A czy wy gracie w Subnauticę 2 zgodnie z EULA? Gracze analizują dziwaczne zasady umowy licencyjnej hitu Steama
Subnautica 2 podbija Steama, przynosząc twórcom 2 miliony sprzedanych kopii w ciągu doby od premiery. Tuż po ukazaniu się produkcji jednocześnie bawiło się w niej prawie pół miliona osób. Mimo oburzenia nieśmiertelnością ryb, gracze przyznają „dwójce” pozytywne noty – udana premiera pomimo ciężkiej sytuacji w studiu, prawda? Niestety jest haczyk.
Jak zauważył użytkownik Reddita o pseudonimie SickPois0on, umowa licencyjna gry kryje w sobie wiele nieprzyjemnych niespodzianek. Jej autorem jest Krafton, który – choć w wyniku konfliktu z Unknown Worlds został usunięty ze strony Subnautiki 2 na Steamie – wciąż uczestniczy w dystrybucji tego tytułu. To on prawdopodobnie odpowiada za co bardziej kontrowersyjne, a wręcz niewiarygodne podpunkty.
Jeśli kiedyś zechcecie publicznie podzielić się filmikami bądź zrzutami ekranu z gry, umowa licencyjna zobowiązuje was do opatrywania tych treści formułką zapewniającą, że nie są oficjalnie wspierane przez Kratfon. Zapomnijcie też o umieszczaniu ich na platformach komercyjnych, takich jak Patreon. Streamowanie z włączonymi napiwkami? Potrzebujecie do tego pozwolenia Kraftonu. Fanarty? Zapomnijcie.
Pełną listę zakazanych czynności możecie oczywiście przeczytać w załączonym poście. My wspomnimy tylko, że na liście znalazły się takie rzeczy, jak używanie VPN-a podczas gry, nadużycie błędów (exploitowanie) czy granie na wielu urządzeniach przy posiadaniu tylko jednej licencji. Warto zwrócić uwagę, że wiele z zakazów i ograniczeń dotyczy ewentualnego podważenia umowy na drodze sądowej, a użytkownicy twierdzą, iż część nie jest nawet zgodna z prawem. Czyżby również w przygotowaniu licencji Kraftonowi miał pomagać ChatGPT?
Ciężka historia Unknown Worlds z Kraftonem sprawiła, że wielu wątpiło w ukazanie się jakościowego produktu od tej dwójki. Jak widać, jakość to jednak nie wszystko. Miejmy nadzieję, że ta wyjątkowo paskudna umowa zostanie wycofana albo przynajmniej nieco zmodyfikowana.