Jedna z najlepiej ocenianych gier tego roku bojkotuje Xboksa. „Podjęliśmy tę decyzję w przekonaniu o tym, że można zmieniać świat”

Jedna z najlepiej ocenianych gier tego roku bojkotuje Xboksa. „Podjęliśmy tę decyzję w przekonaniu o tym, że można zmieniać świat”
Decyzja raczej dobra, ale i łatwa do podważenia.

Czasy spokojnego cieszenia się grami wideo minęły. Może nie bezpowrotnie, jednak nie da się zaprzeczyć temu, że medium dojrzało i jego współtwórcy mają potrzeby, które 20 lat temu nie istniały. Niedawno zapowiedziano, że Metro 2039 jako pierwsza gra z serii otrzyma polską wersję językową, ale nie będzie rosyjskiego dubbingu, co rozsierdziło część graczy i ponownie wywołało awanturę z wojną w tle i zasadnością bojkotu samego języka.

To nie jedyny konflikt, jaki aktualnie rozgrywa się na świecie i nie jedyna kwestia światopoglądowa, mogąca mieć wpływ na decyzje podejmowane przez developerów. Jedną z nich jest ta podjęta przez House House, twórców Big Walka, który na tę chwilę pozostaje jedną z najlepiej ocenianych gier tego roku – średnia na Metacriticu wynosi 91/100, natomiast na Opencriticu 89/100. Studio odtrąbiło wielki sukces, ponieważ Big Walk sprzedał się lepiej niż Untitled Goose Game, ale wyszedł tylko na pecetach, PlayStation 5 oraz Switchu 2. Gracze od dawna pytali o wersję xboksową, która, jak się okazało, nigdy nie zostanie wydana. Twórcy zdecydowali się na bojkot konsol Microsoftu, argumentując to tak:

Podjęliśmy decyzję o tym, by nie wydawać Big Walka na Xboksach, zgodnie z wezwaniem ruchu BDS (Boycott, Divestment, Sanctions) do bojkotu Microsoftu oraz faktem, że ruch ten uznał Microsoft Games (w tym Xboksa) za priorytetowy cel bojkotu (…). Zawsze chcieliśmy, by w Big Walk grały grupy przyjaciół i zdajemy sobie sprawę, że rezygnacja z wydawania gry na konsolach Microsoftu stoi w sprzeczności z tymi założeniami. Rozumiemy wasze rozczarowanie i sami także jesteśmy rozczarowani. Chcielibyśmy, żeby posiadacze Xboksów mogli zagrać w Big Walk, ale dopiero kiedy Microsoft przestanie być celem bojkotu w ramach BDS. Podjęliśmy tę decyzję w przekonaniu o tym, że można zmieniać świat i skoordynowane, zbiorowe działania mogą stawić czoła nawet najpotężniejszym interesom.

Studio House House

BDS to „palestyński ruch na rzecz wolności, sprawiedliwości i równości. BDS wyznaje prostą zasadę, że Palestyńczycy mają takie same prawa, jak reszta ludzkości”. Zanim pokłócimy się o politykę i to, kto komu siedzi w kieszeni, przypomnę, że House House jest australijskim studiem, więc raczej nie są bezpośrednio zaangażowani w ten konflikt; chodzi bardziej o przyłączenie się do pozytywnego zdaniem developerów ruchu.

Trudno odmówić im racji, jeśli chodzi o powody bojkotu – polecam poświęcić chwilę na obejrzenie tego filmu albo poszperanie na ten temat samodzielnie. Z drugiej strony jest kwestia tego, że Big Walk nie pojawi się na Xboksach, lecz pojawił się na Windowsie, który przecież też należy do Microsoftu. I chociaż samej gry w sklepie giganta z Redmond nie znajdziecie, to niektórzy mogą widzieć w tym „pośrednim” wsparciu hipokryzję. Podobnie jak w tym, że Big Walk pozostaje w sprzedaży na izraelskim Steamie.

Microsoft nie ma żadnych wpływów z gier na Steamie (z wyjątkiem pośrednich biznesowych), a Valve w żaden sposób nie finansuje działań Izraela lub o tym nie wiemy. Wchodząc odpowiednio głęboko w każdą sprawę można dogrzebać się do braku konsekwencji w działaniu. Czasem warto brać różne decyzje takie, jakimi są i, jeśli zależy wam na ograniu Big Walka na Xboksach, mieć nadzieję, że Microsoft przestanie być celem bojkotu BDS.

Czy bojkot Microsoftu przez studio House House jest zasadny?

7 odpowiedzi do “Jedna z najlepiej ocenianych gier tego roku bojkotuje Xboksa. „Podjęliśmy tę decyzję w przekonaniu o tym, że można zmieniać świat””

  1. Niezła odklejka. Windows spoko, ale xbox, czyli coś co praktycznie nie istnieje, bojkotujemy. xD

  2. Mi dzisiaj zaimponował James Hetfield z Metalliki:

    „Muszę tylko powiedzieć, że Metallica nie jest tutaj, jak niektórzy inni artyści, żeby wpływać na was swoimi bzdurami, okej? Żadnych bzdur. Jesteśmy tutaj, żeby zapomnieć o całym tym gównie na zewnątrz. Program Metalliki to miłość, energia i ciężka muzyka!”

    Propagandy polityczne za bardzo zainfekowały popkulturę: muzykę, filmy, gry. Starczy tego prania mózgu.

    • Avatar photo

      Chyba wiem co masz na myśli, ale to akurat średni przykład. Już mniejsza o jego lekko republikańskie wycieczki w przeszłości, ale „…And Justice for All” to faktycznie była tylko miłość, energia i ciężka muzyka 🙂

    • Dla osoby produkującej zawartość rozrywkową liczy się to żeby jak najwięcej osób zapłaciło za sprzedawaną zawartość. Ograniczanie swojego grona odbiorców jest złe dla biznesu. Innymi słowy nie chodzi o to że James Hetfield z Metalliki jest taki zajebisty ale o to że trzeba sprzedać wszystkie bilety i nikogo tutaj nie obchodzi kto ma jakie poglądy.

  3. Działa na windowsie tak jak na linuksie i co tam jeszcze steam obsługuje. Skoro nawet Sam 😉 autor arta przyznaje że MS ani grosza nie dostaje za to że ta gra jest na windzie, a raczej nikt specjalnie nie będzie kupował systemu operacyjnego żeby w to pograć, to dość mocno naciągane brzmi stwierdzenie o hipokryzji czy „pośrednictwie”.
    Bojkot agendy (i korupcji) gigakorporacji zawsze na propsie, ale niestety wydaje mi się że im nawet brewka tyknie z tego powodu, nawet jakby ich cały dział gier padł (co jest praktycznie niemożliwe)

Dołącz do dyskusji