05.06.2019
Często komentowane 15 Komentarze

Diablo: GOG-owa wersja gry wzbogaciła się o dodatek Hellfire

Diablo: GOG-owa wersja gry wzbogaciła się o dodatek Hellfire
Piekło zamarzło. Tzn. wręcz przeciwnie. Ech, sami rozumiecie.

Kiedy w marcu pierwsza odsłona kultowej serii od Blizzarda zawitała na GOG-a, niejeden fan firmy dzielił swoją reakcję między przecieranie oczu ze zdumienia i skakanie z radości. W końcu od lat gracze dopraszali się o cyfrową wersję tytułu, a fakt, że pojawiła się ona w sklepie nie należącym do wydawcy, zaskoczył chyba każdego. I wszyscy ci, którzy wcześniej tłumaczyli, że nie ma szans, żeby Diablo (bądź inne gry Zamieci jak np. pierwsze WarCrafty) pojawiło się na polskiej platformie, przerzucili się wtedy na twierdzenie, iż nie ma żadnych szans na dodanie do zestawu sławnego dodatku Hellfire. Wszystko z powodu, perorowali, znanej niechęci developera do rozszerzenia stworzonego przez zewnęrzne studio – Synergistic Software.

Hellfire nie było złą gra – przeciwnie, wielu uważa do dziś, że ten singleplayerowy dodatek bardzo rozbudował oryginalne Diablo, wprowadzając m.in. nową klasę (mnicha), nowe bronie i zaklęcia, przeciwników, kapliczki itd., a także kilka świeżych rozwiązań. Przez lata jednak Blizzard wydawał się mieć do niego poważną awersję i udawał, że tytuł nigdy nie powstał. Ku zaskoczeniu wszystkich firma po tak długim czasie podjęła w końcu decyzję o jego udostępnieniu dla wszystkich chętnych. GOG-owa wersja Diablo wzbogaciła się tym sposobem o darmowe rozszerzenie, które jest dostępne do ściągnięcia już od dzisiaj.

Tradycyjnie dorzucam przy tym orignalne intro dodatku:

15 odpowiedzi do “Diablo: GOG-owa wersja gry wzbogaciła się o dodatek Hellfire”

  1. Piekło zamarzło. Tzn. wręcz przeciwnie. Ech, sami rozumiecie.

  2. Właśnie przeżyłem swoje najbardziej radosne i niespodziewane WTF, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem

  3. Niby fajnie, ale wersji z PSX’a z supportem pada nic nie pobije.

  4. Pamiętam jak modyfikowało się plik aby uaktywnić ukrytą postać barbarzyńcy, który mógł być wyposażony w dwa miecze naraz. I sekretna misja oraz zbroja „krowa” 🙂 Bardzo dobry dodatek, można w końcu było włączyć tryb „biegania”.

  5. @Puncol: @ bronie naraz to chyba Bard mógł nosić. Barbarzyńca zdaje się tylko dwuręczne miecze w jednej ręce i tarcze w drugiej, coś jak Krzyżowiec w D3. Ale grałem ostatnio z 15 lat temu więc może mi się mylić.|A propo mnicha… Pamiętam jak przy okazji ogłoszenia mnicha w D3 wspomniałem w artykule na stronie CDA że już od czasów D1 mi się ta klasa nie podobała. Jakiż to podniósł się wrzask różnej maści dzieciarni, odsądzającej mnie od czci i wiary. Że chyba wymyśliłem sobie tę klasę itp. I co wy na to? 😀

  6. Bard był na sto procent, ale barbarzyńca? W Diablo? Albo mi coś umknęło albo sklerozę mam bardziej zaawansowaną niż myślałem :p

  7. Bronnson, skleroza widać ;)|zarówno Bard jak i Barbarzyńca byli do odblokowania w Hellfire w nieoficjalny sposób |Co prawda Barbarzyńca w 1.01|Obie klasy są „niedokończone” i oficjalnie ich nie ma w Hellfire.|Dodatkowo nie „mieszajmy 2 systemów walutowych”. Diablo to Diablo, Hellfire to niekanoniczny dodatek zrobiony przez zewnętrzną firmę, nigdy nie obecny na Battle Net.

  8. Tym bardziej jestem cholernie zaskoczony, że ten dodatek został dodany do oryginalnego Diablo na GoG – i to dosłownie za bezcen.

  9. @Pawonashi, tylko nie bardzo jest się czym zachwycać. To słaby dodatek psujący klimat. Taka tylko ciekawostka.

  10. @Galbraith- co komu leży. Ja sobie chętnie przypomnę Hellfire, jako zatwardziały single-player.

  11. Kanoniczny czy nie, fajny czy nie… miał bardzo ciekawe graficznie lokacje i idący za tym design potworów. Doceniłem to zwłaszcza potem, gdy każdy klon miał: łąki, pustynię, las. Pewną nowością była tylko dość słaba gierka, gdzie jednym z typem krain była podmorską krainą z rybami.

  12. Aqwet, WUT? chyba nie mówisz o Hellfire raczej kojarzy mi się to z Diablo 2 😉

  13. Hellfire pasował do Diablo tak, jak pięść pasuje do oka. Historia o dziwnym meteorycie, który spadł z nieba na polu niedaleko domu Adrii, a z którego skorupy wyłoniły się obce insektoidalne istoty, już wtedy była naciągana. Przeszedłem, nawet trochę pograłem mnichem, ale tyłka nie urwało.

  14. Fakt, gniazdo było słabe. Za to krypta rewelacyjna. Świetny wystrój (lawowa poświata bijąca spod podłogi) i ciekawy oraz wymagający bestiariusz (bone demony, crypt demony, flesh demony itp). No i z bossa wypadała księga z czarem apokalipsa który znacznie uprzyjemniał grę magiem na hellu 🙂

  15. @Galbraith zdaję sobie sprawę z jego niekanoniczności i odmienności względem Diablo ogółem, kiepskiego balansu mnicha i nieciekawej krypty – ale w moim przypadku niewiele poradzę. Hellfire ogrywam od 20 lat i uwielbiam kryptę, nowe czary i przedmioty, mnichem ostatecznie też lubię grać (udźwiękowienie potworów to chyba najgorszy element produkcji)… Ogólnie obecność Hellfire bardzo mnie cieszy.

Skomentuj newsbot Anuluj pisanie odpowiedzi