Phantom Blade Zero murowanym kandydatem do gry roku? Recenzje zwiastują absolutny hit, choć przestrzegają przed problemami technicznymi
Nie da się ukryć, że ten rok obdarzył nas wieloma produkcjami, które mogą sporo namieszać na The Game Awards. Gdyby nie GTA 6 (które oczywiście nie musi wcale być aż takim pewniakiem), to mówilibyśmy o nieprawdopodobnie wyrównanej rywalizacji w wyścigu po tytuł gry roku. Teraz wydaje się, że do tego starcia dołącza kolejny tytuł, który już wcześniej zapowiadał się na wielki hit. Phantom Blade Zero otrzymało właśnie noty od krytyków i trzeba przyznać, że robią one spore wrażenie (także ta od Pawła Kicmana). Gra chińskiego studia S-Game ma obecnie ocenę 88 na Metacriticu i to zarówno w wersji pecetowej, jak i na PlayStation 5.
Najwyższą możliwą notę Phantom Blade Zero otrzymało od Sama Woodsa z redakcji The Gamer. Krytyk pochwalił przede wszystkim wyjątkowy system walki oraz niezapomniane starcia z bossami. Dodatkowo podkreślił, że tytuł może się pochwalić fenomenalną ścieżką dźwiękową i projektem poziomów, z którego „nawet Miyazaki byłby dumny”.
Oferuje kilka nieprawdopodobnych walk z bossami, fenomenalną ścieżkę dźwiękową, łączącą chińskie brzmienia z nowoczesnymi gatunkami, oraz historię, która poruszyła nawet moje zimne, skażone serce. Phantom Blade Zero to prawdziwy kandydat do tytułu gry roku i zasługuje na wyjątkowe miejsce w swoim gatunku.
Travis Northup z IGN-u był zachwycony systemem walki w Phantom Blade, choć miał parę zastrzeżeń co do fabuły. Według niego opowiadana historia jest nieco zbyt bezpieczna i trzyma się utartych schematów. Dodatkowo gra ma pewne problemy techniczne i potrafi frustrować niewidzialnymi ścianami. Nie przeszkodziło to jej jednak w otrzymaniu wysokiej oceny 9/10.
Phantom Blade Zero to jedna z najlepszych gier akcji, w jakie grałem od bardzo dawna. Wyróżnia się genialnym systemem walki, który przez 50 godzin rozgrywki ani na moment nie zaczął nużyć. Wszystko to osadzono w wyrazistym, unikalnym świecie, w którym uwielbiałem spędzać czas – mimo że niemal każdy i wszystko dookoła chciało mnie zabić.
Zupełnie odmienne zdanie o Phantom Blade Zero ma Emma Kent z Eurogamera. Choć ogółem chwali system walki i animacje, zwraca uwagę na problemy z balansem i bolączki techniczne. Dodatkowo krytyczka wspomniała w swojej recenzji o pewnej turowości walk z bossami, która nie przypadła jej do gustu. Jak wyjaśniła, pojedynki z najpotężniejszymi przeciwnikami nie wpisują się w tempo całej produkcji, dlatego zdecydowała się na dość niską ocenę 3/5.
Ta gra jest wyjątkowa pod wieloma względami – animacji, pięknego otoczenia – a gdy wszystko w walce działa, to czuć w niej to niesamowite poczucie płynności. Walki z wieloma przeciwnikami (...) pozwalają na prawdziwą kreatywność i ekspresję naszego stylu. A potem wkraczasz na arenę z bossem i czujesz, jak cała ta moc znika, jakbyś czekał na swoją kolej, żeby zadać cios drewnianym mieczem.
Poniżej możecie zapoznać się z innymi ocenami, jakie otrzymało od krytyków Phantom Blade Zero:
- But Why Tho?: 10/10;
- Insider Gaming: 9/10;
- Push Square: 9/10;
- Screen Rant: 9/10;
- GamingBolt: 9/10;
- GamesRadar: 4,5/5;
- RPGamer: 4,5/5;
- Noisy Pixel: 8,5/10;
- GameSpot: 8/10;
- VGC: 4/5.
„Problemy techniczne”, czyli normalka. Miałem sięgać po grę na premierę, ale nadal mnie ciekawi jak duże te problemy są.
To że gra będzie dobra to wiedziałem, już po trailerach.
Będzie u was recenzja PC?
Już jest 🙂 https://cdaction.pl/recenzje/w-dobie-kryzysu-gamedevu-takie-gry-jak-phantom-blade-zero-daja-mi-nadzieje-recenzja/
Zauważyłem dopiero po napisaniu komentarza.
Miałem na myśli tą, co skupia się na optymalizacji. W newsie piszecie że są problemy techniczne, a wasz człowiek w swojej recenzji daje „dobra optymalizacja” jako plus.
To w końcu jak jest?