Dying Light 2: Nowa aktualizacja to ciemniejsze noce i więcej horroru
Wiecie co może uratować Dying Light 2? Szybkie przekierowanie sił do stworzenia Dying Light 3 (małe rozeznanie w tej sprawie robił już Hut… Znaczy Tymon Smektała, lead designer „dwójki”), ponieważ sequel w swojej oryginalnej formie był – mimo bliźniaczych mechanik – znacząco inny od pierwszej gry, a fabularnie ostatecznie słabszy. Jednak mało prawdopodobne, by Techland zdecydował się na taki krok i to nawet w obliczu faktu, że pierwsze, duże DLC okazało się co najwyżej średnie (tylko 45% pozytywnych recenzji na Steamie). Zamiast tego firma kontynuuje powolne łatanie tytułu, z jednej strony rozbudowując walkę, a z drugiej zapowiadając dryf w kierunku horroru.
Pierwsze Dying Light miało go całkiem sporo, szczególnie po zapadnięciu zmroku, kiedy Przemieńce opanowywały każdy zakątek Harranu i powrót do bezpiecznej strefy niekiedy graniczył z cudem. W „dwójce”, która mamiła lootem za nocną eksplorację, ten aspekt był mocno niedorobiony i sam biegałem po zapadnięciu zmroku prawie tak swobodnie, jak w dzień. Tym samym ikoniczne „Good Night, Good Luck” straciło na znaczeniu, ale wraz z nową aktualizacją ma się to zmienić.
Począwszy od daty premiery update’u, czyli 29 czerwca, noce staną się bardziej niebezpieczne – zrobi się znacznie ciemniej, a ulice i dachy miasta, zupełnie jak w „jedynce”, zaczną przemierzać Przemieńce. Dodatkowo dostaniemy usprawniony parkour za sprawą nowego trybu, a także nowy color grading. Całość promuje zwiastun:
Według Steamdb, w ostatniej dobie po Dying Light 2 sięgnęło 3698 graczy, a po Dying Light… więcej, bo 4183 osób. Choć wydaje się, że sequel cieszy się niezłym zainteresowaniem, to poprzednia odsłona w marcu tego roku zaliczyła szczyt 29 561 graczy, co „dwójce” przytrafiło się ostatni raz dawno temu – 3 marca 2022 statystyki wskazują na 30 333 graczy. Nic dziwnego, że Techland próbuje zachęcić do sequela wprowadzaniem mechanik, jakie cieszyły się dużą popularnością. Czy to wystarczy, by Dying Light 2 wygrało ze swoją poprzedniczką? Już od jutra będziemy obserwować, jak na wprowadzane zmiany zareagują gracze.
Czytaj dalej
-
2Szef Larian Studios: „W Divinity nie będzie żadnej grafiki wygenerowanej przez AI”. Mimo tego sztuczna inteligencja pomoże w rozwoju gry
-
3„Homoseksualna propaganda” nie zaszkodziła Kingdom Come: Deliverance 2. Zeszłoroczny erpeg wyszedł z afery bez szwanku
-
6Po 27 latach Heroes of Might and Magic 3 dostało nową frakcję. Oto wszystko, co musisz wiedzieć o śnieżnym zamku Bulwark
-
Szpile: Eksodus z Exodusu

Po aktualizacji postacie przestały poruszać ustami. „Na szczęście” okazało się, że to nie żaden bug dodany przez patcha, tylko znany od wielu miesięcy. Wspaniała robota, panowie.
Zagrałem przez chwilę z ciemnymi nocami po tej aktualizacji, ale to nadal nie jest to. Co z tego, że jest teraz więcej przemieńców, kiedy nadal co krok jest jakaś bezpieczna strefa, w której łatwo można przeczekać pościg.
W mojej ocenie Techland mocno się pomylił co do mocnych stron DL1 i teraz średnio skutecznie próbuje „łatać” DL2 wyciętymi fragmentami DL1, ale to się nie uda, bo fundament jest wadliwy.
Czekam na DL3, najchętniej w formie prequelu i jakiejś historii krótko po DL1.