Logitech przejął Saiteka
Dla przypomnienia: Saitek to marka mniej lub bardziej hardkorowych kontrolerów przeznaczonych przede wszystkim dla fanów symulatorów. Głównie lotniczo-kosmicznych (do tego stopnia, że w kokpicie wszystkich statków w Elite: Dangerous widać właśnie Saiteka, ba, w planach była nawet specjalna wersja dla gry Star Citizen), choć… pokazano nawet kierownicę i panel do traktora (ale żeby nie zaśmiecać strony, jeśli naprawdę chcesz to cudo zobaczyć, zapraszamy na drugą stronę).
Saitek został założony w 1979 roku i pierwotnie zajmował się… elektronicznymi szachami.
Z czasem zajął się peryferiami do pecetów, koncentrując się na lataniu i jeżdżeniu – i uchodził za bardzo solidną markę
W 2007 roku został przejęty przez firmę Mad Catz, która wyłożyła za niego 30 mln dolarów – i z czasem (przynajmniej patrząc na rosnącą liczbę negatywnych recenzji) zaczął mieć problemy z utrzymaniem jakości, choć nadal jeśli chcesz mieć dobry sprzęt do latania w dobrej cenie, pozostaje bezkonkurencyjny.
Teraz jednak markę Saitek przejął od Mad Catz dobrze wszystkim znany Logitech – za 13 mln dolarów (Mad Catz, od kiedy wyłożył się na Rock Band 4, ma problemy z finansami).
Na razie o przyszłości Saiteka pod skrzydłami Logitecha wiadomo tyle, że
jesteśmy podekscytowani
do tego
wierzymy, że ta linia (kontrolerów Saiteka) nie pokazała jeszcze w pełni swojego potencjału
a
symulatory są coraz popularniejsze (choćby Elite Dangerous, Star Citizen i EVE: Valkyrie)
nie można także zapominać o
VR
Jeśli jednak chodzi o szczegóły
nie komentujemy informacji o przyszłych modelach
A jeśli chcesz zobaczyć, po co komu specjalny kontroler do Symulatora Farmy, zapraszamy na stronę numer dwa.
Sam kontroler wygląda tak:

Natomiast zamiast rozwodzić się o tym, po co, jak i dlaczego, zapraszamy na ten oto filmik.
Zaczyna się od unboxingu, a kończy na jeżdżeniu „drwalem” i ładowarką teleskopową:

Bo Rock Band 4. I bardzo dobrze!
Mam cztery produkty z Saiteka: Saitek Travel Champion 2100, Saitek Team-Mate, Saitek Kasparov Simultano, Saitek Kasparov Atlas. Bardzo fajnie prezentuje się zwłaszcza Saitek Simultano, model z 1988 roku, który niestety traci przy bliższym kontakcie (słaba responsywność sensorów naciskowych oraz relatywnie wolne „myślenie”). Innych urządzeń poza komputerami szachowymi nie mam, a szkoda, mój Thrustmaster patrzy z zazdrością na niektóre modele joysticków od Saiteka.
Śmiechłem na „żeby nie zaśmiecać strony” xD|Jak chcecie nie zaśmiecać to nie wrzucajcie niusów o panienkach jedzacych papryczki
@master777|Ten Pro Flight X-56 Rhino Saiteka na obrazku do newsa wyglada swietnie i jest niesamowicie funkcjonalny, sam rozwazalem jego zakup wlasnie do Elite Dangerous. Niestety czytajac opinie osob, ktore go kupily okazuje sie, ze jakosc wykonania najnowszych joystickow Saiteka pozostawia wiele do zyczenia, co przy wysokiej cenie tego sprzetu sprawilo, ze pozostalem wierny Thrustmaster T-Flight Hotas X. Stosunkowo niedrogi, ale ma HOTAS i po ponad 500h uzywania wciaz sprawdza sie doskonale.
X-55 sprawuje się znakomicie, a przelatał już ponad 300h. Ten X-56 ma fajne barwy. Nawet nie wiedziałem, ze istnieje cos takiego jak X-56. Myślałem, ze to tylko tak pokazali w nowych barwach ze względu na przejecie przez logitech
Dobrze, że macie aż dwie kategorie PC. Teraz sama nie wiem którą wybrać…