki martwy

Znamy szacunkową sprzedaż Marvel’s Wolverine na płytach. Rynek fizyczny jednak nie taki martwy
Duża część graczy zdecydowała się na zakup płyty.

Sony twardo trwa przy swojej decyzji o wycofaniu się z nośników fizycznych – choć według plotek możliwe, że pod tą maską kryje się niepewność. Może nic w tym dziwnego, skoro nawet najbardziej szanowani eksperci nie mogą zgodzić się co do tego, czy ta decyzja się opłaci. Ampere Analysis, znana firma analityczna, dostarcza jednak kolejnego elementu układanki – szacowaną sprzedaż fizyczną Marvel’s Wolverine (i nie tylko).

Jak podaje Ampere w rozmowie z The Game Business, 35% sprzedanych kopii najnowszej gry Insomniac było właśnie na płycie. To dane z całego świata, jeśli natomiast spojrzymy tylko na Europę, aż 51% dotychczasowej sprzedaży to egzemplarze pudełkowe. Gorzej było zapewne w Stanach, które według ostatnich analiz przeżywają kryzys gamingu fizycznego.

Oprócz tego Ampere podaje też procentową sprzedaż na płytach kilku innych ostatnich gier. W przypadku Silent Hill: Townfall aż 45% graczy z całego świata miało zdecydować się na pudełko. Fizyczna sprzedaż polskiego The Blood of Dawnwalker na PS5 wyniosła z kolei 36%. W przypadku Onimushy było to 30%.

Prawdą jest więc, że większość globalnych użytkowników PlayStation kupuje gry cyfrowo. To nie zmienia jednak faktu, że duża część wciąż woli pudełka – nawet „tylko” 30% sprzedaży to przecież nadal spore pieniądze, a nie wiadomo, jaką część tych konsumentów interesują tylko i wyłącznie gry na płytach i nie daliby Sony ani grosza bez możliwości ich zakupu. Analityk Joost van Dreunen twierdzi w związku z tymi danymi, że firma strzela sobie w stopę decyzją o tak szybkim wycofaniu się z tego rynku.

Ludzie nadal chcą kolekcjonować. W tym właśnie leży siła wydań fizycznych. Branża jest gotowa iść dalej, ale nie aż tak szybko.

Joost van Dreunen

Sony z pewnością samo wie najlepiej, jaki procent jego gier sprzedaje się na płytach, a mimo wszystko dalej trzyma się tej decyzji (przynajmniej na razie). Zobaczymy, czy cokolwiek jest w stanie zmienić jego zdanie, zanim klamka już naprawdę zapadnie.

Jak wolisz kupować gry?

Dołącz do dyskusji