Remaster Fallouta 3 jak nowa wersja Obliviona. Gra ma być na podobnym poziomie technicznym

Remaster Fallouta 3 jak nowa wersja Obliviona. Gra ma być na podobnym poziomie technicznym
Czy to dobrze? Wnioskując po debiucie Obliviona może być różnie.

Temat odświeżenia Fallouta 3 przewija się mniej lub bardziej regularnie co najmniej od 2019 roku. Kolejne tropy okazują się prowadzić donikąd i wędrowcy spragnieni rewizyty w postapokaliptycznym Waszyngtonie muszą obejść się smakiem. Temat powrócił ostatnio ze zdwojoną siłą za sprawą sukcesu kolejnego sezonu serialu Amazonu i remastera Obliviona.

Nowa wersja czwartej odsłony The Elder Scrolls natychmiast rozbiła bankszturmem wzięła listy sprzedaży w połowie ubiegłego roku. Produkcja pojawiła się właściwie znikąd po tym, jak przez kilka miesięcy dostawaliśmy regularne przecieki o jej istnieniu. Podobno dokładnie tak samo ma być z powstającym po cichu remasterem Fallouta 3, który według Toma Warrena z The Verge ma się ukazać jeszcze w tym roku. Nowy-stary Fallout 3 ma cechować się podobną jakością wykonania, co Oblivion:

Gra jest ciągle rozwijana i Bethesdzie zależy na tym, by była dopracowana tak samo dobrze, jak The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered.

Powrót do pierwszego, trójwymiarowego Fallouta jest właściwie formalnością; tytuł został przecież stworzony dokładnie na tym samym silniku, co Oblivion i przebudowanie go w ten sam sposób nie powinno być problemem. Jest nim natomiast kwestia jakości, bo poprzedni remaster potrzebował jednak kilku update’ów już po wypuszczeniu na rynek. Pod koniec roku dokładnie te same potknięcia miał Fallout 4: Anniversary Edition, dorzucając do puli problemów to samo, co może zaszkodzić „trójce” – niszcząc kompatybilność z wieloma modyfikacjami.

CD-Action Switch magazyn banner

Otwarte światy Bethesdy w dużej mierze opierają się na kreatywności sceny modderskiej. Z jednej strony mamy projekty tak skomplikowane, jak Fallout London, ale z drugiej takie o wiele mniejsze, naprawiające największe bolączki oryginałów. Po wprowadzeniu nowej wersji gry przestaną one działać i chociaż oczywiście dalej będzie można sięgać po te pierwotnie wydane tytuły i cieszyć się z modów, to decyzja o braku kompatybilności nowszej wersji jest trudna do wyjaśnienia.

Na razie to wszystko nie są potwierdzone informacje. Bethesda na razie milczy jak zaklęta, a obok plotek o odświeżonym Falloucie 3 pojawiają się też te sugerujące, że pierwsze będzie New Vegas.

13 odpowiedzi do “Remaster Fallouta 3 jak nowa wersja Obliviona. Gra ma być na podobnym poziomie technicznym”

  1. Wzięli by się w końcu do roboty i normalnego Fallouta 5 przedstawili

  2. „poziom techniczny” HAHAHA, co za żart! Ah ta Bethesda, nigdy się nie zmieni.

  3. „Bethesdzie zależy na tym, by była dopracowana tak samo dobrze, jak The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered.” Potraktowałbym te zdanie jako skrajną bezczelność, ale ostatecznie gracze też się nie popisali tłumnie rzucając pieniędzmi w nieprzemyślany i niedopracowany technicznie paździerz, który nie miał prawa ukazać się w takim stanie i który do dziś nie działa tak, jak powinien. Z dużym prawdopodobieństwem ta sytuacja się powtórzy, więc po co w ogóle się starać?

  4. „Powrót do pierwszego, trójwymiarowego Fallouta jest właściwie formalnością; tytuł został przecież stworzony dokładnie na tym samym silniku, co Oblivion i przebudowanie go w ten sam sposób nie powinno być problemem.”

    Przebudowanie? Remaster Obliviona jest na UE5 więc to nie tyle przebudowanie co przeniesienie ma inny silnik i stworzenie gry w zasadzie od zera pod kątem technicznym. Mowa tu o grach które różnią sie mechanikami. W przypadku Gamebryo/Creation Engine Bethesda sama miała z tym problemy dostosowując silnik stworzony pod Morrowinda do mechanik RPGFPSa jakim jest Fallout 3. Z UE5 będzie prościej ale typowy recykling Bethesdy tu nie przejdzie.

    • Co ty gadasz, przy Oblivionie dodali UE5 jako dodatkowy silnik, mechanika została ukryta pod spodem. Żadne to robienie gry od 0. Bugi, które były to zostaly.

  5. Silnikiem w dalszym ciągu jest Creation Engine przy Remasterze Obliviona a UE5 odpowiada jedynie za strefę wizualną. Można nawet to podsumować że UE5 działa w tym przypadku jak nakładka na Creation Engine, ale to nie zmienia faktu, że to nadal hula w całości na CE.

    • Dokładnie tak, w końcu to „remaster”, a nie „remake”.

    • XD jak powiedziec, ze sie nie wie o czym sie pisze. UE5 nie moze byc nakladka. Doslownie musieli wszystko od nowa przepisać przy przechodzeniu na UE5. Logika gry tez musiała zostać przepisana na to jakie zasoby/api udostępnia Unreal Engine. Wiec nie Unreal Engine nie działa jak nakładka.

      • Jest jeszcze gorzej. Za wszelką matematykę z gry odpowiada Creation Engine, następnie zamiast być wyświetlana bezpośrednio w jego module graficznym, jest tłumaczona na polecenia UE5 i dopiero tam renderowana.
        Możesz łatwo sprawdzić- przy UE5 i wszystkich jego wadach wchodząc do pomieszczeń nie będziesz miał ekranów ładowania, Creation Engine aby zaoszczędzić zasoby wymusza tego typu zabiegi.

  6. Ęeeeeee tam. Prawdziwy fallout skończył się na drugiej części. To powinni odswierzyć. Reszta to zwykła napie…..lanka.

Skomentuj Gl@cjer Anuluj pisanie odpowiedzi