Gothic Remake doczekał się poprawek na PS5. Twórcy dodają możliwość odblokowania FPS-ów na konsolach
W ubiegłym tygodniu Gothic Remake zaliczył naprawdę huczny debiut. Produkcja Alkimii zdecydowanie przypadła do gustu fanom oryginału i zebrała na Steamie 84% pozytywnych recenzji. W naszym kraju oceny są nawet jeszcze lepsze, bo 91% z nich to opinie chwalące odświeżenie. Do tego gra przyciągnęła spore grono graczy, bo w peaku grało w nią prawie 80 tys. osób.
Oczywiście nie oznacza to, że remake’owi udało się uniknąć problemów – niestety jest wprost przeciwnie. Kłopotliwy okazał się chociażby niski klatkaż na konsolach, a także kiepska optymalizacja na PlayStation 5 (także PS5 Pro). Na szczęście developerzy uważnie słuchają feedbacku i przekazali wczoraj, że zaraz zajmą się wydajnością. Dziś natomiast twórcy poinformowali, że wydali już łatkę na konsole, która powinna poprawić optymalizację. Do tego Alkimia odblokowała FPS-y, choć zaznacza, że opcja nie działa jeszcze tak dobrze, jakbyśmy wszyscy sobie tego życzyli.
Ta poprawka dotyczy: usprawnień stabilności i innych ulepszeń dla wszystkich 4 konsol. Oferuje również opcję odblokowania FPS-ów. Funkcja ta jest nieco eksperymentalna i na razie zaleca się używać jej tylko na konsolach Xbox Series X i PS5 Pro.
Miejmy więc nadzieję, że crashe, które nawiedzały wersje konsolowe wreszcie nieco się uspokoją i nie będą już uprzykrzać nam rozgrywki. Dodam tylko, że jeśli nie dajecie sobie rady z otwieraniem zamków, to twórcy przekazali, iż monitorują ten aspekt gry i uważnie słuchają feedbacku, więc może coś zmienią w tej kwestii. Na razie poradzili nam tylko zainwestowanie punktów w umiejętność radzenia sobie z zabezpieczeniami, tak więc jak mawia klasyk: zacznijcie od Rączki.

A jeśli chcielibyście zapoznać się z jakąś garścią porad na start, to zerknijcie do tekstu Zhabiego, który wyjaśni wam podstawy gry. Pamiętajcie też, że w remake’u mamy do dyspozycji glosariusz, który również potrafi pomóc w pewnych sytuacjach.
Ale jak to, przecież ludzkie oko nie widzi więcej niż 30 klatek, to po co im 60? 😀
Konsolowiec pewnie nie widzi.
Ja zawsze wybieram tryb jakości w 30 fpsach. Jak film masz w 24 fpsach i jest ok, to jakim cudem 30 miałoby nie być ok?
Skrzywienie wywołane przyzwyczajeniem. Ja widzę i czuję różnice, ale – lepsze stabilne 30 niż niestabilne chociażby 60. To jak raz miałem rozmowę o fotelach w samochodach – co z tego że nowe i „bardziej ergonomiczne” są w nowych samochodach, jeśli siedzenie w trabancie jest w 100% wygodne?
No ale fajnie pewnie się rozsiąść w takim Ferrari czy co to tam takiego premium jest.
W filmach nie sterujesz postacią i nie istnieje coś takiego jak input lag.
@Kubuś Puchatek Porównywanie klatkarzu filmów do gier nie jest do końca fortunne, bo te pierwsze są pasywne w odbiorze, a te drugie interaktywne. Więcej klatek to mniejsze opóźnienia pomiędzy tym co klikasz, a tym co dzieje się na ekranie. Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia, ale w bardziej skillowe i zręcznościowe tytuły gra się lepiej przy płynniejszym obrazie.
Gdyby te 30 fpsów było takie straszne to nie byłbym w stanie przechodzić gier w tym trybie na najwyższym poziomie trudności. Nie gram online, może tam to coś daje, ale w singlu absolutnie nic. Z 60 fps jest jak z tymi gejmingowymi myszkami do kompa, gdzie się komuś wydaje, że z taką będzie grać lepiej. A potem przegrywa z kimś grającym na jakiejś myszce noname za 5 zł. Więc ja nawet na te tryby wydajności na PS5 nawet nie patrzę. Od razu tryb jakości, bo lepszą grafikę widzę i ma faktycznie wpływ na wrażenia z gry. 60 fpsów wpływu nie ma, a grafika gorsza.
Ta gra ledwo dziala na PS5, nie trzyma nawet 30 klatek, a oni odblokowali 60. Po co i komu? 🙂
Niech jeszcze odblokuja 144 hehe
Ale kto pisze, że 30 fps jest straszne. Jest po prostu gorsze, jeżeli komuś zależy na płynności bardziej, niż na graficznych wodotryskach.
Nikomu nic się nie wydaje xDDD To, że ty nie potrafisz wykorzystać tych 60 fpsów, czy gamingowej myszki, to nie znaczy od razu, że to nie ma znaczenia.