Nintendo nie pójdzie drogą Sony i nie porzuci fizycznych nośników. „Kierujemy się preferencjami graczy”

Nintendo nie pójdzie drogą Sony i nie porzuci fizycznych nośników. „Kierujemy się preferencjami graczy”
Zwykła korpomowa czy jednak silna deklaracja?

Po ogłoszeniu przez Sony decyzji o porzuceniu płytowych wersji gier branża ciągle drży. Kontrowersyjny (mówiąc delikatnie) ruch „niebieskich” wstrząsnął właściwie całym gamingiem i wywołał ogromną lawinę najróżniejszych zjawisk, protestów, a nawet działań wydawców, którzy próbują przekonać Japończyków do zmiany kierunku. Teraz do całej sytuacji odniosło się (poniekąd) samo Nintendo i ogłosiło, że nie zamierza podążać drogą Sony.

Niektórzy gracze mogliby się obawiać, że po decyzji „niebieskich” inne firmy również obiorą podobny kierunek co PlayStation. Stanowisko Xboksa wciąż jest tu mocno niejasne, choć pojawiają się pewne doniesienia (podkreślamy to słowo), z których wynika, że Project Helix może wspierać płytowe wersje gier. Dużo jaśniejszą deklarację daje nam z kolei Nintendo, które uspokaja swoich fanów co do przyszłości fizycznych nośników. Konkretnie wypowiedzi w tym temacie udzielił wiceprezes działu firmy odpowiedzialnego za region Ameryki Łacińskiej, Bill van Zyll, który pojawił się na kanale Coelho no Japão (via Nintendo Everything).

Kierujemy się preferencjami graczy i zawsze bierzemy je pod uwagę (...). Jesteśmy zaledwie nieco ponad rok po premierze Nintendo Switcha 2. Oferuje on zarówno wersje fizyczne, jak i cyfrowe – wspiera obie opcje. Nie ma żadnych planów na porzucenie nośników fizycznych. Wiemy, jak bardzo fani je uwielbiają (...).

Jak powiedziałem, nie mamy oczywiście pewności, czy słowa van Zylla nie okażą się kiedyś zwykłą korporacyjną mową-trawą, ale nie da się ukryć, że na pewno w jakimś stopniu ta wypowiedź uspokoi fanów, którzy mogli obawiać się o kierunek, jaki obierze Nintendo. Trzeba też przyznać, że Sony tak bardzo odsłoniło bramkę swoim ruchem, iż teraz inne firmy mogą zdobywać łatwe punkty, strzelając do pustej. Pytanie tylko, czy Xboksowi też uda się zmieścić piłkę między słupkami, bo wiemy, jak to bywa czasem z jego celnością.

Dołącz do dyskusji