Klapa finansowa nie zabije trylogii? Danny Boyle obiecuje domknięcie „28 lat później” z Cillianem Murphym w ważnej roli

Klapa finansowa nie zabije trylogii? Danny Boyle obiecuje domknięcie „28 lat później” z Cillianem Murphym w ważnej roli
Scenariusz jest gotowy, Cillian Murphy wraca… tylko studio musi dać zielone światło.

Gdy Sony pospieszyło się z premierą „Świątyni kości”, wypuszczając sequel zaledwie pół roku po sukcesie „28 lat później”, trudno było nie przewidzieć katastrofy w box offisie. Po finansowej klapie i nagłym milczeniu studia fani zaczęli drżeć o losy zwieńczenia trylogii. Z nadzieją przychodzi jednak Danny Boyle, który uspokaja: film powstanie, scenariusz jest gotowy, a Cillian Murphy dostanie ogromną rolę.

Decyzje dystrybucyjne Sony Pictures mogłyby służyć w szkołach filmowych jako podręcznikowy przykład, jak skrzywdzić udany projekt. Wydany na początku tego roku sequel „Świątynia kości” w reżyserii Nii DaCosty zebrał bardzo dobre recenzje (na cdaction.pl aż 9/10), jednak zarobił zaledwie 58,5 miliona dolarów na całym świecie. To bolesny spadek w porównaniu do 151 milionów, które zaledwie pół roku wcześniej zgarnęło „28 lat później”.

W maju reżyserka w rozmowie z magazynem Empire nie ukrywała zdziwienia klapą finansową, wytykając studiu tak szybką premierę filmu. Sony wciąż nie postanowiło, co zrobić z tym dylematem, podczas gdy fani nadal liczą na domknięcie historii. Podczas Festiwalu Filmowego w Zurychu głos w sprawie postanowił zabrać sam Danny Boyle. Reżyser pierwowzoru uspokoił widzów, zapewniając, że powstanie trzeciej części jest nieuniknione:

»28 lat 3« – czy jakkolwiek ten film będzie się ostatecznie nazywać – na pewno powstanie, bo ludzie bez przerwy o niego pytają. Nie jestem pewien dokładnie kiedy, ale mamy scenariusz – i to bardzo dobry scenariusz napisany przez Alexa Garlanda.

Co jednak najważniejsze, w trzeciej części w pełnej krasie powróci Cillian Murphy, który w „Świątyni kości” pojawił się jedynie w krótkim epizodzie:

Będzie w nim naprawdę dużo Cilliana Murphy'ego. Czy znowu zrzuci ubrania przed kamerą? Tego nie wiem, w końcu ma teraz Oscara.

Sam Murphy już w marcu mówił o tym, że bardzo chętnie wystąpi w ostatnim filmie. I choć chęci twórców i gotowy scenariusz dają spore powody do optymizmu, ostateczne przyklepanie budżetu i zielone światło wciąż leżą wyłącznie w rękach włodarzy z Sony.

9 odpowiedzi do “Klapa finansowa nie zabije trylogii? Danny Boyle obiecuje domknięcie „28 lat później” z Cillianem Murphym w ważnej roli”

  1. Pierwszy film to absolutne mistrzostwo świata, natomiast drugi film to było kompletne rozczarowanie. Mówię tutaj o oryginalnym 28 Dni Później z 2002 roku oraz jego sequelu z 2007. Miałem nadzieję że być może 28 LAT Później powróci do „korzeni” ale nie, jest o jakimś gówniaku, zupełnie jak ten film z 2007 roku, plus jakieś kulty kanibali-ludojadów?! I oni się dziwią że nikt na to nie idzie do kina?!

    • Parafrazując ironicznie klasyka z tutejszych komentarzy:
      Widzowie są oburzeni.

    • Mamy z żoną trochę inne odczucia. Pierwsze dwie części ciekawe (i swego czasu słusznie narobiły sporo szumu), ale przede wszystkim stanowią podwaliny pod to, co widzimy w dwóch częściach „28 lat…”. I te są naszym zdaniem absolutnie kapitalne. Klimat upadku dawnego świata niesamowity. Do tego mnóstwo rewelacyjnych inscenizacyjnych perełek, z heavymetalową sekwencją w finale ostatniej części na czele. Jest mocno, krwawo, bezkompromisowo. Bardzo liczę na domknięcie tej serii, co zresztą sugerowała ostatnia scena Świątyni Kości.

    • 28 tygodni później nie było wcale takie złe, zmieniło trochę tempo i kierunek historii – co wyszło na dobre, poziom utrzymało, plus świetny początkujący Jeremy Renner, już wtedy doświadczony Robert Carlyle a także Idris Elba i Harold Perrineau („Stamtąd”).

  2. Tak nudnych sequeli dawno nie widziałem, gdyby były takie dobre to nawet wydanie jednego miesiąc po drugim przyniosłoby zyski. Widzowie jednak stwierdzili inaczej – nabrali się na 28 lat później i stwierdzili, że drugi raz się nie dadzą. Nie podobało się, to nie kupili i tyle 😉

  3. Pierwsze 28 lat później było fajne, drugie było okej i miało swoje momenty, ale pomysł z Jimmy’m mi wcale nie podszedł. Doktorek miał świetną scenę pod koniec, ale ogólnie nie podobało mi się co zrobili z jego postacią. Zbyt naciągana ta historia się zrobiła w drugiej części.

Dołącz do dyskusji