River City Girls: Twórcy Shantae i Dragon Ball FighterZ udowadniają, że beat em´ up jest kobietą [WIDEO]
Chodzone mordoklepki nie są może przesadnie popularnym gatunkiem wśród dzisiejszych graczy, jednak każdy, kto spędził w dzieciństwie długie godziny w salonach gier w miejscowościach turystycznych całej Polski, dobrze wie, że jest to tylko strata dla współczesnej branży. Do podobnego wniosku doszły widać studia WayForward (znane chociażby z serii Shantae czy DuckTales: Remastered) oraz Arc System Works (niedawne Dragon Ball FighterZ, ale też kultowe Battletoads) – i postanowiły coś z tym fantem zrobić.
Ten drugi developer kilka lat temu wszedł w posiadanie praw do japońskiej serii beat-em-upów Kunio-kun, której niektóre odsłony trafiły na zachód, gdzie znane są pod przeróżnymi nazwami: m.in. River City Ransom, Renegade czy nawet po podmienieniu muzyki i grafik jako wersja Double Dragon II na Game Boya. Obie firmy uznały, że żal, żeby sławny cykl się marnował i podjęły decyzję o wyprodukowaniu kolejnej części. W River City Girls wcielimy się w Kyoko lub Misako (bądź w obydwie, jeśli zagramy w dwie osoby), które przemierzą tytułowe miasto w poszukiwaniu swoich porwanych chłopaków (znanych zresztą z poprzednich części Kunio i Rikiego). Przy okazji pogonią dziesiątki złoli, niemilców i zbrodnicieli z pomocą całkiem rozbudowanego systemu walki. Przy okazji odwiedzą też sklepy pełne pomocnego asortymentu, wbiją kilka poziomów, wypełnią poboczne zadania od NPC-ów etc., słowem – miejsca na nudę nie będzie. Wyglądać to to będzie mangowo i 16-bitowo, a całość zabrzmi przyjemnym synth-popem. Zresztą rzućcie sami okiem:
Girl Power doświadczą posiadacze pecetów, PS4, Xboksów One i Nintendo Switchów już we wrześniu.

Lekcja jest prosta: z uczennicami liceów lepiej nie zadzierać.
Dragon ball fighterZ wymiata bardziej niż moratl kombat
Wizualia z „filmików” takie se, ale ta animacja w samej grze baaardzo mi się podoba.
River City Ransom wymiatał, ciekawe czy ta część dorówna oryginałowi
Biore dwa, teraz
Dla osób, które nie mogą się doczekać, to polecam River City Ransom: Undeground z 2017 roku (GOG i Steam). W grze jest dużo postaci (kilka ukrytych do odblokowania), a co się z tym wiąże – różne style walki.
A już myślałem, że podskakujące cycki z grafiką z MK czy coś. Albo Akame Ga Kill czy cuś.
Biorę.
pachnie jak panty stocking with gatherbelt