Xbox wyłożył 400 mln dolarów na nową grę Kojimy? Wiarygodni insiderzy mówią o „ułamku tej kwoty”

Xbox wyłożył 400 mln dolarów na nową grę Kojimy? Wiarygodni insiderzy mówią o „ułamku tej kwoty”
Po rozstaniu Sony i Kojima Productions pojawiło się sporo plotek, w tym tych dotyczących budżetu najnowszej gry studia.

Prawie trzy tygodnie temu mieliśmy okazję obserwować coś, co część graczy określiłaby mianem kolejnego strzału w stopę przez Sony. Firma bowiem zerwała umowę z Kojima Productions na stworzenie Physinta, gry szpiegowskiej, która następnie wylądowała u Xboksa. Żadna ze stron oczywiście nie powiedziała, co stało się zarzewiem konfliktu, lecz najpewniej chodziło o to, co zawsze – pieniądze. W ich temacie narosło kilka plotek, z których jedna odbiła się szerszym echem w branży gier.

Jason Schreier na łamach Bloomberga raportował, że Sony i studio Hideo Kojimy podobno nie dogadali się w kwestii budżetu Physinta, na co miało wpłynąć również niezadowolenie tego pierwszego z wyników finansowych obu części Death Stranding. Stąd też „niebiescy” postawili krzyżyk na grze, a gdy zastanawiano się nad tym, o jaką kwotę mogło chodzić, z odpowiedzią przyszedł Chris Dring. Prowadzący strony The Game Business zdradził, że Xbox „kupił” projekt Kojimy za 400 mln dolarów.

Xbox wyłożył 400 mln dolarów na nową grę Kojimy? Wiarygodni insiderzy mówią o „ułamku tej kwoty”

Jak jednak pokazał czas – i inni branżowi insiderzy – jest to najpewniej fake news. Wspomniany Schreier napisał na forum ResetEry, że według jego źródeł z Xboksa „zieloni” zawarli umowę z Kojima Productions na znacznie mniejszą kwotę. Dring wobec tej informacji sam zmienił zdanie w tej sprawie, a ponadto doniesienia potwierdził później także Jez Corden z Windows Central. Dziennikarz po konsultacji ze swoimi informatorami stwierdził, że rzeczone 400 mln dolarów to duża przesada.

Również zasięgnąłem informacji u swoich źródeł, które mają informację o umowie dotyczącej Physinta z pierwszej ręki, i one także potwierdziły, że mowa tu o zdecydowanie mniejszych pieniądzach. Zasugerowano mi, że wcześniejsze 400 mln dolarów to prawdopodobnie suma, którą Sony i PlayStation miałyby zapłacić [za produkcję gry – dop. red.], zanim umowa została zerwana. Xbox i Kojima realizują teraz wspólne projekty za ułamek podawanej kwoty.

Kojima siłą rzeczy nie mógł w tym przypadku wychodzić z pozycji siły, bowiem – jak sam podkreślił – na szali ważył się los całego studia. Ponadto, zdaniem Cordena, nie po to Xbox dokonał wielkiego resetu i zwolnił (a właściwie nadal zwalnia) tysiące osób, by później wyłożyć ogromne pieniądze na projekt współpracującego z nim studia. Współpracującego, bo to nie jedyna gra Kojima Productions tworzona wspólnie z „zielonymi” – w produkcji znajduje się także horrorowe OD, które przetrwało burzę w Xboksie spowodowaną wspomnianym resetem.

Wracając jednak do Physinta, obecnie wiemy bardzo niewiele na temat tego tytułu Kojima Productions. Oficjalne informacje mówiły o szpiegowskiej grze akcji, a od całkiem niedawna możemy do tego dołożyć kilku aktorów biorących udział w projekcie, w tym choćby Billa Skarsgarda. Na efekt końcowy przyjdzie nam zaś poczekać jeszcze kilka lat, bowiem pierwsze w kolejce jest OD, a dopiero później nadejdzie Physint. Sam Kojima przyznał, że premiera tytułu może mieć miejsce nawet w 2031 roku.

Dołącz do dyskusji