Nintendo Classic Mini: Retro zwiastun nowego NES-a [WIDEO]
Oprócz zademonstrowania możliwości nowego sprzętu Nintendo pokazało jego japońską wersję, czyli Mini-Famicoma.
Premiera 11 listopada. Tymczasem japoński oddział Nintendo zapowiedział ichnią wersję sprzętu, która oprócz wyglądu będzie różniła się też nieco grami: zamiast pierwszego Final Fantasy dostaniemy trzecie (dobra wymiana, swoją drogą), zamiast Tecmo Bowl skupione na sumo Tsuppari Ozumo, a zamiast Kid Icarusa – niesławne Atlantis no Nazo.

Oprócz zademonstrowania możliwości nowego sprzętu Nintendo pokazało jego japońską wersję, czyli Mini-Famicoma.
Widzę, że w wersji japońskiej dokładnie odtworzono też błędy projektowe pierwowzoru, czyli np. niewymienialne joypady.
Dla mnie trochę śmieszny gadżet. Jeśli ktoś naprawdę interesuje się retro graniem to zapewne ma emulatory + zbiera stary sprzęt. Ta maszynka to tylko zabawka dla.. Kurczę nawet nie wiem dla kogo:) Fani tego sprzętu dawno zapewne zakupili normalną konsolkę (z dostępnością cały czas jest dobrze) a Ci którzy wcześniej się nie interesowali nie kupią.. Chociaż. Teraz retro jest takie modne. A modnie być modnym.
@LazyBishopNef zaprawdę prawdę mówisz 😉 Do dziś bez problemu można kupić kultowego w naszym kraju Pegasusa za cenę tej konsoli. A i z grami typu składanki nie ma najmniejszego problemu bo są klepane do dziś w śmiesznej cenie (zapewne dla uboższych krajów azjatyckich). Można też kupić Raspberry Pi zainstalować system RetroPi który jest stworzony pod retro gaming i zawiera wszystkie emulatory od nes do PS’a. Wtedy otrzymujemy retro kombajn z wyjściem HDMI i i ostrą grafiką.obrazu
@woocash87 A może ktoś chce posiadać legalne gry, a nie piraty? A jak ktoś na serio się bawi w zbieranie retro gier to raczej chce mieć te legalne(oczywiście rozumiem, że ktoś będzie mógł chcieć mieć w kolekcji Pegazusa, czy klasyki z serii 1000w1). @LazyBishopNef Sadzę, że to jest dla tych co mają ochotę na odrobinę nostalgii, bez konieczności bawienia się w łowy i badania. Sprzęt używany może być w różnym stanie, a tak dostajesz nówkę ze sklepu i na gwarancji
@mapokl już zdaje się kiedyś Ci odpowiadałem na ten argument. Powiedz mi po co kolekcjoner ma płacić DRUGI RAZ za coś co już zapewne ma? A jak nie ma to kolekcjoner z niego raczej odpustowy. To że dostanie konsolę z HDMI i predefiniowanymi grami ma go zachęcić? Jak mam oryginał to porostu ściągam roma i odpalam na emulatorze. Sam mam pełno oryginalnych gier ale odpalam je na RetroPi bo jest ostrzejsza grafika i jest to wygodniejsze niż wymiana kartridży.
A reszta która ma gdzieś kolekcjonowanie gier i chce w nie zagrać musi się zastanowić czy opłaca się wydać kilkadziesiąt dolarów na konsolę która jest de facto emulatorem na ARM z ograniczonymi możliwościami i biblioteką. A czym mają zainteresować osoby które nie miały z takimi grami do czynienia? Weź pod uwagę że przeciętny użytkownik NESa ma (optymistycznie) około 40 aktualnie – w Polsce zapewne ponad 30. Czym zachęcą osoby które np. mają 20 lat i „wychowywały” się na innych konsolach?
Na pewno znajdą się takie osoby które to kupią dla samego faktu posiadania, takie które chcą być w zgodzie z własnym sumieniem i wspierać twórców, jeszcze inne będą udawały że to jest retro gaming – tak jak osoby mówiące że są wielbicielami starych samochodów i jeżdżą nowym Fiatem 500. Ta konsola jest dla niesprecyzowanej grupy klientów. A w Polsce ludzie będą przechodzić obok niej obojętnie bo nie będą wiedzieć co to w ogóle jest NES.