Gothic Remake zalicza bardzo udany debiut na Steamie. Twórcy obiecują szybkie poprawki i usprawnienia
Stało się! Jesteśmy po premierze Gothic Remake i ogółem możemy chyba śmiało odetchnąć z ulgą. Debiut produkcji Alkimii okazał się bowiem całkiem udany, a sama gra spotkała się z bardzo dobrymi opiniami. Oczywiście tytuł nawiedzają też różnego rodzaju błędy, ale raczej możemy powiedzieć, że nie są to tak poważne bugi, jak mogliśmy się tego obawiać. Wydają się one po prostu czymś, co twórcy będą musieli doszlifować w najbliższych tygodniach.
Zacznijmy od tego, co było największą niewiadomą przed premierą gry, czyli od opinii graczy. Te, jak się okazuje, są naprawdę dobre, bo na Steamie Gothic Remake ma obecnie 81% pozytywnych recenzji. Dodajmy do tego, że polskie oceny są jeszcze lepsze, bo aż 88% z nich to głosy chwalące tę produkcję. A powiedzmy sobie szczerze, że odbiór remake’u Gothica w polsce był mocno zagadkową sprawą. Nie dość, że nasza lokalizacja gry miała pewne problemy, to jeszcze w dodatku polskie recenzje zostały opóźnione. A wiadomo też, że przez ogromny kult Gothica w naszym kraju my będziemy prawdopodobnie najbardziej kręcić nosem i dostrzegać wszelkie niedoróbki. Mimo to remake zaliczył u nas świetną premierę i został bardzo ciepło przyjęty przez polskich graczy.
A jak poradził sobie Gothic Remake, jeśli chodzi o popularność? Cóż, tutaj też możemy raczej powiedzieć, że debiut okazał się dla Alkimii naprawdę udany. Co prawda nie mamy jeszcze informacji o sprzedanych kopiach gry, ale możemy za to spojrzeć na nasze ukochane SteamDB. Tam możemy wyczytać, że w peaku w Gothic Remake grało ponad 63 tys. graczy. Jak na tę markę (która ogólnie nie jest przecież jakoś przesadnie popularna) to jest to niewątpliwie naprawdę dobry wynik. Oczywiście pozostaje tu tylko pytanie, ile kosztowała produkcja remake’u i czy ten debiut sprawi ostatecznie, że dostaniemy odświeżenie drugiej części, ale jest to raczej dyskusja na inną okazję – być może gdy będziemy już znać faktyczną sprzedaż gry.

Nieco gorzej sytuacja z odnowionym Gothikiem wygląda na konsolach. Na sklepie PlayStation na przykład gra ma nieco gorszą ocenę, bo 3,6 gwiazdki na 5. Wersja na PS5 ma bowiem pewne problemy z optymalizacją (a do tego klatkaż nie powala), ale na szczęście twórcy już odnieśli się do tego problemu. Jak powiedzieli, nie są w stanie naprawić tego w ciągu jednej nocy, ale przyjrzą się wydajności na konsolach Sony i miejmy nadzieję, że szybko zajmą się tym problemem.
Oprócz tego Alkimia obiecuje zająć się crashami zarówno na konsolach, jak i na PC. Dodatkowo twórcy powiedzieli, że słuchają feedbacku związanego z nowym otwieraniem zamków. Choć podkreślają, że czynność ta staje się łatwiejsza po wyuczeniu się tej zdolności, przyznali, iż myślą nad jakimiś usprawnieniami w tej kwestii.
Jeśli natomiast brakuje wam polskich recenzji Gothic Remake, to zerknijcie na przygotowany przez nas tekst o grze, w którym poznacie opinie Zhabiego, Gailantara, Mikosa i Karola Laski. Zerknijcie też na recenzję techniczną tytułu, która powie wam coś więcej o optymalizacji i innych technikaliach.
Poziomy umiejętności są po prostu źle opisane i to co dają. Przeczytałem instrukcje na początku gry i stwierdziłem, że nie opłaca mi siętego ulepszać, bo likwiduje tylko jedno połączenie na cały zamek i to tylko na 3 poziomie. A w rzeczywistości to już 2 poziom zmniejsza o jedno połączenie na każdą zapadkę. Pewnie 3 kolejne jedno. Muszą tylko opisy pozmieniać. Przydałyby się też różne ikonki przy skrzyniach, czy wymaga wytrycha lub też nie, brak w niej przedmiotów, poziom skomplikowania zamka.
Życzę by projekt się sprzedał i byśmy dostali odświeżoną dwójkę 😉
A gracze tyle narzekali i zarzekali się że gówno xd
KTÓRZY gracze? Ci faktycznie grający w gry, czy ci, dla których najjaśniejszym punktem dnia jest zamieszczenie w Sieci kolejnego obraźliwego komentarza pod adresem jakiejś produkcji? Sam fanem Gothica nie jestem i rimejk niczego w tej kwestii nie zmienił, ale sukcesowi kibicowałem, bo bez niego ta bądź co bądź zasłużona seria już na pewno poszłaby do piachu.
To są ci malkonten… to znaczy – bystrzy, przebiegli obserwatorzy giereczkowego życia, którzy sami w nic nie gra… to znaczy, siedzą ponad całym tym bajzlem i złośliwie zrzucają wytarte baity i trollu… to znaczy, komentują rzeczywistość błyskotliwymi docinkami.