Reżyser The Blood of Dawnwalker porównuje walkę w swojej grze do Guitar Hero. Tu nie będzie jak w Wiedźminie

Reżyser The Blood of Dawnwalker porównuje walkę w swojej grze do Guitar Hero. Tu nie będzie jak w Wiedźminie
Wśród innych porównań znalazły się Persona czy Max Payne.

Konrad Tomaszkiewicz, reżyser nadchodzącego The Blood of Dawnwalker (zasłużony również przy Wiedźminie 3, nad którym pracował na tym samym stanowisku), w rozmowie z GamesRadarem zdradził nieco więcej na temat systemu walki oraz inspiracji, jakie wpłynęły na projekt całej gry. Co mają wspólnego Guitar Hero i ambitny wampirzy erpeg Rebel Wolves? Okazuje się, że całkiem sporo.

Wspomniane Guitar Hero, jak się okazuje, było dla twórców wzorem poziomu trudności.

Celem było nie stworzyć systemu starć, w którym gracz patrzy po prostu na ładne rzeczy na ekranie, jakby wciskał przyciski i oglądał film. Chcieliśmy, by poczuł się wrzucony w środek walki, by nauczył się obserwować przeciwnika, reagować, by nauczył się walczyć. Porównuję to do Guitar Hero, bo tam na początku jest podobne uczucie – nie dasz rady wcisnąć tylu przycisków! – a po tygodniu to robisz, w dodatku bardzo szybko.

Konrad Tomaszkiewicz

Kolejną inspiracją jest dla Tomaszkiewicza Max Payne, choć tu nie chodzi już o poziom trudności i stopniowe wdrażanie gracza w mechaniki, a o regrywalność.

Grałem w niego pięć razy, bo podobało mi się to, co można tam robić, jak to wygląda i tak dalej. Chciałem odtworzyć to tutaj, innymi narzędziami, ale z tym samym doświadczeniem.

Konrad Tomaszkiewicz

A co z Personą? Tu oczywiście chodzi o zarządzanie danym nam czasem, by po jego upłynięciu podejść do ostatecznej bitwy nie tylko z jak największym wsparciem ze strony innych postaci, ale także jak największą liczbą rozwiniętych umiejętności. Mimo tego, że skojarzenie z Personą od razu samo się nasuwa, Tomaszkiewicz uważa, że systemu Dawnwalkera nie da się do końca do niczego porównać.

The Blood of Dawnwalker ukaże się 3 września tego roku. Zagracie w nie na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.

Skomentuj