[PRZEGLĄD TYGODNIA] Darmowy tydzień, Kmicic i Bill Gates

Tydzień rozpoczęliśmy od informacji o symbolicznej „emeryturze” Billa Gatesa. Choć filantrop szefem Microsoftu przestał być przed ponad dekadą, to wciąż zasiadał w zarządzie firmy. Teraz zrezygnował także z tej funkcji, by skupić się w pełni na działalności charytatywnej. Po więcej odsyłam do newsa Witolda, gdzie znajdziecie też pełne oświadczenia Billa.
Wkrótce wyschnie całkowicie źródełko tysięcy klików na wielu polskich stronach o grach (u nas też). Wszystko przez koronawirusa i przerwanie zdjęć do drugiego sezonu „Wiedźmina” Netfliksa. Póki co na dwa tygodnie (został jeszcze tydzień), ale coś czuję, że może się to wydłużyć.
Do tego w ramach ciekawostki:
Rosyjskie The Mind Simulation Lab zajmuje się badaniem i tworzeniem sztucznej inteligencji, w tym również pracami nad silną sztuczną inteligencją (w skrócie: będącą w stanie rozumować jak człowiek). Jednym z celów firmy jest znalezienie jej zastosowania również w grach wideo: uczyńmy NPC-ów mądrymi – jak mówią sami twórcy.
No i wzięli się za Geralta:
Więcej o Wiedźminie:

We wtorek ruszyliśmy z akcją #ograj wirusa, oddaję więc głos DaeLowi:
Niech w najbliższych dniach procesory i karty graficzne rozgrzeją się do czerwoności, niech ekrany migają feerią barw, a gamepady, myszki i klawiatury dostaną solidny wycisk. Pora by siedzieć w domu i ograć wirusa. I pamiętajcie – kontakty ze znajomymi przenosimy w świat wirtualny. Wciągnijcie ich do gry online. Niech was wspierają… albo z wami rywalizują. A tym, którzy tęsknią za rozgrywkami sportowymi przypomnijcie, że esport potrafi dostarczyć nie mniejszych wrażeń. Wystarczy spytać Lando Norrisa, młodego kierowcy Formuły 1 reprezentującego team McLaren, który został właśnie najpopularniejszym streamerem na Twitchu i który wraz z innymi sportowcami i esportowcami chce nam umilić czas ścigając się w wirtualnej F1.
Więcej przeczytacie TUTAJ.
To nie jedyne informacje odnoszące się do koronawirusa w tym tygodniu. Najpierw poinformowano, iż tegoroczny Gamescom jest w trakcie przygotowań i nie ma w tym momencie przesłanek, by odwoływać event. Nic dziwnego, wszak targi rozpoczynają się dopiero w sierpniu, do tego czasu, miejmy nadzieję, wszystko się nieco uspokoi.
Podobne zdanie na temat tego, do kiedy przyjdzie nam zmagać się z COVID-19 mają chyba organizatorzy Pyrkonu, który został przełożony i odbędzie się we wrześniu.
Do tego dochodzą także esportowcy/streamerzy zachęcający do siedzenia w domu i grania czy odwołane Grand Prix Formuły 1 rozegrane w licencjowanej grze Codemasters. O ile w „dojeżdżenie” F1 bawią się esportowcy, to piłkarską ligę hiszpańską w Fifie 20 dogrywali autentyczni piłkarze. Każdy klub wystawił swojego przedstawiciela – barw Realu Madryt bronił Marco Asensio i… wygrał cały event. Ten turniej to zresztą naprawdę dobra inicjatywa.
Za takową należy także uznać pomysł Ministerstwa Cyfryzacji, które zapoczątkowało cykl różnego rodzaju aktywności w internecie. Wśród inicjatyw: RPG online, serwer Minecrafta, seria webinariów na temat tworzenia gier oraz Game Jam Online. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie nazwa… Okej, oto i ona:
GRARANTANNA
To nagrawdę grantastyczna grazwa dla wyjątgrowej inicjagratywy.
Więcej o koronawirusie:

We środę otwieram kącik Dooma, bo sporo się w kwestii debiutującej gry id Software działo w minionym tygodniu. Zaczęliśmy od moda do klasycznych dwóch pierwszych części serii, w którym celem gracza jest… zarażenie wszystkich wrogów COVID-19. Po szczegóły odsyłam do Witolda:
Zasady Knee-deep in COVID-19 są proste: zamiast życia mamy „komórki COVID-19”, które tracimy z każdą sekundą rozgrywki. Każdy zarażony przeciwnik kosztuje nas zaś 15 komórek, jednak od tej pory działa (nieświadomie) na rzecz naszej sprawy – chorzy wrogowie przestają nas bowiem atakować i udają się na kwarantannę, po drodze infekując każdego napotkanego kompana (aspekt edukacyjny). Przy każdym takim przypadku nasz bohater leczy się o 10 komórek; uzupełniać je także możemy zbierając rolki papieru toaletowego (aspekt satyryczny). Na planszach zamiast pancerzy umieszczone są strzykawki ze szczepionką – na szczęście „zbyt drogą, aby jej użyć” (aspekt, jak zakładam, kontestujący). Celem jest doprowadzenia do zarażenia wszystkich przeciwników na planszy.
Jeszcze we wtorek Krigore pokusił się o podzielenie się pierwszymi wrażeniami z nowego Dooma i zrobił to w formie wideo:
Chwilę później wleciały oceny z całego świata i co tu dużo mówić – jest doskonale:
Po szczegóły zapraszam TUTAJ. A naszą recenzję (autorstwa DaeLa) możecie przeczytać w TYM MIEJSCU.
Ostatnim newsem podkreślającym ogromny sukces Eternala jest informacja o ponad dwukrotnie większej popularności gry na Steamie – w peaku w Dooma z 2016 roku grało około 44 tysiące osób, podczas gdy tuż po premierze tegoroczna odsłona przyciągnęła jednocześnie ponad 100 tysięcy doomguyów.

W czwartek przybliżamy zapowiedzi. Oto, jakim dwóm grom przyglądaliśmy się w ubiegłym tygodniu:
W ubiegłym tygodniu mogliśmy porównać pełną specyfikację Xboxa Series X i PlayStation 5:
Potęga podzespołów swoją drogą, jednak tym, co najbardziej rzuciło się w oczy, to PR-owe podejście obu firm do ogłoszenia specyfikacji konsol. Sony popełniło błąd taktyczny, gdy zapowiedziało stream na Youtubie i gdzieś tam mimochodem dodało, że będzie to pokaz, który pierwotnie odbyć się miał na GDC. Czyli konferencji dla developerów.
Można się było więc spodziewać dużo technikaliów, a bardzo mało mięsa. Japończycy nie przewidzieli jednego – ludzie czytają tylko nagłówki. A skoro tam jak byk stało – ogłoszenie specyfikacji PlayStation 5, to ci mniej rozgarnięci fani Sony spodziewali się konferencji w stylu State of Play. A dostali „nudną” prelekcję wgryzającą się w nadrobniejsze szczegóły.
W czwartek poznaliśmy także wyniki dwóch plebiscytów. Na pierwszy ogień niech pójdzie Game Developers Choice Awards. Poniżej kategoria „Gra roku”, pełne wyniki możecie zobaczyć natomiast tutaj.
Gra roku:
Indycze nagrody przyznawane w ramach Independent Game Festival skończyły się natomiast bez głównej nagrody dla wrednej Gęsi, ale trzeba przyznać, że konkurencja była silna:
Wielka nagroda im. Seumasa McNally’ego:
Wszyscy laureaci do podejrzenia tutaj.

Piątek rozpoczynamy od bardzo nietypowej gry: The Crown – Korona Rzeczpospolitej to… szlacheckie MMORPG, za którym stoi książę Jan Lubomirski-Lanckoroński. Że brzmi absurdalnie? Pełna zgoda.
Czy będzie dało się w to grać? Przekonamy się wkrótce. W naszych przeglądarkach. Za darmo.
Czekam.

Wraz z rozwojem epidemii koronawirusa powoli dochodzi do zamknięcia niemal całej Europy. Nie tylko w Polsce ludzie siedzą w domach, nic dziwnego, że wszyscy uciekają do sieci. Łącza są bardzo obciążone i kolejne platformy streaminmgowe solidarnie zgadzają się na obniżenie jakości odtwarzanego wideo. Pierwszy był Netflix, później Youtube, aż w końcu lawina ruszyła. Póki co cicho siedzi tylko HBO GO, którego działania doskonale podsumował Marcin Kosman na Twitterze:
Disney, Apple i Amazon dołączają do Google i Netflixa w ograniczaniu jakości streamingu. HBO GO:
Na dokładkę sobotnie info z Call of Duty: Warzone:

No cóz… niektórym sprzyja kwarantanna.

W niedzielę dość spontanicznie wpadłem na pewien pomysł. W ubiegłym tygodniu bardzo dużo gier zostało udostępnionych za darmo – tak, by gracze mieli co robić i zostali w domach. W związku z tym postanowiłem zebrać dobro z wszystkich tych dni w jednym miejscu:
To by było na tyle, jeśli chodzi o „Przegląd tygodnia”. Po 10 dniach pracy zdalnej muszę przyznać, że dajemy radę. Ja wprawdzie zawsze wolałem pracę w domu, jednak niech o zaletach takiej organizacji redakcji wypowie się naczelnik. Enki na naszym wewnętrznym komunikatorze skwitował rozłąkę następująco:
Spostrzeżenie ogólne – ludzie siedzą w domu, grają w gry i zrzucają teksty. Dawno nie miałem tylu recenzji tak wcześnie.
W każdej sytuacji trzeba szukać pozytywów! Do przeczytania!
Dotychczasowe odsłony cyklu:



