Nowe materiały z anulowanego Dooma 4. Jego wpływy widać w Doom: The Dark Ages – Revelations
Część z was zapewne pamięta, że po premierze Dooma 3 studio id Software rozpoczęło prace nad czwartą odsłoną kultowego cyklu. Nie chodzi jednak o grę, która ostatecznie ukazała się w 2016 roku i okazała się udanym powrotem legendarnej marki, lecz o projekt rozwijany pod roboczym tytułem Doom 4.
Jak wiadomo, „czwórka” trafiła do kosza, ale co jakiś czas do sieci trafiają kolejne materiały ukazujące jej oblicze. Nie inaczej jest i tym razem – na portalu X pojawiły się modele broni oraz animacje zabijanych przeciwników.
Przecieki potwierdzają w sumie to, co wiadomo było od dawna – Doom 4, w przeciwieństwie do klasycznych „jedynki” i „dwójki” oraz stylizowanej na survival horror „trójki”, miał być strzelanką nastawioną na kinową akcję, przywodzącą na myśl serię Call of Duty.
Co ciekawe, gracze szybko zorientowali się, że część zawartości z Dooma 4 posłużyła jako inspiracja dla wydanego dosłownie parę dni temu rozszerzenia do najnowszej odsłony cyklu. W Doom: The Dark Ages – Revelations pojawiają się zarówno elementy uzbrojenia, jak i miejskie lokacje żywcem wyjęte z anulowanej gry.
Pytanie, czy przyszłe wcielenia Dooma również będą czerpać inspirację z „czwórki”. O ile w ogóle kiedykolwiek powstaną. Wszak Microsoft podjął niedawno decyzję o zmniejszeniu zatrudnienia w id Software o blisko 100 osób.
Czyli krótko mówiąc Microsoft grzebie w szufladzie z odrzuconymi projektami i recyklinguje co może. Ciekawe jak się to odbije na jakości ich przyszłych gier skoro zaczynają posiłkować się odrzuconymi pomysłami.
Ale czy to koniecznie Microsoft za tym stoi? Jeżeli ID chciało wykorzystać cześć swojej pracy z anulowanego projektu, to nie widzę tu żadnego problemu.