Senat USA oskarża twórców Robloksa o stawianie zysku ponad bezpieczeństwo dzieci. „Powiedzmy to jasno: najmłodsi cierpią na waszej platformie”
Przez ostatnie kilka lat Roblox wielokrotnie mierzył się z oskarżeniami dotyczącymi niewystarczających i nieskutecznych środków przeznaczonych na ochronę młodych graczy. Mowa tu nie tylko o organizacjach pozarządowych czy samych rodzicach, ale też kilku stanach USA, które wszczęły niezależnie postępowania w sprawie twórców gry. Teraz zaś do oskarżeń dołączył się kolejny organ państwowy – Senat Stanów Zjednoczonych.

Jak przeczytamy na stronie senatora Josha Hawleya, senacka podkomisja zajmująca się tematami przestępczości i zwalczania terroryzmu wysłała list do Davida Baszuckiego, szefa Roblox Corp. Pisze w nim, że zamierza przyjrzeć się firmie w ramach śledztwa przez wzgląd na zwiększającą się liczbę zgłoszeń dotyczących Robloksa i przemocy wobec dzieci.
Reklamujecie Robloksa jako bezpieczny cyfrowy plac zabaw dla dzieci już od piątego roku życia. Jednak publiczne dane sprawiają, że trzeba zadać sobie poważne pytania dotyczące rzeczonej obietnicy bezpieczeństwa. Przez ostatnią dekadę policja aresztowała ogromną liczbę osób dopuszczających się poważnej przemocy i szkody wobec dzieci poznanych w Robloksie. Dotyczy to groomingu, przemocy seksualnej, porwań, gwałtów i nawet morderstw.
Dzieci mają być również nakłaniane do uczestniczenia w „wirtualnych wydarzeniach”, gdzie są wykorzystywane, a sam Roblox służy jako platforma do wymiany materiałów pornograficznych z udziałem małoletnich. Ponadto, jak podkreśla podkomisja, w samym 2025 roku Roblox zwrócił się aż 65 tys. razy do Narodowego Centrum ds. Dzieci Zaginionych i Wykorzystywanych ze zgłoszeniami dotyczącymi możliwej przemocy seksualnej stosowanej wobec najmłodszych graczy. Liczba ta jest ponad dwa razy większa, niż w 2024 roku.
Roblox najwyraźniej stawia zysk i słupki zaangażowania nad bezpieczeństwo i dobrostan naszych dzieci, co jest potępiane przez kongres. […] Powiedzmy to jasno: dzieci cierpią na waszej platformie. Nie zamierzamy tego ignorować. Czekamy na waszą szczegółową odpowiedź.
Podkomisja senacka żąda od Roblox Corp. wydania jej wszelkich materiałów i dokumentów dotyczących bezpieczeństwa, przemocy seksualnej i fizycznej, nękania oraz wykorzystywania finansowego dzieci, na co ma czas do 31 sierpnia. Twórcy jak dotąd nie wydali żadnego publicznego oświadczenia w tej sprawie.
Roblox w obliczu wspomnianych śledztw amerykańskich stanów starał się poprawić swój wizerunek dodając kilka funkcji mających poprawić bezpieczeństwo dzieci. Przede wszystkim mowa tu o ograniczeniach na czaty i weryfikacji wieku gracza poprzez kamerkę, wprowadzenie kontroli rodzicielskiej, jak i wyłączaniu dostępu do materiałów bez oceny. To najwyraźniej nie przekonało ani stanów, ani Senatu zarówno stany, jak i senat, a jak pokazują wspomniane liczby, problem wcale się nie zmniejsza, a wręcz nasila. Jest to zresztą związane z prozaiczną kwestią – Roblox wciąż rośnie i stanowi codzienność dziesiątek milionów graczy.
Bardzo ciekawe. Nie mam zamiaru bronić Robloxa, ale przypadkiem ten sam Josh Hawley, tak bardzo zainteresowany bezpieczeństwem dzieci, głosował przeciwko opublikowaniu dokumentów związanych z Epsteinem…
to na pewno co innego. Tamtym dzieciom się podobało czy jakoś tak
Roblox zwiększył ilość mechanizmów bezpieczeństwa, co zaowocowało zwiększoną liczbą zgłoszeń. To musi być zbieg okoliczności. 😀
Będę złośliwy i zapytam, czy prowadzenie aktywnych działań wojennych celem podporządkowania sobie eksporterów ropy naftowej nie jest nieco bardziej jaskrawym przykładem stawiania zysku nad dobrem dzieci? Gdzie był senat USA i ta jego „troska”, gdy ich bohaterska marynarka wojenna bombardowała szkoły z uczniami w środku? Gdzie jest senat USA, gdy wypadałoby, jeśli nawet nie zmusić do zmiany kursu, to choć przestać dozbrajać ludobójczy reżim dokonujący regularnych czystek etnicznych?
Gdzie ten senat, kiedy dochodzi strzelanin w szkołach w samym USA?
*do
podczas strzelanin dzieci nie cierpią tylko giną na miejscu
Najmłodsi to cierpią przez wszystkie media społecznościowe.
*wszyscy
Na swoim miejscu to po prostu tradycja kulturowa USA i śmierć dzieci w strzelaninach to mała cena, którą trzeba zapłacić by nie zmieniać prawa dotyczącego posiadania broni palnej :p
Jak głosił bł. Karol Kirk.
Czego można się spodziewać po kraju, którego prezydent jest kumplem Kim Dzong Una? Chciałbym, żeby ludzkie ścierwa umierały brutalną śmiercią, niestety boska sprawiedliwość woli niszczyć niewinnych. Ci ostatni umierają często w męczarniach, a oprawcy mają się rewelacyjnie.