Rozpoczął się strajk posiadaczy PlayStation. Sony tymczasem dyskretnie przypomina użytkownikom o zaakceptowanych przez nich warunkach umowy

Rozpoczął się strajk posiadaczy PlayStation. Sony tymczasem dyskretnie przypomina użytkownikom o zaakceptowanych przez nich warunkach umowy
Szanse na zmianę decyzji firmy są nikłe.

Decyzja Sony o rezygnacji z nośników fizycznych nie spodobała się zdecydowanej większości graczy, przynajmniej tych aktywnych w mediach społecznościowych. Części z nich tak zalazła za skórę, że zaplanowali tygodniowy strajk, który rozpoczął się wczoraj. Zwolennicy bojkotu nawołują do tego, by nie korzystać z konsoli i nie kupować żadnych gier przez PS Store do wieczora 30 sierpnia.

Niestety szansa na to, że Sony taki protest chociażby zaboli, jest niewielka. Firma wypowiedziała się już na temat swojej decyzji, deklarując, że zapadła na dobre i koniec. Tymczasem gracze zaczęli otrzymywać od PlayStation niby niezwiązane z niczym maile przypominające im o warunkach umowy, którą zaakceptowali w momencie utworzenia konta. Są one rozsyłane już od ładnych kilku dni, jednak do niektórych trafiły teraz, a więc podczas strajku.

W umowie EULA, o której przypomina PlayStation, znajduje się kluczowy zapis. Informuje on, że użytkownicy nie kupują oprogramowania, a jedynie licencję na korzystanie z niego (i tylko na urządzeniu, na które została kupiona licencja). To bolączka graczy, ale też zupełny standard w branży, do którego niestety zdążyliśmy się przyzwyczaić chociażby za sprawą Steama. Ale kto wie – może kiedyś się to zmieni.

Strajk użytkowników PlayStation potrwa do 30 sierpnia. W tym czasie organizatorzy proszą o wstrzymanie się od grania na swojej konsoli i dokonywania zakupów przez PS Store. Zachęcają też do anulowania subskrypcji PS Plus.

18 odpowiedzi do “Rozpoczął się strajk posiadaczy PlayStation. Sony tymczasem dyskretnie przypomina użytkownikom o zaakceptowanych przez nich warunkach umowy”

  1. Trzeba przypomnieć motłochowi gdzie jego miejsce. Korporacji wolno wszystko a ty albo broń i chwal korporację albo siedź cicho i się nie odzywaj.

    • pig_on_the_wing 24 sierpnia 2026 o 15:20

      jesteś klientem korporacji, kupujesz jej produkty i akceptujesz warunki korzystania. czego się spodziewailście, że oni to dla was robią? 🙂

  2. Tylko 8 dni? Co za cieniasy.
    Ja już strajkuje w ten sposób od kilku lat.

  3. Sony to nie zaboli, a nie wiem, czy nawet się nie ucieszą z tej akcji. Frustracja klientów zostanie skanalizowana w takie bezsensowne, krótkie zrywy i koniec końców, po mału, negatywny sentyment rozejdzie się po kościach.

  4. „Zaakceptowaliście umowę, więc siedźcie cicho.” Z jednej strony racja. Tylko z drugiej Ile to razy człowiek dostawał e-maila o zmianie warunków stawiającą go przed faktem dokonanym i zgadzaj się na nowe (zwykle mniej korzystne dla ciebie) warunki alby wypier***.

    Jakiekolwiek umowy o świadczenie usług z korpo to jak umowy z Imperiom:
    (Bodajże) Lando: Nie taka była umowa!
    Vader: Zmieniam ją… I módl się, żebym jeszcze bardziej jej nie zmienił.

    Więc strajkować. Tylko nie garstka desperatów, a wszyscy soniarze. I nie przez tydzień, tylko do oporu.

    • Imperium.

      Kur***, CDA, doróbcie w końcu tę cholerną edycję komentarzy!

    • Pussy Destroyer 24 sierpnia 2026 o 11:33

      Dlatego za jakiś czas, jak już nie będzie płyt, to zostanie wprowadzony abonament za utrzymanie konta. Nie musisz kupować gier, ale musisz płacić, żeby ich nie stracić? Nie chcesz płacić? Nie ma sprawy! Konto zostanie usunięte w ciągu 30 dni. Więc miliony osób, które już mają po kilkaset gier w bibliotece będą płacić coraz więcej za utrzymanie konta, żeby nie stracić gier, które „kupili”.

      • Straszny scenariusz.

      • „Nie musisz kupować gier, ale musisz płacić, żeby ich nie stracić?” Skoro nie musisz kupować gier to nic nie stracisz. Czyli zwyczajna subskrypcja, coś co już istnieje. No chyba, że masz na myśli dodatkowy abonament za prowadzenie konta z możliwością zabrania do niego dostępu podczas gdy wcześniej zapłaciłeś tysiące złotych za licencje? Nie wydaje mi się. Idealna sprawa dla urzędu ochrony praw konsumenta.

    • Świat się zmienia. Potrzebujemy lepszych praw które obronią konsumentów przed korporacjami.

  5. Strajkowalem zanim to było cool, moje PS5 od dawna nie ruszone bo nic fajnego dawno na nim nie wyszło.

  6. Problem polega na tym, że dystrybucja gier w tym wypadku powiązana jest bezpośrednio z twórcom i jedynym właścicielem platformy. Taki poziom monopolu, zawsze musi się tak skończyć. Nie chce uderzać w tony, że klienci sami sobie wspinani, bo to nadmiernie upraszczające i nieuczciwe. Jednak nie są tej winy zupełnie pozbawieni. W obecnej sytuacji i z nastawionym na konsumpcję społeczeństwie, żadne strajki nie pomogą i zawsze będą działaniem marginalnym. Można „dla zasady” sprzedać konsolę i przejść na inną platformę (nie zachęcam ani nie zniechęcam), ale jedyne co w takim wypadku zyskamy to ewentualnie lepsze samopoczucie. Ewentualnie…

  7. Elegancko, już wiem w jakich dniach sobie pograć w gry cyfrowe na PS5

  8. Łatwiej zgrać się z koniunkcją planet niż z „dużą” premierą na PlayStation.

  9. Jedyna szansa na zmianę czegokolwiek to jakiś masowy ruch który stanie się modą w socjalach. Normiki zaczną „protestować” bo to stanie się modne i trendy. Tylko w taki sposób uda się cokolwiek zmienić. Ciekawe co stanie się iskrą która taki ruch rozpali.

  10. 19 listopada WOT wsio…

  11. Chłopie to nie 2012 rok to rok 2026 Acta 2.0 czy tam 3.0 już nie będzie… pogódźcie się z tym już.

Dołącz do dyskusji