Forza Horizon 6 z nawiązaniem do Pokemonów. Na antenie jednej ze stacji radiowych pojawia się „pewna japońska gra o kolekcjonowaniu”
Dzisiaj premiera Forzy Horizon 6, no chyba że, jak wielu innych graczy, kupiliście droższą wersję gry, która pozwala na zabawę od 15 maja. Ścigałka Playground Games zbiera bardzo wysokie oceny, a część recenzentów jest zgodna, że „szóstka” to najlepsza odsłona serii, mimo że można jej zarzucić wtórność względem poprzedników.
Jak się okazuje, dostępna w grze wirtualna mapa Japonii skrywa wiele sekretów, podobnie jak zaimplementowane w produkcji stacje radiowe. Podczas jednej z audycji usłyszymy nawet nawiązanie do… Pokemonów.
Co prawda nazwa marki Game Freak i Nintendo nie pada wprost, ale usłyszeć możemy wariację na temat słynnego „złap je wszystkie” w postaci „snap’em all”, co odnosi się do prowadzonego w świecie gry konkursu polegającego na zrobieniu zdjęć wszystkim samochodom dostępnym w FH6. Ba, dziennikarz radiowy wspomina nawet wprost, że konkurs nawiązuje do „pewnej japońskiej gry polegającej na kolekcjonowaniu, której nazwy nie może podać z powodów prawnych”.
Pewne elementy cyklu Forza Horizon przypominały Pokemony już od dawna. W końcu w grach tych, oprócz ścigania się po otwartym świecie, zajmujemy się kolekcjonowaniem samochodów. Dosłownie na każdym kroku czeka nowe auto do odkrycia, a kolejne egzemplarze dostajemy również jako nagrody w wyścigach. W sumie to fajnie, że Playground Games pokusiło się o nawiązanie do Pokemonów, zwłaszcza że Forza Horizon 6 dzieje się przecież w Japonii, czyli kraju, z którego wywodzą się kieszonkowe stworki.
Pytanie tylko, czy wspomniane „powody prawne” nie miały być delikatną uszczypliwością w kierunku Nintendo i The Pokemon Company, które potrafą z zaciekłością sądzić się o patenty i prawa autorskie?