Kanadyjski polityk chce, by rząd pomógł pracownikom BioWare’u odkupić firmę. „Developerzy sami wiedzą, jak prowadzić to studio”

Kanadyjski polityk chce, by rząd pomógł pracownikom BioWare’u odkupić firmę. „Developerzy sami wiedzą, jak prowadzić to studio”
Niestety szanse są raczej marne.

Po tym, jak EA pod rządami Arabii Saudyjskiej skasowało nowego Mass Effecta i zamknęło BioWare, branża wpadła w szok, z którego nadal nie może do końca wyjść. Nie brakło pożegnań kultowego studia przez ważne postaci świata gier, ale sprawa urosła tak bardzo, że nie dosięga już tylko graczy. Avi Lewis, lider kanadyjskiej Nowej Partii Demokratycznej, również wypowiedział się na temat tego zdarzenia i wezwał obecny rząd, by zrobił coś z końcem historii BioWare’u (który, jeśli nie wiecie, pochodzi właśnie z Kanady).

This is private equity, this is what it does.Buy up businesses, run them into the ground, and rip them apart for short-term profit.www.pcgamer.com/gaming-indus...

— Avi Lewis (@avilewis.ca) 2026-10-21T20:55:48.152Z

Wypowiedź Lewisa jest wymierzona w prywatne fundusze kapitałowe (private equity), które jego zdaniem szkodzą gospodarce. Według niego to developerzy BioWare’u powinni sami rządzić swoim studiem, a państwo powinno pomóc im je odkupić. 

Takie jest właśnie private equity. Kupuje firmy, wyciska z nich ostatnie soki, a potem rozrywa na strzępy dla krótkowzrocznego zysku. Developerzy BioWare’u sami wiedzą, jak prowadzić to studio. Wiedzą, jak się robi gry, które wszyscy uwielbiamy. Powinno dać im się priorytetowo szansę – oraz wsparcie państwowe – by wykupić studio i samodzielnie je prowadzić. Jeśli nie chcemy, by w Kanadzie wydarzył się prawdziwy efekt masy, powinniśmy odpędzać private equity, a nie witać je z otwartymi ramionami.

Avi Lewis

Jeśli nie wykup studia, na co szanse są raczej niewielkie, to może udałoby się chociaż odzyskać prawa do serii Mass Effect i Dragon Age, które mogą być na sprzedaż. To zakłada jednak długotrwałe wsparcie ze strony państwa, zwłaszcza że nowy Mass Effect – inspirowany ponoć grami CD Projektu Red i Lariana – raczej nie będzie tani. Trudno wyobrazić sobie, by rząd rzeczywiście wziął nawet pod uwagę takie przedsięwzięcie mimo sympatii, jaką do BioWare’u pałają Kanadyjczycy.

Co teraz będzie z Mass Effectem czy Dragon Age’em? Zobaczymy. Na razie musimy zadowolić się oglądaniem przecieków ze zwiastuna Mass Effect Universe i przesyłaniem zwolnionym developerom wirtualnego wsparcia.

Dołącz do dyskusji