Wpis polskiego Xboksa o Halo: Campaign Evolved wywołuje śmiech przez łzy. „HRAJTE HAL“ to bolesny początek nowej ery po resecie w Microsofcie [AKTUALIZACJA]
Jeśli na bieżąco śledzicie branżę grową, to zapewne wiecie, że nie ma się ona w ostatnim czasie za dobrze. Dosłownie miesiąc temu informowaliśmy o zerwanych kontraktach z zewnętrznymi firmami, a także o tym, że wśród poszkodowanych masowymi czystkami znaleźli się nasi rodacy z oddziałów Xboksa i Bethesdy.
I być może Microsoft wcale nie odnotował jeszcze żadnych zysków na gamingowym poletku po kontrowersyjnym zabiegu, ale za to już zdążył pokazać, jak będzie wyglądać ta nowa i wspaniała rzeczywistość po resecie. Najszybciej przekonali się o tym fani Halo: Campaign Evolved śledzący media społecznościowe gry, gdzie pojawił się tajemniczy dopisek „HRAJTE HAL”, który choć z początku może bawić… to na dłuższą metę cholernie martwi.
Najgorsze jest to, że ten komunikat wcale nie ogranicza się do jednego enigmatycznego błędu automatycznego tłumacza albo innego ej-aja. W zasadzie cała jego treść jest maksymalnie niepoprawna językowo, bo przecież powinniśmy być zachęcani do zagrania W grę, a i nazwa elitarnego oddziału Master Chiefa podlega odmianie, o tym nieszczęsnym „HRAJTE Hal” już nie wspominając. A w świetle popełnionego resetu, takich smaczków w może tylko przybywać.
I wiecie, trudno oczekiwać, że na szczeblu social media menedżera w Xboksie językiem polskim będą posługiwać się ludzie na poziomie profesora Miodka, ale ludzie kochani, od tego po prostu bolą oczy. Tylko czego innego się spodziewać, kiedy posta najprawdopodobniej wrzuciła osoba wcale nieznająca języka polskiego, bo przecież rodzimy oddział został niedawno zamknięty?
Co ciekawsze – pomimo popełnionego błędu post nie został w żaden sposób zmodyfikowany ani usunięty przez pracowników Xboksa. To jedynie zwiększyło jego rozgłos, a gracze nie pozostawili na wpisie suchej nitki. Zresztą całkiem słusznie.
Bo w obecnej sytuacji wyrażanie masowego niezadowolenia i darcie łacha z każdej wpadki jest chyba jedyną oddolną inicjatywą, która być może zwróci po czasie uwagę microsoftowych decydentów. Jak na razie trudno oczekiwać, że chwilę po zamknięciu całego oddziału ktoś otworzy go na nowo, ale pamiętajmy, że to kropla drąży skałę, a śmiech niejednokrotnie okazał się całkiem potężnym narzędziem zmian.
Aktualizacja:
A jednak Xbox Polska w końcu usunął feralnego tweeta. W sieci jednak nic nie ginie:

„w obecnej sytuacji wyrażanie masowego niezadowolenia i darcie łacha z każdej wpadki jest chyba jedyną oddolną inicjatywą, która być może zwróci po czasie uwagę microsoftowych decydentów.”
Taaa, jasne. Gracze szczekają, branża idzie dalej. Wszyscy doskonale wiedzą, że pojazgoczą, pojazgoczą i przestaną. Dopóki tresowane pieski nie przestaną przynosić w zębach swoich portfeli, nic się nie zmieni.
A co innego możemy robić? Bo jeśli akceptowalną reakcją jest pisać z wyższością „nic się nie zmieni”, to już chyba lepiej zastosować się do stojącej za nią koncepcji i nic nie pisać. Bo nic to nie zmieni.
A samego Tweeta komentować i wyśmiewać, bo jest wart wyśmiania. Gównoburzy nie ma po co niemal nigdy rozkręcać, toteż tutaj też nie ma sensu, ale tak jak walczy się o normalizację polskich cen na Steamie, podobnie można zwracać twórcom uwagę i na takie „smaczki”.
@nudziarz Przeczytaj jeszcze raz o co mu chodzi, tylko tym razem ze zrozumieniem. Problemem nie jest to, że ludzie słusznie narzekają, tylko że za tym nie idzie rezygnacja z kupowania ich gier, sprzętu itp.
Krzyczenie na kogoś i równoczesne rzucanie w niego pieniędzmi jest przeciwskuteczne i na pewno nie zwróci uwagi decydentów w MS.
Nie kupić Halo, odobserwować sociale xboxa i patrzeć, jak zwalniają kolejnych ludzi. Trudne, nie? Patrzy mi się na to cudownie. Niech cała ta branża zdechnie, najlepiej razem z graczami 😉
Oczywiście, że zwracać uwagę na takie błędy i bezlitośnie wyśmiewać, ale za tym musi jeszcze iść wymierny spadek sprzedaży, który nie tylko rozbrzmi na Twitterach, ale też pojawi się na korporacyjnym wykresie w postaci spadających przychodów.
Inaczej to jest „nieważne co o nas mówią, byle nie przekręcili nazwiska”.
„No to co mamy robić, nie kupować gier?! Ja wspieram twórców, nie korporację!” xD
„Bo w obecnej sytuacji wyrażanie masowego niezadowolenia i darcie łacha z każdej wpadki jest chyba jedyną oddolną inicjatywą, która być może zwróci po czasie uwagę microsoftowych decydentów.”
To co, ogłaszać Stan Podwyższonego Oburzenia?
Brakuje mi wytłumaczenia, o co w ogóle miało w tym wpisie chodzić…
Oto że AI bot zarządzający obecnie kontem microsoft Polska Pokpił tłumaczenie i zmieszał Czeski z Polskim.
HRAJTE Hal
Zagraj Halo 😀
Sociale Xboksa nie są zarządzane w Polsce już od wielu miesięcy. W przeszłości było wiele gównianych wpisów, które poprawiane były chyba przez hindusa. Ten jest jednym z najzabawniejszych, ale tragizmu dodaje fakt trwających zmian u zielonych
Ja nie wiem skąd taka nagła podjarka…. przecież prawie od zawsze Microslop traktował Polskę oraz całą Europę Środkowo wschodnią jako 3 świat ewentualnie jako nadal Kraje Bloku Komunistycznego więc nie wiem skąd to nagłe zdziwienie że się AI Botowi babola zdołało zrobić.. przecież Większość gier na Xboxa nie ma spolszczenia choć by napisów Microsoft nigdy zbytnio się nie angażował w Promocje w Polsce nooo może po za Xbox fan day ale to szybko umarło potem Pozwalniali Polskich Pracowników dali Hindusów a teraz całkiem się pozbyli problemu i zatrudnili AI…