Cyberpunk 2077 przekroczył 40 milionów sprzedanych egzemplarzy. Potężny kamień milowy

Cyberpunk 2077 przekroczył 40 milionów sprzedanych egzemplarzy. Potężny kamień milowy
40 milionów mieszkańców Night City.

CD Projekt Red pochwalił się kolejnym kamieniem milowym: oto Cyberpunk przekroczył 40 milionów sprzedanych egzemplarzy. Liczba ta wyfrunęła w świat wraz z okolicznościową grafiką oraz podziękowaniami dla graczy. Współprezes studia, Michał Nowakowski, skomentował, że wynik pokazuje trwałą siłę gry i świadczy o tym, co CD Projekt robi najlepiej: o wysokiej jakości, wciągających historiach, do których gracze wracają latami – oraz, że to dobry fundament pod kolejne projekty w tym uniwersum, z anime Cyberpunk: Edgerunners 2 na czele, które ma zadebiutować jesienią.

Trudno się dzisiaj kłócić z tą laurką. Tempo robi przecież wrażenie, bo jeszcze w listopadzie firma raportowała 35 milionów, co oznacza, że w niecałe 8 miesięcy dociągnęła jeszcze 5 milionów. Dla gry, która w grudniu kończy 6 lat, to bardzo ładny wynik. Pomogła letnia wyprzedaż Steama (przecena o 70% podbiła szczytową liczbę grających do około 87 tysięcy naraz, mniej więcej dwukrotność codziennej normy), pomogła zapowiedź drugiego sezonu Edgerunners, a resztę zrobiła siła rozpędu.

Skala tego zwrotu akcji wciąż zdumiewa. Mówimy przecież o grze, której start w grudniu 21020 roku był jedną z większych katastrof wizerunkowych w historii branży. Wersje na PS4 i Xboksa One działały na tyle źle, że Sony na ponad pół roku usunęło grę z PlayStation Store; firma przepraszała i oferowała zwroty, kurs akcji nurkował. Jednak CD Projekt Red poszedł tą samą drogą, co No Man’s Sky czy Final Fantasy XIV – gdy, które po fatalnych premierach latami odbudowywały reputację aktualizacjami, a z branżowych memów stały się porządnymi tytułami. I może nie było to tak imponujące jak w przypadku tych dwóch przytoczonych gier, ale i tak jest dobrze. Większa jest bowiem radość z developera, który się nawrócił niż takiego, co nam zafundował abandonware i udawał, że nie wie o co chodzi.

Najciekawsze jest też to, że nawet sam CD Projekt Red zachowuje wobec tej opowieści zdrowy dystans. W zeszłym miesiącu Nowakowski sam przyznał, że nie jest jeszcze w stu procentach pewien, czy studio przeszło przez pełne odkupienie – część graczy straciła do firmy zaufanie właściwie bezpowrotnie. To trzeźwa ocena i może dawać niektórym nadzieję na to, że błędy nie zostaną powtórzone. Ale jest to praca do wykonania przez CD Projekt, nie jego graczy.

3 odpowiedzi do “Cyberpunk 2077 przekroczył 40 milionów sprzedanych egzemplarzy. Potężny kamień milowy”

  1. Kolejnych okrągłych wyników, pozostaje życzyć.

  2. KapitanŻbik 4 lipca 2026 o 17:43

    Czyli Cyberek sprzedaje się szybciej niż Wiesiek – temu drugiemu osiągnięcie progu 40 milionów sprzedanych kopii zajęło jakieś 7 lat bez jednego miesiąca. Tymczasem CP77 jest z tym wynikiem do przodu o jakieś 6 miesięcy. Czy to duża różnica? Nie wiem, ale jak na niezbyt udaną premierę całkiem nieźle nagdonili.
    Inna sprawa, że na fali hajpu, którego do dziś nie da się z niczym porównać CP77 sprzedał 8 milionów pre-orderów, a W3 nieco ponad milion ;v

    • KapitanŻbik 4 lipca 2026 o 17:48

      PS. A nie, jednak Cyberpunk ma 5,5 roku, źle policzyłem ;v czyli jeszcze lepszy wynik na korzyść CP77

Skomentuj