Nathan Drake powróci w kolejnym Uncharted? Nowy trop w sprawie uwielbianej serii Naughty Dog

Nathan Drake powróci w kolejnym Uncharted? Nowy trop w sprawie uwielbianej serii Naughty Dog
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na Uncharted 5.

Raz na jakiś czas wspominamy na łamach naszego portalu, że studio Naughty Dog być może pracuje nad nową częścią serii Uncharted. W końcu jej ostatnia część pojawiła się równo 10 lat temu, a odświeżona Kolekcja Dziedzictwo Złodziei zadebiutowała w 2022 roku. Musicie więc przyznać, że to szmat czasu jak na serię cieszącą się takim uznaniem wśród fanów. Nic więc dziwnego, że wszyscy węszą rychłą kontynuację, a tym razem pojawił się całkiem nowy trop w palącej sprawie.

Jak donosi serwis MP1st, powołujący się na enigmatyczne „źródło zaznajomione ze sprawą Naughty Dog”, studio ma pracować nad nową odsłoną Uncharted, a projektowi przewodzi Shaun Escayg – reżyser Zaginionego Dziedzictwa, który pracował także przy dość średnim Marvel’s Avengers. 

Co w tym wszystkim najciekawsze, MP1st podaje, że w powstającej właśnie części Uncharted miałby pojawić się nawet sam Nathan Drake. Nie wiadomo jednak, jaką dokładnie funkcję miałby pełnić. Portal mówi wprost, że to, czy będzie głównym bohaterem, postacią drugoplanową lub epizodyczną pozostaje zagadką.

Nie chcę także wchodzić w szczegóły finału „czwórki”, by tym, którzy planują ograć ją w najbliższym czasie nie zepsuć zabawy. Muszę jednak wspomnieć o potencjalnej roli Nathana w kontynuacji gry. Jak sami dobrze wiecie, po wszystkich perturbacjach Drake doczekał się potomstwa, które żyłkę podróżnika i odkrywcy odziedziczyło po nim w genach.

Innym z powodów, by sądzić, że nowa część Uncharted rzeczywiście właśnie powstaje, jest zdjęcie opublikowane jakiś czas temu na Instagramie Escayga, które przedstawia wiekową armatę w Forcie George’a na Trynidadzie i Tobago. IGN z kolei podaje, że ów wyjazd realizowany był w celach „researchowych”. No nie wiem jak wam, ale mi to śmierdzi nową przygodówką akcji.

Kto wie, może Nathan pojawi się więc jako mentor, nauczyciel lub po prostu rodzic? A może historia opowiedziana w następnej części osadzona zostanie w zupełnie innej linii czasowej, a o Drake’u usłyszymy jedynie z gazet? Czas pokaże, a wy trzymajcie rękę na pulsie, śledząc nasze kolejne newsy. 

23 odpowiedzi do “Nathan Drake powróci w kolejnym Uncharted? Nowy trop w sprawie uwielbianej serii Naughty Dog”

  1. Niech zostawią go na emeryturze. Nie zasłużył sobie na to co Naughty Dog (i Neil) może wymyślić dla niego.

  2. Pewnie zrobią remake. 😀

    • Akurat w przypadku jedynki by się przydał. Próbowałem parę lat temu przejść całą serię „na raz”. Pierwsza część jest obecnie agrywalna

  3. Meh, dawać mi tu jego córkę jako dorosłą lesbijkę.
    Kaitlyn Dever na pewno wróciłaby do roli.

  4. Uwielbiam gdy twórcy kończą jakąś serie, wątki fabularne są zamknięte, wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Ale potem „bieda” zagląda do portfela i trzeba reanimować trupa. Przecież to zawsze wychodzi – spójrzmy tylko na Indiane Jonesa, Star Warsy, Space Jam… A nie, czekaj…

    • W pewnym sensie to życiowe, bo historię kończy dopiero śmierć bohatera 😉
      Ale fakt, że kontynuacja tu potrzebna jak… Będzie kolejny ex, którego Sony może sobie wsadzić.

      • Czyż nie o to chodzi w Wojnie Konsol? Kupujesz konsolę żeby zagrać w grę będącą sequelem serii w którą nigdy nie grałeś. 😀

      • A ja szalony myślałem, że z tymi exami, to po to żeby mieć dobre gry, które „wymuszą” wejście w system. Tymczasem szykuje się 6 sezon serialu.

  5. Na pewno zagramy Nathanem… Przecież Sony w ogóle nie zamienia grywalnych postaci męskich na brzydkie kobiety. Więc jeśli będziemy grać jego córką to jej wygląd będzie budził wątpliwość, że jest faktycznie córką Nathana i Eleny. Może będzie czarna? Na pewno będzie brzydka. Już Drunkmann o to zadba.

    • Nathan się pojawi na samym początku gry i będzie uczył córkę jak się robi w przygody. A potem przyjdzie Czarny Charakter i zabije Nathana i teraz córka będzie szukać Czarnego Charaktera żeby się zemścić i morał gry będzie że zemsta jest zła i w ogóle przemoc to nie jest rozwiązanie. 😀

      • Hej, hej, w jakiejś grze już coś podobnego widziałem. Ale, kurcze, nie mogę sobie przypomnieć tytułu 🤷

      • „Nathan się pojawi na samym początku gry i będzie uczył córkę jak się robi w przygody.”

        To nie przejdzie. Facet ma czegoś uczyć silną i niezależną kobietę? Raczej Nathan będzie nieudacznikiem, któremu trzeba będzie pomagać. Do tego będziemy pewnie słyszeli, że czas takich jak Drake już przeminął i teraz to kobiety są mężczyznami.

      • Nie no, wiadomo. Tutorial będzie pokazany w ten sposób że Nathan mówi córce co córka ma robić, a ona na to „tato, ja wiem, ja sama” i w ten sposób gracz będzie się uczył grać w grę. 😀

      • A czym niby ma się wyróżniać 6 sezon serialu? Wszystko już przerobione, jedyne co można to pogrzebać w bohaterach. Większość publiczności natomiast nie ma uprzedzeń, więc może przyjmować obojętnie albo wręcz odświeżająco.
        To jest pewien paradoks serii. Na pewnym etapie twórcy muszą odejść od pierwotnych założeń, bo te interesują już tylko fanów serii. Co dla nich kanoniczne, dla innych jest balastem przeszłości.

      • „Na pewnym etapie twórcy muszą odejść od pierwotnych założeń, bo te interesują już tylko fanów serii. Co dla nich kanoniczne, dla innych jest balastem przeszłości.”

        A nie mogą po prostu wymyślić nowej marki z nowymi postaciami i gameplay’em?

      • Zdecydowanie tak byłoby najlepiej. Sam mam już odruch wymiotny na niektórych bohaterów i uniwersa, które lubiłem, a zostały zamęczone na śmierć. Tylko, że wchodzimy w temat absurdalnie wysokich budżetów, sprawiających że niepowodzenie sprzedaży zamiata prawią każde studio na śmietnik historii. Wybiera się więc (z czystego instynktu samozachowawczego), bezpieczniejszą opcję kolejnego sezonu. Dodatkowo koszt promocji często niebezpiecznie zbliża się do kosztu produkcji, a taki zabieg pozwala znacznie go ściąć.
        Gracze dokładają swoje, z jednej strony rzucając się masowo na kolejne części, z drugiej disując prawie wszystko co nowe, inne. Dziennikarze też, bo piszą o tym co się klika, a najlepiej klikają się newsy o markach, które wszyscy znają. Tworzy to piekło informacyjne, przez co wiele nowych tytułów pozostaje poza horyzontem uwagi, a przełamać to może jedynie duża inwestycja w marketing.
        No i jeszcze zdecydowana większość graczy, to stare dziady jak my, więc dużo łatwiej do nich dotrzeć sentymentami, niż czymś rzeczywiście świeżym.

        O ile nie uda się więc radykalnie obniżyć kosztów produkcji gier, sytuacja będzie się pewnie tylko zagęszczać. AI może być tu gamechangerem, ale czy przyniesie więcej szkody czy pożytku, to niestety dopiero się okaże…

      • Być może udałoby się obniżyć budżet takiej gry o kilkaset milionów dolarów poprzez zwyczajne nie gwarantowanie prezesowi firmy kilkuset milionów dolarów pensji. 😀

    • Nosz zupełnie, jakby już dawno nie było kontynuacji serii z kobiecymi postaciami 😉

  6. Powrót serii na tak, ale bez Nate’a. Przyjąłbym chętnie coś w stylu zaginionego dziedzictwa

  7. Chlopy gdy (teoretyczna) kobieta ⬆️

    (edytowano)

Dołącz do dyskusji