Bill Skarsgard kolejną gwiazdą Kojimy. Znany aktor będzie głównym bohaterem Physinta
Hideo Kojima ostatnio często mówi o śmierci, ale jego lekko defetystyczne przemyślenia kompletnie nie mają przełożenia na rzeczywistość. Developer wydaje się psychicznie i fizycznie sprawny, do tego twórczo niezatapialny. Najpierw udało mu się ominąć kulę przy resecie w Microsofcie, a kiedy Sony postanowiło zrezygnować z dalszej współpracy z nim, Xbox natychmiast zapewnił mu miękkie lądowanie.
Czy Kojima ponownie rozkwitnie pod skrzydłami giganta z Redmond? Raczej wątpliwe, bo pewnie za kilka lat i tak współpraca dobiegnie końca, ale na razie obie strony wydają się zadowolone. Doczekaliśmy nawet szybkiego, bo towarzyszącego trwającemu właśnie Tokyo Game Show 2026 ogłoszenia: główną rolę w Physint, czyli nadchodzącym thrillerze szpiegowskim, zagra Bill Skarsgard. Aktora kojarzymy chyba przede wszystkim z nowych ekranizacji powieści Stephena Kinga („It”, a także serialowe „It: Welcome to Derry”), „Nosferatu” Roberta Eggersa i kilku innych produkcji, które pozwoliły mu zdobyć ogólnoświatową rozpoznawalność.
Kojima o tej współpracy mówi tak:
Z radością potwierdzam, że w głównej roli we Physint wystąpi Bill Skarsgard. Obydwaj jesteśmy długoletnimi fanami swojej twórczości i zdecydowaliśmy się wspólnie rozpocząć kolejną przygodę. Przymiarki kostiumów, skany i testy kamer przeprowadzone z Billem i Charlee na początku bieżącego roku dały mi ogromną wiarę w powodzenie tego projektu.
Hideo Kojima, szef Kojima Productions
Wspomniana Charlee to oczywiście Charlee Fraser („Furiosa”), modelka i aktorka australijskiego pochodzenia, którą zobaczymy we Physincie obok Skarsgarda. Do tego potwierdzono wcześniej obecność Lee Dong-seoka, znanego jako Don Lee („Train to Busan”, „Eternals”) oraz Minami Hamabe („Godzilla Minus One”).

Czym będzie Physint? Kojima twierdzi, że to kulminacja całej jego kariery w branży gier wideo, zatem produkcja jest powrotem niemal do początków jego kariery i serii Metal Gear. Ma oczywiście „zredefiniować gatunek szpiegowskich gier akcji”, ale poza tym nie mamy jeszcze żadnych konkretów. Na ten moment chyba możemy bezpiecznie założyć, że będzie to produkcja trzecioosobowa.
Tytuł nie ma jeszcze nawet przybliżonej daty premiery. Przejście spod skrzydeł Sony do Xboksa raczej nie powinno znacząco wpłynąć na wydłużenie czasu produkcji, więc być może jeszcze w tym roku usłyszymy o tym projekcie coś więcej. Obok Physinta Kojima pracuje także nad OD – eksperymentalnym straszakiem, będącym kolejną po anulowanym Silent Hills próbą stworzenia przez niego własnego horroru.

No to teraz Microsoft zobaczy jakie rachunki za aktorów im Kojumbo wykręci.
No cóż. Może i generuje spore koszty, ale zwroty cały czas wychodzą na plus. Death Stranding 2 też przyniosło zysk, tylko nie taki, jakiego Sony oczekiwało, więc tutaj to już typowe pazerstwo z ich strony.
Jeżeli projekt się sprawdzi, to może i wyłożą na niego sporo kasy, ale ostatecznie i tak dostaną z niego więcej, niż na niego wydali.
Dla przykładu to rockstar kieruje się tak samo, tyle że ich polityka jest taka, że pompują ile idzie, bo jakość ma znaczenie 😉
A za to Mads Mikelsen przeszedł Do Acti i wystąpi w najnowszym codzie MW 4:)
Kojima i Xbox nie mogli wybrać sobie lepszego momentu na zajawki nowych gier. Po przeprowadzce od Sony, kiedy Hideo jest na językach chyba każdego, kto śledzi ostatnie wydarzenia, nie musi wychodzić na scenę z pompą – wystarczy, że zapostuje krótki filmik na socialach z dev talkiem i kilkoma klipami zza kulis a wieści poniosą się same, oczywiście z logiem Xboxa w intro, czym wymierzy już nawet nie prztyczka, co tęgiego kopa z rozbiegu w pazerne dupska w Sony.
Sharma zapunktuje u przełożonych za powitanie Kojimy chlebem i solą tak jak Phil nigdy nie zapunktował i nigdy już nie zapunktuje. Wizjoner Kojima, dla którego budżet nie gra roli przy realizacji najzuchwalszych pomysłów i bezkompromisowym artystycznym wyżywaniu się zrobi dobry użytek z nieprzebranej zawartości skarbca Microsoftu.
Chyba, że M$ zachowa się jak Konami i widząc wciąż puchnąc budżet nakaże grę naprędce wypuszczać, a potem podziękuje za współpracę.
Spoko, zanim się skapną Kojima zrobi może ze dwie gierki
Tak pewnie będzie XD
Ja się zastanawiam (być może nie wiem) gdzie są te raporty o tych wysokich budżetach. 80 milionów na MGSV jest zawsze przypominane – a ja się zawsze pytam: a ile miał kosztować? 40 milionów? 40 milionów wtedy to chyba żadna gra AAA nie kosztowała.