Nowy raport Sony mówi wprost: o przyszłość PlayStation nie ma się co martwić. Nawet mimo niewielkiej sprzedaży Wolverine’a

Nowy raport Sony mówi wprost: o przyszłość PlayStation nie ma się co martwić. Nawet mimo niewielkiej sprzedaży Wolverine’a
Kto zamawiał garść cyferek od Sony?

Od premiery Marvel’s Wolverine’a miną niedługo dwa miesiące, a o najnowszej grze Insomniac Games wcale nie było tak głośno, jak można się było tego spodziewać przed premierą. Mimo to tytuł ma całkiem spore znaczenie dla Sony. Opublikowano bowiem raport finansowy, z którego wynika, że Wolverine przyczynił się do wydłużenia czasu oraz częstotliwości korzystania z konsol PlayStation 5. 

Mimo ogólnie średnich ocen, Marvel’s Wolverine został wskazany jako jeden czynników działających na korzyść ekosystemu PlayStation. Do wczoraj, 4 listopada, gra sprzedała się w nakładzie 2,4 miliona egzemplarzy, odnotowując tym samym najniższą sprzedaż gier studia spod szyldu Marvela. Wcześniejsze dane szacunkowe wskazywały na dość spory udział nośników fizycznych w tym zestawieniu. W najnowszym raporcie informacji na temat samych płyt i stosunku graczy wobec decyzji Sony jednak nie uświadczymy.

Znajdziemy natomiast informację o liczbie wyprodukowanych przez Japończyków konsol. Do końca września 2026 dostarczono na rynek blisko 98 milionów egzemplarzy PlayStation 5, co jest wynikiem gorszym od PS4 o 5,1 miliona sztuk w tym samym okresie. I choć gracze spędzają coraz więcej czasu z najnowszą generacją, to jej sprzedaż mimo wszystko stopniowo spada. 

Choć sprzedaż nowych egzemplarzy PS5 stopniowo spada, platforma PlayStation wciąż się rozwija i rośnie w stabilny sposób. W przyszłym roku zamierzamy poczynić istotne kroki w przygotowaniach do platformy kolejnej generacji.

Nie jest to chyba jednak powód do niepokoju, bowiem wciąż operujemy na tak ogromnych liczbach, że te zdają się być niemal abstrakcyjne. Prawie 100 milionów sprzedanych egzemplarzy konsol i 127 milionów aktywnych kont w całym ekosystemie to całkiem sporo, a przynajmniej na tyle dużo, by w spokoju myśleć o przyszłości marki. Zwłaszcza że ogólny bojkot ze strony graczy nie przekłada się w bezpośredni sposób na wyniki sprzedażowe firmy. 

Dołącz do dyskusji