Gracz spędził 18 miesięcy w więzieniu za czyn, którego nie popełnił. Powodem niedopatrzenie sądu w nicku nawiązującym do Skyrima
Nasz świat pełen jest absurdów, które najczęściej pozbawione są pozytywnego charakteru. Dajmy na to niedawne zwolnienia w Microsofcie, przez które tysiące osób straciło pracę z dnia na dzień, a efekty tego widzimy dzisiaj w nie mniej absurdalnych wpisach tego czy innego studia podlegającego Xboksowi.
Gdyby jednak zastanowić się dłużej nad tymi wszystkimi okołogrowymi kuriozami, to doszlibyśmy do wniosku, że strata pracy to pikuś w porównaniu z innymi, jeszcze bardziej abstrakcyjnymi przypadkami. No bo co powiecie na to, że w dzisiejszym świecie można trafić do więzienia na półtora roku przez brak jednej kreski w nicku nawiązującym do Skyrima?
Żeby jednak sprostować ten niezręczny żart językowy – chodzi o podkreślenie, które nie znalazło się w nicku Brandona Klayme’a oskarżonego 6 lat temu o nielegalne kontaktowanie się z małoletnią z Wisconsin poprzez komunikator Kik. Kanadyjczyk korzystał bowiem z pseudonimu „fus_ro_dah” i od samego początku nie miał nic wspólnego z zarzucanymi mu czynami.
Mimo to policja zorganizowała nalot na jego mieszkanie po uprzednim pozyskaniu informacji o miejscu zamieszkania z serwerów komunikatora, by zarekwirować całą elektronikę, która mogła nosić ślady popełnionego przestępstwa. Z racji, że Klayme był niewinny – niczego nie znaleziono.
Nie przeszkodziło to jednak kanadyjskiemu systemowi aresztować niewinnego człowieka i przetrzymywać przez następne 18 miesięcy w areszcie. Co prawda prawomocnego wyroku nie usłyszał, ponieważ podczas składania wniosków apelacyjnych zauważył, że poszukiwanym przez policję był użytkownik „fus__ro_dah”, którego nick zawierał dwa podkreślenia, jego zaś – tylko jedno.
Całe szczęście sąd pozytywnie przychylił się do złożonego odwołania w oparciu o tragiczne niedopatrzenie, które pozbawiło niewinnego człowieka półtora roku wolności i zniszczyło resztę jego życia. Jak na razie nie wiadomo, jakiego zadośćuczynienia zażąda Klayme, a powinno być odpowiednio wysokie. Tylko jak oszacować, ile straciło się przez brak kompetencji stróżów prawa?
A teraz połączmy ten przypadek ze zjawiskiem masowej kradzieży kont i trudności z ich odzyskaniem, o której pisaliście jakiś czas temu. Idą trudne czasy.
Tylko poczekajcie jak zaczną się masowe kradzieże oraz wycieki z tych wszystkich portali wymagających podania prawdziwych danych osobowych.
To będzie jak bufet dla wszelkiej maści oszustów, którzy wiedzą jak dorwać się do takich danych.
Pamiętajcie, prywatność i anonimowość w internecie nie jest nikomu potrzebna, bo „Jak nie robisz nic złego, to nie masz się czego obawiać”. 😉😜🤪
Ale jakbyś się zabezpieczał to by bardziej podejrzanie wyglądało
I oczywiscie, to wszystko by chronic dzieci 😜
Niestety to tekst kompletnych idiotów. A że ludzie to w większości idioci, to mamy co jest. Niestety znacznie bardziej prawdziwy jest tekst, że „Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”.
Jest też mniej chwytliwe, ale równie dobitne: „Dajcie mi stronę tekstu napisaną przez najuczciwszego człowieka, a ja znajdę w niej coś, za co można go będzie powiesić.” – kardynał Richelieu.
Jak to niby zniszczyło resztę jego życia? Gość jest nie winny i dostanie jakieś pół miliona albo milion.
Ludzie nie znoszą przyznawać się do błędu, więc ci co go już skazali, wolą żyć w przeświadczeniu „coś jednak było na rzeczy”.
Szybciej odzyskasz ukradzione konto, niż jak Ci złodziej ukradnie pudełka, które się zaraz rozpłyną, nawet pomimo tego, że policja złapie złodzieja.
Taaa…
https://cdaction.pl/teksty/nie-uwierzysz-jak-latwo-haker-przejmie-twoje-konto-ludzie-traca-gry-pieniadze-i-dane-a-xbox-playstation-i-meta-nie-chca-pomoc-reportaz/
Usłyszysz „nie da się, takie mamy procedury”, chyba, że akurat masz dużo followersów na socialach i gówno uderzy w PR-owy wentylator albo pójdziesz się z nimi sądzić.
https://cdaction.pl/newsy/gracz-pozwal-microsoft-po-zablokowaniu-jego-konta-na-xboksie-i-wygral-sad-nakazal-firmie-przywrocic-biblioteke-gier-i-wyplacic-zadoscuczynienie/
https://www.gry-online.pl/newsroom/kupil-gry-za-tysiace-euro-i-trzymal-zdjecia-syna-na-onedrive-micr/z031480
A złodziej? Jak ci już się włamiedo mieszkania, to przede wszystkim będzie kradł gotówkę, biżuterię, jakiś sprzęt elektroniczny, telewizor, a nie pudełka z grami.
Gdybym miał się sądzić (chociaż wiadomo że wolałbym nie być w takiej sytuacji) to zacząłbym z pułapu miliona dolarów za każdy miesiąc, czyli 18 mln dol. odszkodowania