09.05.2012
Często komentowane 27 Komentarze

Assassin´s Creed III nie o Ameryce, lecz o Anglii

Assassin´s Creed III nie o Ameryce, lecz o Anglii
Po zapowiedzi Assassin's Creed III wielu graczy bało się o wprowadzanie do serii typowej dla USA patriotycznej pompy. Główny scenarzysta gry - Matt Turner - sprostował w rozmowie z brytyjskim Official PlayStation Magazine, że pierwszoplanową rolę w grze odegra Anglia. Zapewnił też, że twórcy nie zamierzają wstydzić się poruszania trudnych tematów, jak choćby niewolnictwo.

Jak mówi Turner:

Prawda jest taka, że Ameryka [chodzi oczywiście o USA – przyp. Adzior] nie istniała do 1783 roku, kiedy akcja naszej gry dobiega końca.

Jak być może pamiętacie, Stany Zjednoczone przed uzyskaniem niepodległości były kolonią angielską, więc de facto wszystkie wydarzenia, które miały tam miejsce, cały czas dotyczyły terytorium Anglii. Była to „wojna domowa za granicami państwa”, w której główny bohater gry – Connor – nie należy do żadnej frakcji, lecz działa w interesie Asasynów i walczy z Templariuszami.

W tym wypadku nie chodzi o amerykańskie i angielskie akcenty, rzecz dotyczy spraw angielskich i angielskich – chcemy, by było to jasne. […] Sednem gry nie jest bełkot o Ameryce, ale pokazanie wolności, społeczeństwa i tego, jak ludzie są traktowani w takiej sytuacji. Chcą odnaleźć swoją tożsamość. Sądzę, że to uniwersalny temat.

Turner zadeklarował też, że ekipa Ubisoft Montreal nie zamierza uciekać od poruszania kontrowersyjnych tematów, w tym wypadku m.in. niewolnictwa. Scenarzysta deklaruje wprawdzie szacunek i ostrożność, ale nie zamierza omijać pewnych zagadnień. Jak mówi:

To coś, z czego dobrze zdawaliśmy sobie sprawę. Każdy w tych czasach miał niewolników – przed 1787 nie było żadnych grup, które starały się walczyć o wyzwolenie […] Czujemy, że taki temat zasługuje na odpowiednią uwagę, jest tak poważny, że trzeba go traktować z dużym respektem. Na pewno nie będziemy się wstydzić i uciekać od pokazania tego.

Nie znaczy to jednak, że będzie to jednym z głównych filarów zawartości gry.

Mamy zamiar pokazać, co tam się działo i co robili ludzie w tamtych czasach, ale chcemy być ostrożni w sposobie i ilości przekazu. To ważny temat. Nie będziemy bali się o tym mówić, ale też nie zamierzamy wyjątkowo się na tym skupiać w skali całej gry.

Nie da się ukryć – twórcy Assassin’s Creed III umieją ładnie mówić o swojej produkcji. I prostować coś, co wydawało się oczywiste.

27 odpowiedzi do “Assassin´s Creed III nie o Ameryce, lecz o Anglii”

  1. Po zapowiedzi Assassin’s Creed III wielu graczy bało się o wprowadzanie do serii typowej dla USA, patriotycznej pompy. Główny scenarzysta gry – Matt Turner – sprostował w rozmowie z brytyjskim Official PlayStation Magazine, że pierwszoplanową rolę w grze odegra Anglia. Zapewnił też, że twórcy nie zamierzają wstydzić się poruszania trudnych tematów, jak choćby niewolnictwo.

  2. Czyli nie mamy typowej hamerykańskiej pompy, tylko jeszcze-nie-amerykańską pompę. Rzeczywiście panowie, różnica jest OGROMNA…

  3. RalfTriclinum 9 maja 2012 o 10:16

    A mogli akcje gry osadzić gdziekolwiek indziej i nie musieliby się tłumaczyć.|Zresztą już widzę te recenzje |”Ameryka! hamburgery! walka jednym przyciskiem! Epickie! 11/10″

  4. Akcja gry dzieje się w czasie gdy zaczęło się kształtować USA, w jej trakcie poznajemy jedne z najważniejszych postaci w historii USA(Ben Franklin i s-ka), a koniec przypada na moment od którego byli koloniści mogą dumnie zwać się obywatelami USA. Nie, żadnego związku ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki. |BTW: Okładka panu nie pomaga, panie Turner:> |BTW2: Ale o co to całe halo? Mało to już było gier(o innych mediach nie wspominając) gloryfikujących Amerykę?

  5. Prawda bedzie dostepna dopiero w dniu wydania.

  6. To chyba jakieś działania marketingowe.

  7. Nie boją się poruszać trudnych tematów jak niewolnictwo, wyrzynanie indian, łapanie murzynów i chińczyków do pracy, a skalpowania nie będzie.

  8. Ciekawe wypowiedzi, ale fakt mowienia „Nie bedziemy sie wstydzic” – wyszlo juz z mody i nie jest to w zaden sposob cos kontrowersyjnego, ani tym bardziej zaskakujacego. Widzelismy juz szowinizm, seksizm, dyskryminacje – te „niewolnictwo” nic wlasciwie nie zmieni, po prostu kolejny aspekt w grze, urozmaicajacy ja.

  9. Wszędzie te USA… W każdej grze, nawet w AC -.- Call of Duty w USA, Battlefield w USA, nigdy nie ma innych krajów, to przecież USA rządzi tym światem.

  10. Będzie dość ciekawie.

  11. AssassinNT 9 maja 2012 o 12:32

    Wy jak zwykle narzekacie.Co z tego, że USA skoro jeszcze żadna poważna gra nie dzieje się w tym czasie i miejscu.

  12. ocb, przeciez napisane ze akcji NIE BEDZIE w USA? :O

  13. Indianin na tle powiewającej flagi Stanów Zjednoczonych 😀 . Ciekawy widok, biorąc pod uwagę fakt że rdzenni Amerykanie byli szykanowaniu, nie tolerowani, traktowani z dystansem. Nie mówię tu o masowych mordach, lecz nawet o sytuacji społecznej. Do dziś między tymi narodami nie ma zgody, rezerwaty, (nie wiem może oni akceptują swój los) itp. Nie zagłębiam się w ten fakt, bo to dla mnie mało istotny szczegół, ważne by gra trzymała poziom. O tak napomknąłem 😛 .

  14. kumpel33333 9 maja 2012 o 14:30

    a co może akcja miała dziać by się w Polsce- najtrudniejszy przeciwnik- dziury w ulicach 🙂

  15. „U.S.A. zostało założone przez właścicieli niewolników, którzy pragnęli być wolni” – Chris Rock

  16. Autorzy gry poruszają bardzo ciekawy okres historyczny i chwała bogu, za to, ponieważ już mnie irytuje powielanie „wojny światowej” po raz enty lub wałkowanie „rycerstwa”. Naprawdę nie mogę się doczekać premiery i nie dlatego, że jestem fanem serii, ale dlatego, iż intryguje mnie sama tematyka trzeciej części.

  17. co za roznica jak to i tamto to ostoja masonow illuminackich

  18. Mam to samo zdanie co Ganjalf, ponadto…|Deklarację Niepodległości podpisano w latach 1776, czyli 7 lat przed końcem gry. Ponadto, nie były to sprawy wyłącznie angielskie, gdyż nie wszyscy koloniści mieli korzenie angielskie oraz sporą część armii brytyjskiej stanowili Niemcy Księstw Heskich.|Ponadto, jeśli protagonista jest czystej krwi Indianinem, to jakim cudem ma zarost? Chyba, że pochodzi z pary mieszanej. Tego nie wiem, bo nie śledzę informacji o tej grze, a tu zajrzałem z nudów.

  19. Shirako15285 9 maja 2012 o 18:46

    @brylant|Tak, to mieszaniec.

  20. On jest z mieszanej pary.

  21. Może ci niewolnicy będą nękani na ulicy i będzie można im pomóc jak buntownikom w pierwszej części?

  22. W końcu będzie to sterowanie na mysz i klawiature ?

  23. Ale „zgrabnie” z tego wybrneli. Anglia. Ale Londynu to my nie zobaczymy. tylko bedziemy jak malpki skakac po drzewach (AC wzoruje sie na Parkourze – tak jak MEdge- ale nigdzie nie widzialem drzewnego parkouru…. )

  24. @brylant, było już powiedziane, że bohater jest metysem… Pół anglikiem. Bo tentego, gdyby był czystej krwi Indianinem to po po miałby być asasynem? Radziłby sobie doskonale sam bez głupiego bliskowschodniego bełkotu o wszystkim co dozwolene, a już szczególnie bez tego durnego kaptura…

  25. a btw. Jeśli w grze nie pojawią się (choćby przelotem bo fakt faktem działali w innych rejonach niż zapowiedziano w grze) Kościuszko i Pułaski (polecam na początek artykuły o nich w ANGIELSKIEJ Wiki, SĄ DŁUŻSZE niż na polskiej) to się zdziwię. Naprawdę.

  26. janstolinski007 19 maja 2012 o 18:16

    Na pewno po premierze podniosą się głosy oburzenia ze strony organizacji antyrasistowskich.|Ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy… większość niewolników była „ciemna”.

  27. janstolinski007 19 maja 2012 o 18:16

    Znaczy się, pod względem karnacji oczywiście:)

Skomentuj MegaFilip Anuluj pisanie odpowiedzi