Blizzard niczym Hideo Kojima. Intro Diablo 4: Lord of Hatred przywodzi na myśl Death Stranding
Premiera dodatku Diablo 4: Lord of Hatred jest już niemal za rogiem, a Blizzard odsłonił już prawie wszystkie karty. Wiemy, na czym będzie się skupiać fabuła rozszerzenia, jakie wprowadzi ono nowości oraz kiedy trafi na rynek. W poniedziałek ukazały się ponadto pierwsze recenzje. Jakby tego było mało, developerzy systematycznie publikowali kolejne zwiastuny. Fani czekali jednak na ostatni element tej układanki – filmowe intro dodatku, które wczoraj wieczorem w końcu trafiło do sieci.
Czyżby Blizzard inspirował się Hideo Kojimą? Czarna maź, ciała martwych, rytmicznie ustawione graniastosłupy i Mefisto przypominający Wynurzonego przywodzą na myśl oczywiste skojarzenia z Death Stranding. Dopiero później zwiastun wraca do estetyki, z którą od dekad kojarzymy Sanktuarium. Jedno trzeba Amerykanom oddać – wciąż wiedzą, jak powinny wyglądać imponujące filmy wprowadzające.
Wszystko wskazuje więc na to, że jesteśmy na ostatniej prostej. Diablo 4: Lord of Hatred ukaże się 28 kwietnia na PC, PS4 i PS5 oraz Xboksach One i Series X/S. Jeśli wciąż rozważacie zakup dodatku, warto zerknąć do recenzji autorstwa Huberta Sosnowskiego, w której znajdziecie najważniejsze wady i zalety nadchodzącego DLC.
A czy przypadkiem ta czarna maź to nie była już w poprzednim dodatku co to na łódce płynęli? Teraz po prostu więcej. Ja to aż się boje zrobić grę „bo by wyglądała jak XYZ” i pewnie skopiowany koncept, nawet jeśli każda książka to remiks słownika.
Pal licho czarną maź i Mefista, to ta „serwerownia” sprawia, że całość wygląda jak Plaża.
Dziwne, nie przypominam sobie żeby Kojima wepchnął do swojej gry sklepik z itemkami i zbudował całą ekonomię na mikrotransakcjach i płatnych sezonowych dodatkach.
Hahaha 😀 dobre, ale widac mocno posmarowane, bo trabia o tym gownie wszedzie 🙂