Bethesda potwierdza prace nad remasterami Fallouta 3 i New Vegas! Studio odniosło się też do The Elder Scrolls 6 i ujawniło masę planów na przyszłość
Bethesda podzieliła się właśnie z nami sporą garścią wiadomości. Na platformie X studio opublikowało dość długi wpis, w którym zdradziło nam wiele swoich planów i opowiedziało, nad czym aktualnie pracuje. Mamy naprawdę sporo do omówienia, więc nie przedłużając, przejdźmy od razu do rzeczy.
Remastery Falloutów
Zacznijmy od najgorętszych informacji – otóż ekipa Todda Howarda oficjalnie ujawniła, że tworzy aktualnie odświeżenia Fallouta 3 i Fallouta: New Vegas!
Wiemy również, że wielu graczy chce powrócić do poprzednich części Fallouta. Chociaż nie ogłaszamy dziś żadnych dat, pracujemy nad remasterami zarówno Fallouta 3, jak i Fallouta: New Vegas.
Nie da się ukryć, że to fenomenalna informacja dla wszystkich fanów Fallouta, którzy byli już naprawdę spragnieni i wręcz błagali o jakiekolwiek nowe dzieła z tego uniwersum. A teraz nie dość, że Obsidian tworzy właśnie kolejną odsłonę serii, to jeszcze w dodatku Bethesda przygotowuje dla nas odświeżenia kultowych części – „trójki” i New Vegas.
Fallout 5 i inne projekty z uniwersum
Ale, ale – fanów Fallouta proszę jeszcze o uwagę, bo to wcale nie jest wszystko. Bethesda potwierdziła, że oczywiście tworzy także Fallouta 5 (o którym już co nieco wiemy [i który niestety na razie znajduje się w preprodukcji, więc jeszcze trochę na niego poczekamy]). Ale oprócz tego studio zdradziło również, że pracuje nad jeszcze innymi projektami. Części z nich możemy się domyślić – to chociażby rozwijanie Fallouta 76 czy Shelter, ale wygląda na to, że Bethesda może mieć dla nas jeszcze coś tajemniczego w zanadrzu.
Co ważne, ekipa Todda Howarda przekazała, że szykuje dla nas coś specjalnego na dzień Fallouta w 30 urodziny serii w 2027 roku. Do tego z treści posta wynika, że wspomniana odsłona, nad którą Obsidian pracuje we współpracy z Bethesdą, to nie Fallout 5. Wygląda więc na to, że tak jak kiedyś dostaliśmy Fallouta 3 i New Vegas, tak teraz możemy doczekać się piątej części serii i… czyżby faktycznie New Vegas 2? A może jednak będzie to jakiś zupełnie inny spin-off, zobaczymy.
The Elder Scrolls 6
Naturalnie Bethesda w takim poście musiała jakkolwiek odnieść się w końcu do powstającego w żółwim tempie The Elder Scrolls 6. Nie dowiedzieliśmy się niestety za wiele, ale studio zapewnia, że szósta odsłona serii jest teraz najważniejszym priorytetem.
Nasze zespoły rozwijają obecnie The Elder Scrolls 6 i Fallouta 5 na Creation Enginie 3, wspólnej platformie technologicznej, którą budujemy od premiery Starfielda. Pozwala ona naszym zespołom na jednoczesne wspieranie wielu projektów, wykorzystując nowe narzędzia, renderowanie i systemy, które definiują nasze gry.
Dalszy rozwój Starfielda
Bethesda zapewniła też, że absolutnie nie ma zamiaru porzucać Starfielda. Studio przekazało, że ma plany na dalszy rozwój gry i wygląda na to, że rzeczywiście ma jeszcze sporo do zaoferowania. Developerzy mówią bowiem nie tylko o małych aktualizacjach i poprawkach, ale o zupełnie nowej zawartości, a także usprawnieniach rozgrywki. Większość z tych sympatycznych rozmaitości ma trafić do gry w 2027 roku.
Wygląda więc na to, że po ostatnich Xboksowych zwolnieniach Bethesda przechodzi sporą reorganizację. Warto zresztą dodać, że studio Todda Howarda zmienia nieco strategię, jeśli chodzi o różne współprace. Bethesda ma teraz być na przykład mocniej powiązana z Zenimax Online Studios, które ma pomóc w tworzeniu dzieł spod znaku The Elder Scrolls. Wydaje się więc, że rola tego zespołu nie będzie się sprowadzać jedynie do rozwijania The Elder Scrolls Online.
Bethesda na sam koniec oczywiście podziękowała graczom za wsparcie i zapewniła, że inwestuje mocno w rozwój swojej technologii (która wzbudza od dłuższego czasu spore wątpliwości). Zobaczymy, co z tego wyjdzie ekipie Howarda, ale jedno jest na ten moment pewne: przyszłość Bethesdy zapowiada się wyjątkowo ciekawie.
Czyli jeszcze z rok czekania minimum na pierwszy remake/remaster (mam nadzieję, że pierwsze) Fallouta. Przynajmniej potwierdzili.
Będzie turbo smiesznie jak znowu kazali Obisdianowi zrobić Fallouta w rok i to jest ta niespodzianka na 30-lecie
WCALE by mnie to nie zdziwiło. Wręcz sprawdziłoby to moje przewidywania że ten Fallout od Obsidianu będzie ostatnią grą studia przed zamknięciem, rozwiązaniem, wywaleniem z Microsoftu czy co tam z Obsidianem zrobią.
Tak źle to, chyba nie będzie, ale z nimi wszystko jest możliwe. Możemy być tylko pewni ekranów ładowania.
E, to fajnie. W takim razie możemy już zapomnieć o ponad 3 tysiącach zwolnionych pracowników, czy zarżnięciu id Software.
Ciekawe, czy te remastery będą działać równie „dobrze”, co ten Obliviona? Ciekawe, czy i w tym przypadku twórcy zarzucą wsparcie techniczne miesiąc po premierze?
Oczywiście że będą działać równie „dobrze”, za kogo ty Bethesdę bierzesz?!
Czyli na zachodzie bez zmian. Remake’i na 99% zostaną zoutsourcowane do innych studiów, nowego Fallouta dostanie Obsidian do dłubania, jako że Fallout 5 jest w pre-produkcji, to Bethesda pewnie zabierze się za niego w okolicach 2035… ale Todd i Bethesda pewnie chcieli tym postem pokazać, jak ostro oni w tej Bethesdzie nad tą marką Fallouta pracują, by się od nich Xbox w końcu odczepił. Bo chyba już te teksty „robimy bardzo dużo z Falloutem 76” przestały na Ashę Sharmę działać.
Ale przynajmniej Obsidian dostał wreszcie nowego Fallouta, zawsze to jakaś dobra wiadomość.
Zaczyna pachnieć jak Ubisoft-tier desperacja.
Pewnie znowu remastery na UE5 ze skopaną optymalizacją, od tych samych francuzów z 1 patchem po premierze i nara.
Wybór między Creation Engine a UE5 to jak wybór między dżumą a cholerą:(
No to podsumujmy: Microsoft zaczął się dobierać do Bethesdy, to Bethesda nazmyślała nad jakimi to projektami oni tam nie pracują, z zerowymi dowodami na to że rzeczywiście jakiekolwiek prace były albo są prowadzone.
Obsidian nie robi głównej odsłony Fallouta tylko rzucono mu jakiś ochłap żeby coś naprędce zmontować, pewnie wspomniana niespodzianka na 2027 rok. Obstawiam że robią dodatek fabularny do Fallouta 76 albo spinoff na bazie Amazonowego serialu.
„Dalej robimy przy Starfieldzie” a nic dobrego z tego nie wynika. Nadodawali jakiejś kosmetyki która fajnie wygląda na papierze dopóki nie zaczniesz w to grać i okazuje się że to dalej ta sama nuda co zawsze. Nawet Cyberpunk wypada lepiej w porównaniu ze Starfieldem.
Jedyna wiadomość którą z daleka i przy słabym świetle można uznać za dobrą to taka że nie tykają się Unreal Engine 5 tylko dalej odgrzewają Creation Engine. Chociaż kto wie, może się okazać że „sukces” remastera Obliwiona spowodował że teraz każda następna gra Bethesdy domyślnie będzie chulać na jakiejś dziwacznej hybrydzie obu silników.
Nie no, panie! Cyberpunk 2077 wygląda cudownie i to bez przykrych dla C77 porównań. Overwhelmingly Positive nie wzięło się z nikąd. Grałeś po „spaczowaniu” z dodatkiem czy przed?Starfield to loading screen co parę sekund z postaciami drętwymi i z animacjami z 2011 roku.
W sumie to i tak granie się zwaliło na ryj, przebiło dno i spaliło się w piekle. Remaki teraz w modzie. Gothic wygląda klimatycznie, ale… ja chcę też nowości!
Czy ja już tylko swojej koce mogę ufać, by sobie wyobrazić jak przechodzę grę i do tego jem czekoladowe lody?!! Zaraz rozpiszę parę impeachmentów, miarka się przebrała!
„Desperacja”? Spójrz na liczby, jakie wyciągnął kulawy remaster Obliviona i porównaj je z liczbami osiągniętymi przez wszystkie gry Microsoftu wydane od 2020. Szefostwo musiałoby upaść na głowy, żeby nie wykorzystać tego potencjału. Problemem nie są same remastery, bo gracze bez cienia wątpliwości rzucą się na nie milionami, a jakość ich wykonania. Jeśli mamy dostać powtórkę ze wspomnianego TES IV, to ja podziękuję.
Jak sam zdążyłeś zauważyć, ten remaster Obliviona był (i dalej jest, nawiasem mówiąc) kulawy, a gracze i tak się rzucili. Jaką to wiadomość wysyła do Microsoftu? Że gracze i tak kupią. Tak więc odpowiedź jest prosta: remastery Fallouta 3 oraz New Vegas będą tak samo kulawe albo i jeszcze gorsze.
Jak Obsidian dostaje Fallouta do zrobienia to internet psioczy, że to nie ten Obsidian i na pewno nie zrobią dobrego Fallouta czy remake New Vegas. Jak ekipa Howarda zapowiada, że pracują nad dwoma remasterami (gdzie pewnie tylko podbiją rozdziałkę i dorzucą mody w pakiecie tak jak przy Skyrimie i Skyrimie 4… wrróć Faloucie 4), nowym Falloutem i TES to internet podniecony… Żal, to studio od lat sprzedaje Skyrima, Skyrima w realiach post apo, Skyrima w kosmosie. Nie czekam na zaden twór od Bethesdy, która od ponad 15 lat sprzedaje nam tą samą grę. Wolałbym dostać remake w stylu AC: Black Flag Resynced od Obsidianu lub New Vegas 2 niż kolejne obietnice wspaniałości od pana Howarda.
A co z Falloutem 1 czy 2?
Sporo tego rzucili pewnie po to by przykryć kolejne zwolnienia, które będą miały miejsce jeszcze w tym i przyszłym roku.
Cieszę się, że Fallout dostanie sporo nowych gier, ale mam wrażenie, że będzie tego wręcz trochę za dużo. Chyba, ze to odpowiednio w czasie rozłożą. Po krótce:
Fallout 5 jednak dalej robi Todd więc git, śmieszne bo duża część internetu założyła, że Bethesda nie będzie robić tego hegemona, mimo iż Microsoft bo sukcesie Fallouta 4 nie ma powodu by oddawać ten projekt komuś innemu. Ale no, poczekamy na to pewnie jeszcze bardzo długo, skoro najpierw i tak musi wyjść TES VI a i to nie zapowiada się w najbliższej przyszłości.
Projekt od Obsidianu, whatever, zobaczymy, wolałbym the outer worlds lub Avowed 2 xd.
Remejki spoko, F3 i FNV wyglądają paskudnie niestety więc tutaj remejk będzie jak znalazł.
Wsparcie dalsze to Starfielda super, fajnie się bardzo gra w tą gierkę, nie mogę się doczekać 3 dodatku :3
Fajnie, że zostają na Creation Enginie, lubie ich silnik mimo wad i nie chciałbym by go porzucali na rzecz np. Unreala.
Muszą pokazać, że dotychczasowa ilość pracowników była zbędna. Proponowałbym im test – wyrzucić prawie wszystkich, zostawić dwóch. Niech robią gry. Każdy szef to alfons. Nie mogę narzekać na swojego, ale nie wierzę mu. Już pracowałem u takiego, który zwolnił pracowników, a potem szukał nowych.
..Już pracowałem u takiego, który zwolnił pracowników, a potem szukał nowych..
Cóż, to niestety częsta patologia i głupota z strony szefostwa.
Gaming przebił dno już dawno temu i z każdym rokiem tonie coraz bardziej. Dokładnie jak kinematografia. Jakby mi ktoś powiedział 20 lat temu jak będzie obecnie wyglądał gaming to bym sobie od razu strzelił w łeb.