Roblox domaga się oddalenia skierowanej przeciwko sobie sprawy i twierdzi, że 8-latka podjęła prawnie wiążącą decyzję

Roblox domaga się oddalenia skierowanej przeciwko sobie sprawy i twierdzi, że 8-latka podjęła prawnie wiążącą decyzję
Jak nisko można upaść?

Żyjemy w dystopii, co na co dzień udowadniają nam np. papierowe słomki ekologicznie schowane w plastikowych osłonkach, ale gry wideo okazjonalnie też to robią. Jednym z najjaśniejszych przykładów tej mrocznej sztuki jest oczywiście Roblox. To szalenie popularna platforma dla najmłodszych, a przy okazji także wylęgarnia przestępców, z którą od dawna próbuje się walczyć.

Celem raczej nie jest jej likwidacja, tylko zmuszenie twórców do brania odpowiedzialności za to, co dzieje się w ich dziele, a nie umywania rąk od kolejnych, coraz bardziej kontrowersyjnych wydarzeń. Kilka miesięcy temu skazano nawet mężczyznę uwodzącego nastolatkę, co firma skwitowała żenującym oświadczeniem. Żeby było jeszcze mroczniej, to ostatnio Roblox zaczął normalizować AI wśród najmłodszych i aktualnie zajmuje się czymś, co można nazwać przebijaniem dna.

Pod koniec 2024 roku we Florence w stanie Kentucky 13-letnia wówczas Audree Heine popełniła samobójstwo, natomiast w toku postępowania związanego z wyjaśnianiem jego okoliczności wyszło na jaw, że dziewczyna była związana z internetową subkulturą, której charakterystyka nie jest aż tak istotna. Ważne, że w 2025 jej matka wniosła pozew przeciwko Robloksowi, Discordowi oraz TikTokowi, które naraziły jej córkę na szkodliwy wpływ, który ostatecznie doprowadził do jej śmierci. W takich sprawach o dowody może być albo bardzo trudno albo bardzo łatwo, natomiast pozwane platformy odpowiedziały właściwie jednogłośnie wnioskiem o oddalenie zarzutów. Discord stwierdził, że Audree podała fałszywą datę urodzenia podczas rejestracji, a TikTok, że „nie spowodował bezpośrednio” śmierci dziewczyny. Za to prawnicy Robloksa błysnęli:

Roblox przedstawił warunki korzystania z usługi w sposób jasny, z kolei Audree wielokrotnie wyrażała swoją zgodę, co sądy rutynowo potwierdzają przy rozpatrywaniu spraw podobnych do tej.

Prawnicy Robloksa o pozwie matki zmarłej dziewczyny

I tym samym firma próbuje dowieść, że 8-letnie w momencie rejestracji dziecko podjęło świadomą decyzję, rozumiejąc prawne skutki swoich działań i poprzez akceptację warunków Robloksa zrzekło się prawa do pozwania firmy, a pozew jej matki powinien zostać oddalony. We wniosku o to przeczytamy, że Audree oraz jej rodzice zrzekli się tego co najmniej 28 razy w trakcie tworzenia konta na Robloksie, akceptacji zmiany warunków usługi, używania kart podarunkowych oraz kupowania wirtualnej waluty.

Matka dziewczyny utrzymuje, że jej dziecko nie mogło w pełni rozumieć warunków – tym bardziej że w czasie zakładania przez Audree konta nie było jeszcze wymogu posiadania numeru telefonu ani podawania adresu mailowego. Jednocześnie matka miała kontrolę rodzicielską, co może zastanawiać; chyba właśnie w takich przypadkach dorośli powinni pilnować tego, co ich dzieci robią w internecie, ale przecież nie powinniśmy zrzucać winy automatycznie na rodziców, jakby na platformach nie ciążyła żadna odpowiedzialność. Niezależnie od tego matka kwituje to tak:

Jeśli te firmy uważają, że nie zrobiły niczego złego, powinny bronić swoich praw w sądzie, a nie chować się za umowami, których dziecko w wieku 8 lat nie było w stanie zrozumieć.

Jaimee Seitz, matka zmarłej Audree

Aktualnie Roblox mierzy się z ponad setką pozwów, jednak platforma raczej nie czuje się w jakikolwiek sposób zagrożona. Senat USA wprost oskarża ich o stawianie zysku ponad bezpieczeństwem dzieci. Chciałbym na koniec napisać, że musi wydarzyć się jakaś tragedia, by podjęto konkretne działania, ale tych było już zbyt dużo i nic nie wskazuje na to, by pozycja Robloksa się zmieniła.

16 odpowiedzi do “Roblox domaga się oddalenia skierowanej przeciwko sobie sprawy i twierdzi, że 8-latka podjęła prawnie wiążącą decyzję”

  1. Kaznodzieja Steama 21 sierpnia 2026 o 20:46

    Mnie bardziej ciekawi w jaki sposób 8 latka miała dostęp do tiktoka,a rodzice nie kontrolowali w żaden sposób tego co robi. Korporacja ma dbać o dzieci zamiast rodziców,serio?

    • MagicMuppetMan 21 sierpnia 2026 o 21:31

      8 lat miała gdy zakładała konto w Robloxie. 13 gdy popełniła samobójstwo. Kiedy zaczęła oglądać TikToka nie jest podane.
      Inna sprawa, że tak, korporacje powinny dbać o to, co pokazują dzieciom, zwłaszcza że jakoś potrafią kontrolować, co pokazują dorosłym. I apologeci techno psychopatów mogą sobie od razu odpuścić kocopoły o „podawaniu fałszywego wieku”, bo platformy antyspołecznościowe są w stanie dokładnie określić twój wiek, po tym co i jak robisz w ich ekosystemach.

      • MagicMuppetMan napisał(a):

        platformy antyspołecznościowe są w stanie dokładnie określić twój wiek, po tym co i jak robisz w ich ekosystemach.

        Co samo w sobie powinno przerażać. Co jeszcze i jak dokładnie może powiedzieć o człowieku taka analiza behawioralna? To ciekawe jak wszyscy to mają gdzieś, bo tego nie widać, ani nie boli. A gdyby to samo przenieść do świata fizycznego i za każdym przez okrągłą dobę chodził taki obleśny facecik, zapisujący wszystko, co robimy w notesiku, to ciekawe ile by potrwało, zanim ci sami „mnie to nie przeszkadza, bo nie mam nic do ukrycia” wkurzyliby się i dali mu w mordę?

  2. Ja bym jednak obwiniał rodziców. Wiemy że życie swoje, ale to ona nie interesowała się co jej dziecko robi. Mam znajomą w pracy, która, gdy jej dziecko było młodsze, miała hasło do jej facebooka, i okazjonalnie przeglądała jej czaty, wpisy itd. Głównie chodziło o szukanie czy jakiś PDF się nie interesuje. Dla mnie brzmiało to jak pogwałcenie prywatności, ale jednak podejmowała wysiłek by sprawdzać co dziecko robi w internecie. Założę się że matka z pozwu ani razu nie sprawdziła co i kiedy jej dziecko robi, grunt że głowy nie zawracało. Gdyby nie padła informacja o kontroli rodzicielskiej, to pewnie inaczej bym to widział, konto bez wiedzy matki itd.

  3. Szkoda jeszcze że prawnicy Robloxa nie powiedzieli „mamy miliony użytkowników dziennie, jest to tzw przypadek anegdotyczny i o niczym nie świadczy”, albo „jest to nagonka hejterów i wokalnej mniejszości, większość naszych użytkowników bawi się dobrze i oni nigdy nie mieli żadnych problemów z naszą usługą”.

  4. „To szalenie popularna platforma dla najmłodszych”

    A ja myślałem że Minecraft. Ehh, stary już jestem i nie nadążam za tymi trendami.

  5. Szczurwiel7312 22 sierpnia 2026 o 09:50

    Kiedyś, jak jeszcze byłem małym bachorem, to właśnie grałem w Roblox’a. Byłem świadkiem tego, jak firma odppwiedzialna za grę przez ostatnie lata coraz bardziej szaleje na punkcie zaspokajania chęci „inwestorów” kosztem bezpieczeństwa i ufności zwykłego użytkownika. Smutno mi, że muszę patrzeć na to jak ta gra powolo schodzi na psy.

  6. Ja tu widzę jednak spore niedopilnowanie rodziców. Co w niczym nie zmienia faktu, że argumentacja „nam nic do tego, bo ośmiolatka wiedziała co robi, wyrażając zgodę na warunki korzystania z usługi” jest śmiechu warta. I za samo gadanie takich bzdur powinni mieć dowaloną karę. Uzasadnienie kary: obrażali sąd własną głupotą.

  7. Kaznodzieja Steama napisał(a):

    Mnie bardziej ciekawi w jaki sposób 8 latka miała dostęp do tiktoka,a rodzice nie kontrolowali w żaden sposób tego co robi. Korporacja ma dbać o dzieci zamiast rodziców,serio?

    Tak.

  8. DirkPitt1 napisał(a):

    Nie jest wbrew prawu być idiotą. 😂

    Za to naciąganie i oszukiwanie ludzi już tak. I mnie gówno obchodzi czy rodzice pilnowali dziecko czy nie. Korporacje mają to gdzieś, mają gdzieś moralność, liczy się tylko naciąganie innych. Jeżeli specjalnie podsuwają dzieciom treści, których wiadomo, że nie zrozumieją, już nie mówiąc o ich olaniu, bo to bardziej o to chodzi, to powinni zostać postawieni przed sądem i dostać taką karę, żeby się zesrali. Na tym świecie rządzi tylko i wyłącznie (tak, wiem, że to niepoprawne językowo) skurwysyństwo i nic więcej. Co do bycia idiotą – bycie idiotą ma to do siebie, że postępuje się głupio i nieodpowiedzialnie, a nie perfidnie i wrednie. Idiotką można było ewentualnie nazwać to dziecko, a nie korpo.

  9. Zwalanie winy na korpo za to że nie pilnowało się własnego dziecka świadczy o legendarnym wręcz idiotyźmie Amerykanów. Najlepszym sposobem żeby chronić niepełnoletnich przed nieodpowiednimi treściami jest trwała blokada wszelkich apek społecznościowych i gier MMO tak jak to ma miejsce w Chinach. Po 15roku życia limit 1-2h dziennie w sieci.

    • A może po prostu winne są obie strony? Możesz piętnować rodziców, że nie pilnowali dzieciaka, a jednocześnie możesz piętnować korpo, za bycie skurwielami wykorzystującymi dzieci. Nie widzę sprzeczności.

Dołącz do dyskusji