02.07.2018
Często komentowane 33 Komentarze

Międzynarodowy Komitet Olimpijski zaprasza e-sportowców do debaty

Międzynarodowy Komitet Olimpijski zaprasza e-sportowców do debaty
Sport i e-sport dążą do zbliżenia.

Podczas gdy prezes PZPN uważa e-sport za „świadectwo pewnej patologii”, Międzynarodowy Komitet Olimpijski (zrzeszająca ponad 200 narodowych federacji organizacja odpowiadająca m.in. za igrzyska) podchodzi do tematu z nieco większą powściągliwością.

Właśnie zapowiedziano, że w przyszłym miesiącu w szwajcarskiej Lozannie (gdzie komitet ma siedzibę) odbędzie się forum, na którym przedstawiciele dyscyplin e-sportowych będą mogli dowieść, że zasługują na udział w igrzyskach. Oficjalnie celem rozmów ma być „badanie synergii, budowanie wzajemnego zrozumienia i stworzenie platformy dla przyszłego zacieśnienia współpracy między e-sportem, branżą gier a ruchem olimpijskim”. W programie znalazły się panele na temat stanu i perspektyw e-sportu, równości płci w dyscyplinach sportowych oraz tego, co właściwie definiuje ruch olimpijski,

Debata ruszy już 21 lipca, a jego gospodarzem ma być Muzeum Olimpijskie. Poza komitetem ma w niej uczestniczyć także Global Association of International Sports Federations (zrzeszająca również przedstawicieli sportów nieolimpijskich). Prezes GAISF podchodzi zresztą do rozmów z optymizmem:

Rozumiemy, że sport nigdy nie stoi w miejscu, a fenomenalny rozwój e-sportu i gier w ogóle jest częścią tej nieustannej ewolucji. E-sportowe forum stanowi dla nas ważną okazję do głębszego zrozumienia e-sportu, jego wpływu i kierunków przyszłego rozwoju, co pozwoli wspólnie rozważyć, w jaki sposób możemy współpracować dla korzyści sportu w nadchodzących latach.


To chyba właściwy moment na taką rozmowę. Jak twierdzą analitycy Superdata, w 2017 e-sport osiągnął wartość 1,5 mld dolarów, a do 2022 roku wpływy wzrosną do 2,3 mld! Do zrównania e-sportu ze sportem w klasycznym tego słowa rozumieniu namawiają Niemcy. Co ciekawe, panuje w tej sprawie rzadki konsensus – politycy od lewa do prawa deklarowali podczas ubiegłorocznej kampanii wyborczej, że będą wspierać e-sportowców w olimpijskich dążeniach.

33 odpowiedzi do “Międzynarodowy Komitet Olimpijski zaprasza e-sportowców do debaty”

  1. Sport i e-sport dążą do zbliżenia.

  2. To chyba jakiś żart… Jest tyle dyscyplin sportowych, które czekają na dodanie ich do igrzysk, a oni myślą nad dodaniem gier komputerowych? Przecież to nie ma nic wspólnego z aktywnością fizyczną. Dla mnie to jest kiepski żart.

  3. @ja0lek Podejrzewam, że chodzi o popularność, a co za tym idzie – pieniądze. E-sport nie potrzebuje Igrzysk i na odwrót, ale jeśli się połączy te dwie rzeczy to znajdą się osoby, które zarobią na tym kupę kasy.

  4. @jaOlek – ale z aktywnoscia umyslowa juz tak a w dzisiejszych czasach przydaloby sie ludziom wysilic czasem mozg albo pokazac ze sie da.

  5. Jak już dajecie cytat bońka to dajcie jeszcze odpowiedź na to. Bo on sam ma pewne problemy ze 'stukaniem’ :D|https:epicplayz.pl/uploads/FrogMan/1178.jpg

  6. ja0lek to nie kiepski żart, tylko ponura rzeczywistość.

  7. Jak rzadko mogę się z Niemcami zgodzić (multi-kulti, cenzura itp. itd.) to popieram ich zaangażowanie w tej sprawie.|Również uważam, że jest to w pewnym stopniu forma autoreklamy. Wątpię, by duże grono młodych ludzi (do których sam się zresztą zaliczam) jakoś w dużym stopniu interesowało się do tej pory Igrzyskami. Jeśli organizatorzy faktycznie pójdą w tę stronę, to poza paroma negatywnymi opiniami od wyznawców ideologii „e-sport to nie sport” wyjdą na tym tylko i wyłącznie na plus.

  8. Gry komputerowe, to jedyna dyscyplina, w której ludzie trenują non stop na pełnej pompie po 15 godzin 😀 Wyniki są zadowalające, ale nie w rzeczywistości, chyba, że zamiast zdrowia wolisz kasę ;]

  9. Mimo wszystko grania w gry nigdy nie uznam za sport. To jest tylko ćwiczenie nadgarstka i palców.

  10. @ja0lek zgadzam się mogliby w końcu włączyć szachy jako stały punkt programu. Zawsze uwielbiałem oglądać te szybkie ruchy kiedy wciskają zegar. Albo ten niesłychany wysiłek kiedy muszą podnieść króla. Widać wtedy ich wewnętrzną walkę.

  11. Jestem za. Nasi „prawdziwi” sportowcy niezbyt maja sie czym pochwalic (patrz ostatnia olimpiada czy obecny mundial), wiec moze chociaz wynikow tych „walacych w joystick” nie bedziemy musieli sie wstydzic.

  12. garbate platfusy na równi ze sportowcami… naaah nie widze tego. Szanuje tylko gości w garniakach co trzepią hajs na tłustowłosych dzieciach tworząc im swego rodzaju movement.

  13. movement „bycia graczem”***

  14. Szczerze, to może by było coś ciekawego do oglądania podczas olimpiady. Bo nie wiem, jak można oglądać takie skoki wzwyż, rzuty młotem, oszczepem i podobne. O ile biegi czy pływanie nawet zapewniają jakąś rozrywkę, to niestety, ale reszta jest diabelsko nudna.

  15. „Sport – forma aktywności człowieka, mająca na celu doskonalenie sprawności fizycznych lub psychicznych w ramach współzawodnictwa, indywidualnie lub zbiorowo, według reguł umownych” Źródło – Wikipedia. |Dobra, idąc waszym tokiem myślenia totalnych hipokrytów sportem nie jest również: a) wyścigi samochodowe (mają mniej do naciskania wszystkich guzików w samochodzie niż moja klawiatura). No i tylko siedzą w fotelu grubasy jedne.

  16. b) szachy – o zgroza, miażdżyca i w ogóle bezruch, jakby to Boniek podsumował – siedzieć godzinami i przesuwać pionki.

  17. Jestem jak najbardziej na nie. Sam jestem graczem od niemal 20 lat i mimo że uważam e-sport za dyscyplinę SPORTOWĄ, ale z pewnością nie jest dyscypliną OLIMPIJSKĄ. Na olimpiadzie nie ma szachów, kart, darta, bilarda itp. Olimpiada od zawsze była fizyczna i taka powinna pozostać.

  18. W sumie obok olimpiady mamy olimpiadę zimową, czy paraolimpiadę. Dlaczego by więc nie dorzucić olimpiady e-sportowej (bo gry komputerowe jako dyscypliny czysto olimpijskie raczej nie).

  19. @Saijn Tak chciałbym tylko od siebie wtrącić, że tacy kierowcy F1 muszą być w niesamowitej wręcz formie fizycznej, by wytrzymać te 1,5h pełne potężnych przeciążeń działających na całe ciało i dosyć sporych temperatur w niekoniecznie wygodnej pozycji. To nie jest byle przejażdżka passeratti czy innym gulfem do tesco na zakupy.

  20. Sporty motorowe „sportem” nie są jak i e-sport. Ale w tego typu imprezach nie chodzi o to kto jest lepszym „sportowcem” chodzi o kasę. Z perspektywy sponsora to nie istotne czy oglądasz skok w dal czy CS:GO istotne jest aby była Jego reklama 😀 Gdyby chodziło o to kto lepszym sportowcem jest nie było by super lekkich kostiumów a na zimowej zasuwali by dalej na drewnianych sankach. Zresztą e-sport może wiele się nauczyć od sportu. Bo sporo już wie jak ustawiać mecze, jak robić afery dopingowe… 😛

  21. @Pancerny Tak z ciekawości zapytam – dlaczego uważasz, że sporty motorowe nie są sportem jako takim? Bo kierowcy aut siedzą? Kajakarze również siedzą, a nikt nie ma problemów z nazywaniem kajakarstwa sportem, a i na Igrzyskach jest.

  22. @DarZ Możesz im tłumaczyć, ale i tak nie zrozumieją jeśli takiego wysiłku nie doswiadczą. Dla nich pewnie i szachy sa sportem.

  23. Jak zwykle pod takimi tematami, ludzie którzy nic nie osiągnęli i nie osiągną mówią innym z tonem proroka czym jest ich pasja. Sportem jest WSZYSTKO w czym mamy chęć współzawodniczyć, choćby to było spanie na czas. Możecie gadać ile chcecie że szachy to nie sport, ale ta dyscyplina ma sponsorów, turnieje, gracze spędzają tysiące godzin na doskonaleniu własnych taktyk i rozgryzaniu cudzych. To czym to się różni od tych „prawilnie sportowych”? Wysiłek umysłowy to taki sam wysiłek jak fizyczny. I tyle.

  24. Jak dla mnie sport to sport, a gry komputerowe to gry komputerowe.Nie łączyć.Sportowe zachowanie choćby w takich grach komputerowych, to nieistniejące pojęcie, gdzie w każdej przeciętnej rozgrywce ludzie wyzywają swoje matki.Ale nie będę się tutaj spierał, bo każdy ma swoje zdanie, którego i tak nie zmieni.

  25. nie no spoko, czemu by jeszcze nie dodać picia alkoholu na czas i niech miliony ostro trenują by wejść „na szczyt” – taka olbrzymia kasa będzie dla różnych firm, tak poważnie to ten wpiz Z Bońka trafia w sedno problemu

  26. masturbacja to nie seks. e-sport to nie sport.

  27. „równości płci w dyscyplinach sportowych oraz tego, co właściwie definiuje ruch olimpijsk”|A, no tak, zapomniałem, że w jednej kwestii olimpijczycy mogą nam nabruździć.|Ale debata nad definicją ruchu olimpijskiego może być ciekawa, zwłaszcza na temat miejsca gier wojennych w ruchu olimpijskim 😉

  28. ChodzNaGrzyby 3 lipca 2018 o 14:15

    Bez jaj, nawet sama nazwa e-sport pokazuje, że to nie sport. Ludzie chcą to uznać za sport, żeby napierdzielać cały dzień w kompa, i moc nazwać się sportowcem. Igrzyska e-sportu to spoko pomysł, jeśli nie będzie w to mieszany sport.

  29. A co za problem zrobic odzdzielnie igrzyska esportowe i Igrzyska olimipijskie?

  30. ScrollGameplay 4 lipca 2018 o 09:21

    Choc jest debata

  31. @mientek no taki że to będzie promowanie patologii jako sportu bo niestety żeby być choć trochę dobrym w te klocki to trzeba całe życie odłożyć na boczny tor i to na długie lata, no ale koncernom jeszcze mało milionów które koszą na grach no to podburzają małolatów i wszystkich ludzi żeby ciężki nałóg nazywać sportem i żeby te firmy mogły jeszcze na tym zarabiać – wiedziałem że kapitalizm to zło ale nie wiedziałem że aż takie

  32. @DarZ głupio się to tłumaczy ale dla mnie „sport-sport” to taki gdzie liczą się tylko indywidualne zdolność zawodnika a nie sprzęt jakiego używa. Nie zmienia to faktu, że fizycznie kierowca musi być naprawdę dobrze przygotowany. Po za tym ja zawsze uważałem iż olimpiada sportem nie jest, mistrzostwa w piłkę sportem nie się. Sport jest jak się bierze znajomych i idzie pokopać piłkę, jak liczą się przy tym pieniądze to sportu tam coraz mniej…

  33. @rajker tylko wiesz tak samo jest z piłką i dowolnym innym sportem. Nie będziesz Ronaldo (zakładając iż masz taki sam talent) jak kopiesz piłkę raz w miesiącu.

Skomentuj Fredxx Anuluj pisanie odpowiedzi