Nolan idzie na całość. „Odyseja” z budżetem 250 mln dolarów i kategorią R na finałowym zwiastunie
Już tylko dwa tygodnie dzielą nas od jednej z najbardziej wyczekiwanych i zagadkowych premier tego roku. 17 lipca na ekrany kin wejdzie „Odyseja” Christophera Nolana. Studio Universal Pictures zaprezentowało właśnie finałowy zwiastun tej trzygodzinnej epopei – i choć materiał robi ogromne wrażenie, wciąż trudno jednoznacznie ocenić, w jakim kierunku ostatecznie podąży reżyser.
Pierwsze pokazy prasowe dla dziennikarzy startują już niedługo. Krytycy w Nowym Jorku i Los Angeles obejrzą film 6 lipca, natomiast oficjalne embargo na recenzje zostanie zniesione na dwa dni przed premierą, czyli 15 lipca. Wtedy dowiemy się, czy Nolan dowiózł swoje najnowsze dzieło, czy zaliczył spektakularne potknięcie.
Najpierw jednak obejrzycie finałowy zwiastun:
Jedną z najbardziej intrygujących kwestii, na którą zwracają uwagę internauci po seansie finałowego zwiastuna, jest niemal całkowity brak klasycznych elementów fantasy z eposu Homera. W dotychczasowych materiałach promocyjnych ledwo mignął nam Cyklop, próżno szukać uwodzicielskich Syren, nie zobaczyliśmy też słynnego motywu, w którym Kirke zamienia załogę Odyseusza w świnie.
Wszystko wskazuje na to, że Nolan postanowił podejść do tematu w swoim stylu – zamiast baśniowej magii i potworów generowanych komputerowo, reżyser skupia się na ludzkim dramacie, surowej walce z żywiołami i psychologicznym aspekcie trwającej dekadę wędrówki do domu. Albo też trzyma najbardziej wyczekiwane sceny do samej premiery.
Co ciekawe, Nolan niemal przez całą swoją karierę mógł liczyć na ogromną przychylność krytyków. Jedynym jego filmem, który spotkał się z nieco chłodniejszym (jak na jego standardy) przyjęciem, był „Tenet”, który i tak utrzymał solidne 70% pozytywnych opinii w serwisie Rotten Tomatoes. Po gigantycznym sukcesie „Oppenheimera” mainstreamowi krytycy podchodzą do „Odysei” z ogromnym kredytem zaufania.

Nie da się ukryć, że reżyser gra tutaj o najwyższą stawkę. Budżet filmu wyniósł astronomiczne 250 milionów dolarów, na ekranie zobaczymy plejadę największych gwiazd Hollywood, a sam projekt otrzymał restrykcyjną kategorię wiekową R (dla dorosłych). Największym wyzwaniem dla Nolana będzie odświeżenie historii, której motywy przez ostatnie dwa tysiące lat zostały bezlitośnie wyeksploatowane przez popkulturę. Miejmy jednak nadzieję, że filmowiec tchnie w ten antyczny epos zupełnie nową, unikalną jakość.
Helena mam zawał
Tego budżetu wcale nie widać. Wygląda to jak jakiś teatr telewizji+. Taka Troja czy inny Gladiator, czyli filmy sprzed ponad 20 lat, wyglądają znacznie lepiej. Jak kino z innego świata, o innej skali. Co sprowadza nas do tego, że dziś budżet 250 mln dolarów to żaden budżet. Za niewiele mniej Cameron robił Titanica (przypomnę: 1997 rok). Piraci z Karaibów 3 to ponad 300 mln USD budżetu i mimo już 20 lat na karku ten film wygląda znacznie lepiej niż wszystkie blockbustery z ostatniej dekady. Ostatnio podawano, że budżet Jurrasic World Dominion wyniósł 658,8 miliona USD (tu szczegóły: https://www.filmweb.pl/news/Universal+ujawnia+bud%C5%BCet+%22Jurassic+World%3A+Dominion%22.+To+najdro%C5%BCszy+film+w+historii-160832)
Oczywiście, nie uwzględniłem przy tym inflacji, ale i tak coś w Hollywood poszło bardzo nie tak. Inna sprawa, że tyle gwiazd w filmie Nolana swoje kosztuje. I na to poszła zapewne lwia część budżetu. Oby Odyseja broniła się angażującą opowieścią, aktorstwem i muzyką, bo na rozmach bym nie liczył. Na ten moment nadziei sobie nie robię, ale może będę miło zaskoczony.