25.07.2019
Często komentowane 14 Komentarze

„Nie mylcie dobrze napisanych gier z uzależniającymi!”

„Nie mylcie dobrze napisanych gier z uzależniającymi!”
Grzmi prezes brytyjskiego stowarzyszenia developerów i nie ma na myśli podważania standardów WHO.

Podczas swojej przemowy na Developer’s Conference Jo Twist stwierdziła:

Ludzie, którzy mnie znają, wiedzą że bardzo uważam na słowa. Semantyka i język mają znaczenie. Widząc recenzje, których autorzy piszą, że „ta gra jest uzależniająca”, podczas gdy mają na myśli „ta gra jest dobrze zaprojektowana, ta gra jest dobra, powinieneś zagrać w tę grę” bardzo się denerwuję. One nie są, k***a, uzależniające. Powinniśmy zwracać uwagę na język oraz użycie słów ponieważ, niestety, to wszystko przenika do sfery publicznej. Politycy, prasa oraz ludzie którzy nie rozumieją gier, usłyszą coś takiego i uwierzą nam, kiedy zamiast stwierdzić „to jest dobra gra” albo „to jest naprawdę dobrze zaprojektowana produkcja” powiemy że jest „uzależniająca”.

To już kolejny głos w debacie o szkodliwości gier wideo, która niczym łódź podwodna wynurza się z niezbadanych głębin morza kontrowersji przy rozmaitych okazjach.

Przypomnijmy, że WHO oficjalnie uznało uzależnienie od wirtualnej rozgrywki za zaburzenie, a prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump deklaruje się jako przeciwnik strzelanek (nie da się o tym nie wspomnieć bez polecenia absurdalnego wideo wyprodukowanego przez rząd USA).

Po wielu tragediach dziennikarze wylewali siódme poty szukając powiązań między aktami terroryzmu a produkcjami, w jakie grali mordercy oraz szeroko rozumianą kulturą gamingu. Burzę wywołała obecność nicku PewDiePie’a na broni zamachowca w Nowej Zelandii.

Nie brak również bardziej racjonalnych dyskusji – między innymi o powiązaniu między rozpowszechnieniem się gier a spadkiem aktywności wśród dzieci. Naukowcy są wciąż niepewni, a różne badania wykazały zarówno liczne plusy jak i minusy oddawania się naszemu hobby.

Jo Twist to szefowa UKIE, brytyjskiego stowarzyszenia non-profit skupiającego się na pomocy developerom. Z kolei Developer’s Conference to spotkanie organizowane w angielskim Brighton, gdzie producenci jak i twórcy spotykają się celem wymiany myśli. Wśród dziesiątek prelegentów możemy znaleźć przedstawicieli m.in. Media Molecule, Epic Games, Sega Europe, Hangar 13, Google, Hello Games oraz rzeszy niezależnych studiów.

14 odpowiedzi do “„Nie mylcie dobrze napisanych gier z uzależniającymi!””

  1. Problem jest taki że nawet dobrze zrobione gry są przez duże firmy specialnie rozbudowywane o uzależniające elementy i np. Stąd wszędzie jakieś paski postępu, poziomy postani itd. W np. Call of Duty

  2. Czasem czytam komentarze, że ktoś „wymęczył” grę na 140 godzin, mimo iż mu się nie podobała. Wtedy to znaczy, że gra jest jednak dobra, uzależniająca czy właściwie jaka?

  3. Dobra gra – nie możesz przestać grać, każda chwila gry sprawia Ci przyjemność, chętnie do niej wracasz i nie wiesz jakim cudem zacząłeś grać o 19:00, grałeś godzinę, a to już 3:00.| Uzależniająca gra – MUSISZ ją włączyć i wykonać jakąś powtarzalną, przyjmującą postać grindu, czynność, chociaż nie sprawia Ci to specjalnej przyjemności, a wręcz irytuje – ale masz wewnętrzny przymus, by to zrobić. I wściekasz się, jak coś nie wyjdzie.

  4. @Arthanis no niby tak, ale weźmy taki przykład Cywilizacji. Obiektywnie, to dobra gra. Ale zdarzało się, że człowiek śpiący, chce kończyć, ale MUSI wcześniej przejść przez 20 tur, żeby wybudować ten cud. Droga do celu już nie bawi, liczy się tylko wybudowanie tego cudu i niewielka doza euforii z tego powodu. Nawet dobre gry w przesycie przestają bawić, więc w sumie chyba jednak uzależniają skoro mimo przesytu, gramy dalej.

  5. @panslonce Nie widzę przeszkód by gra mieściła się jednocześnie w obu kategoriach, choćby w czasie trwania jakiegoś fragmentu rozgrywki 🙂 . Z drugiej zaś strony jest masa różnego rodzaju np. MMO, gier przeglądarkowych oraz gier mobilnych, w które granie sprowadza się po jakimś czasie do nudnej rutyny, która z jednej strony nie daje już właściwie żadnej przyjemności, zaś z drugiej stanowi integralną część dnia gracza.

  6. Uzależnienie od granie jest według niech zaburzeniem, wymyślanie sobie innej płci niż posiadaną nie. Ok, już wiem ile ta organizacja jest warta.

    1. Pierdu pierdu. Syndrom jeszcze jednej tury/meczu/levelu, to nie „dobrze napisana gra”, tylko właśnie gra wciągająca, od której nie można się oderwać, i przy której traci się poczucie czasu.2. Co to kultura gamingu? Nawet szeroko rozumiana. Co to takiego?BTW WHO 2018: Dysforia płciowa to „sexual health issue”|WHO 2018: nadmierne granie, to „gaming disorder” |…|EA 2017: Celem grindu jest „sense of pride and accomplishment”|EA 2019 : Lootbox to „surprise mechanics”, nie hazard|…|WHO ???
  7. „Powinniśmy zwracać uwagę na język oraz użycie słów ponieważ, niestety, to wszystko przenika do sfery publicznej.” Nieużywanie wulgaryzmów też się do tego zalicza.

  8. ChowChowMurphy 25 lipca 2019 o 23:32

    Ciekawe w jakie gry online grali Stalin i Mao Zedong.

  9. @ChowChowMurphy Pewnie w Cywilizację 4 po necie – Stalin Stalinem, Zedong Zedongiem 😛

  10. Uzależnienie zwykle zależy od gracza, nie od gry. Inny przypadek jest gdy w grze są elementy zachęcające gracza do kontynuacji grania (lub nawet karające za jej przerwanie). Przykładem mogą być gry w których możesz kontynuować po śmierci, ale jeśli ją wyłączysz to tracisz postęp. Innym mechanizmem są czasowo ograniczone eventy które wymagają dużo grania aby otrzymać limitowane przedmioty (często ze szczytpą losowości). Gry powinny dawać graczowi przerwy na odpoczynek.

  11. WHO xD. Trudno napisać coś więcej.

  12. Zakazać grania, picia alkoholu, kawy, herbaty, palenia papierosów, trawy, zażywania narkotyków, jeżdżenia samochodem, tramwajem, pociągiem, wychodzenia na ulicę, związków małżeńskich i partnerskich, nie zapomnieć w tym wszystkim o seksie, słodyczach, zabawie klockami Lego, przekleństwach i przede wszystkim zakazać myślenia. A na koniec w ogóle zakazać żyć, bo to szkodliwe. Bo przecież życie to choroba zakończona śmiercią. Przynajmniej tak kiedyś słyszałem. A ja wierzę we wszystko co mi się mówi. ;P

  13. Kto bierze na serio WHO? xDD

Skomentuj Windcaller Anuluj pisanie odpowiedzi