Fatekeeper znienacka otrzymał datę premiery. Duchowy spadkobierca Dark Messiah of Might and Magic wyjdzie już za moment
Kto jeszcze pamięta o Fatekeeperze? Prawdopodobnie niewielu, bo gra pojawiła się w zasadzie tylko raz, po czym zniknęła. Debiutanckie dzieło studia Paraglacial zaprezentowano na zeszłorocznym THQ Nordic Showcase, gdzie przyciągnęło sporo uwagi jako duchowy spadkobierca Dark Messiah of Might and Magic.
Karol wprost stwierdził, że pokaz Fatekeepera zdeklasował Gothica na tym streamie i trudno temu stwierdzeniu zaprzeczyć; obydwie gry napędza Unreal Engine, obydwie to erpegi, ale to Fatekeeper wyciska ostatnie soki z silnika i wypełnia lukę w świecie wymagających gier fantasy. Przy okazji chętnie odwołuje się do przeszłości w postaci wspomnianego Dark Messiah of Might and Magic, które jak dotąd nie dostało godnego sukcesora. Tymczasem Gothic Remake… Cóż, głosy są podzielone.
Pod koniec zeszłego roku, prawie 6 miesięcy po pierwszym trailerze dostaliśmy jeszcze obszerny gameplay z Fatekeepera, gdzie wszystko raz jeszcze cieszyło oczy, jednak gra ponownie zniknęła na kilka miesięcy, dając o sobie znać dopiero teraz. Tym razem nie ma żadnego materiału z rozgrywką, a tylko krótki trailer. Na samym początku dowiemy się o nieznacznym powiększeniu zespołu Paraglacial – teraz nad tytułem pracuje nie 10, tylko 13 developerów. Potem krótkie ujęcie z eksploracji jaskini, skok na znajdujących się poniżej wrogów i nieoczekiwana informacja: Fatekeeper otrzymał właśnie datę premiery. Produkcja ukaże się już 2 czerwca we wczesnym dostępie na Steamie.
Ten wczesny dostęp nie jest niczym nowym. Twórcy od początku podkreślali, że chcą pracować nad grą razem ze społecznością i biorąc pod uwagę mikroskopijne rozmiary studia, early access jest prawdopodobnie jedyną szansą na to, by Fatekeeper ukazał się przed końcem tej dekady. Unreal Engine może wiele rzeczy pod kątem produkcji gier wideo ułatwiać, jednak diabeł jak zawsze ma tendencję do tkwienia w szczegółach – liczne produkcje oparte na tym silniku już to udowodniły.

Wczesny dostęp przeżywa ostatnio drugą lub nawet trzecią młodość, a zainteresowanie tworzonymi w ten sposób grami jest ogromne, czego dowiodła ostatnio Subnautica 2, będąc przy okazji dość bogatą w zawartość i stabilną propozycją. Czy Fatekeeper też nią będzie? O tym będziemy musieli przekonać się sami, gdyż sytuacja developerów jest tak różna, że porównywanie ich dzieł nie ma sensu.
Na koniec jeszcze dodam, że premiera Fatekeepera 2 czerwca to dość dziwny ruch ze strony THQ Nordic, ponieważ zaledwie 3 dni później wychodzi przecież Gothic Remake. Firma nie obawia się, że zainteresowanie tytułem może wpłynąć na uwagę poświęcaną Gothikowi? Tak bliskie premiery to ruch dość niestandardowy, ale gry są na tyle od siebie odmienne, że nie powinny stać sobie na drodze.
Nie „wyjdzie” tylko „trafi do wczesnego dostępu”. Wyjdzie to on za 2-3 lata…