„Superman” Jamesa Gunna nadleciał na pierwszym zwiastunie. W przyszłym roku wrócimy do Metropolis

„Superman” Jamesa Gunna nadleciał na pierwszym zwiastunie. W przyszłym roku wrócimy do Metropolis
Avatar photo
Agnieszka "AgaMich" Michalska
To pierwszy film z nowego uniwersum DC.

Nowe DCU nabiera tempa. Obecnie emitowany jest serial „Koszmarne Komando”, który zapoczątkował nowy rozdział w tym uniwersum. Na horyzoncie czai się już drugi sezon „Peacemakera” oraz kinowe widowisko „Superman” Jamesa Gunna. To właśnie ten drugi tytuł budzi szczególne zainteresowanie wśród fanów DC Comics. Reżyser postawił na zupełnie nową obsadę, dlatego w tytułowej roli nie zobaczymy już Henry’ego Cavilla, a Davida Corensweta, który będzie „latał” w czerwonych slipach.

Nie przedłużając, zobaczcie pierwszy zwiastun „Supermana”:

https://youtu.be/uhUht6vAsMY?si=ILye_XnSKR0aZO4S

Do tej pory James Gunn skąpo dzielił się informacjami na temat swojego najnowszego widowiska. Przy okazji opublikowania zapowiedzi zwiastuna „Supermana” Gunn w rozmowie z Gizmodo wyjawił, jakie filmy inspirowały go podczas kręcenia tego widowiska:

Myślę, że wszystko, co zrobiło DC do tej pory, miało na mnie wpływ. Przede wszystkim oryginalny film Donnera, choć nasza wersja różni się od niego. Zack [Snyder] również stworzył świetne rzeczy, które w dużej mierze mnie zainspirowały, podobnie jak animowana seria DC i mnóstwo materiałów z komiksów, w szczególności „All-Star Superman”. Chciałem uchwycić ten klimat Złotej Ery, ten charakter science-fiction, z gadżetami. Lex [Luthor] jest w pewnym sensie jak czarodziej. Jest naukowcem, ale na tyle biegłym w swojej dziedzinie, że myślę o nim jak o czarodzieju.

Reżyser wspomniał także o kręceniu scen „na niebie”, które były naprawdę wymagające. Tutaj pomógł inny film:

Wiele pomysłów zaczerpnęliśmy z takich filmów, jak „Top Gun: Maverick”. Kręciliśmy sceny akcji z dronami, które latają dookoła Supermana i wokół każdego, kto zetknął się z nim w powietrzu, np. The Engineer. Poradziliśmy sobie z tym wszystkim na scenie dźwiękowej. Teraz mamy takie małe drony, które latają jak szalone. A do tego w ich obsłudze pomogli nam jedni z najlepszych pilotów na świecie.

W obsadzie znaleźli się również: Rachel Brosnahan jako Lois Lane, Nicholas Hoult w roli Lexa Luthora, a także m.in. Nathan Fillion, Isabela Merced, Anthony Carrigan czy Alan Tudyk.

„Superman” Jamesa Gunna wejdzie do kin 11 lipca 2025 roku. Czy zwiastun wystarczająco was zaintrygował, by wybrać się na ten film do kina?

11 odpowiedzi do “„Superman” Jamesa Gunna nadleciał na pierwszym zwiastunie. W przyszłym roku wrócimy do Metropolis”

  1. Jezu, wygląda to tak tragicznie ze ligia sprawiedliwosci przy tym to będzie arcydzielo. Nie wiem ani lois, ani clark, ani luthor(wygadajacy jak podrobka hitmana), zaden casting nie podchodzi mi w minimalnym stopniu, do tego ten wysoki i chudy superman jakoś niespecjalnie. Widać superman dla pokolenia wymuskanych dzieci tik toka. Dla mnie dno

  2. Wygląda nieźle. Dobrze, że Supermen wrócił do robienia tego co Supermen robić powinien. I jeszcze Krypto dostajemy w pakiecie xd.
    Po kompromitacji jaką był Snyderverse, mam nadzieje, że nowe podejście do tego świata da nam więcej oddechu i miejsca na zapoznanie się z tymi postaciami. Gun to utalentowany twórca, więc ufam, że wyjdzie z tego coś co najmniej przyzwoitego.

  3. Trailer super, jesli ktos lubi Supermana. Wyglada kolorowo, dynamicznie, mi sie akurat casting bardzo podoba. Niemniej u mnie i tak laduje gdzies na koncu stawki, mam kompletnie dosc superbohaterow jakiejkolwiek masci.

  4. Niczego nie urywa, ale wygląda ok. Poczekam na więcej.

  5. Trailer wygląda super. Z castingami naprawdę fajnie trafili. Najlepiej oczywiście Krypto, ale zaraz potem Superman który nigdy nie musiał być mega umięśniony. Ten pan nie ćwiczy bo faktycznie nie musi pakować. Reszta bohaterów też porządnie wypada, a i Lex (i Lexcorp!) dużo ciekawiej od poprzednich wersji.

  6. Jestem na tak! Nowy aktor daje radę. Piesio najlepszy. Mój bonżurek tak zasuwa jak go wołam na przysmaka.

Skomentuj