Silent Hill: Townfall na 19-minutowej rozgrywce. Eksploracja, broń palna i nie tylko
Premiera najnowszej odsłony Silent Hilla zbliża się wielkimi krokami, a Konami wraz z Screen Burn Interactive właśnie opublikowali nowy zwiastun gry. Oto aż 19 minut rozgrywki z Silent Hill: Townfall.
Gameplay można podzielić na dwie części. Pierwsza skupia się na eksploracji miasta St. Amelia oraz domu Zoe Ellis, gdzie protagonista gry – Simon Ordell – spotyka charakterystyczne dla serii groteskowe potwory. W dalszej części bohater trafia do alternatywnej, mroczniejszej wersji miasta, spowitej czerwoną poświatą, a broń białą zamienia na pistolet. Rozgrywka wręcz ocieka gęstą atmosferą. Kto wie, może właśnie te 19 minut przekona niezdecydowanych do nowego Silent Hilla.
Townfall ukaże się 24 września na pecetach i PlayStation 5. Osoby, które zdecydują się na zakup droższej wersji Deluxe w przedsprzedaży, otrzymają dostęp do gry 48 godzin wcześniej, czyli już 22 września.

Co to za łajno?!
Zapowiada się ciekawie
Jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie.
A to co niespodzianka, wcześniej gdzieś czytałem info (jak widać błędne), że broni nie będzie wcale, a całość ma bazować na bezbronności bohatera. Nie wiem czy to dobra zmiana, ale może byłby zbyt duży hardcore. Z drogiej strony, przy braku broni byłoby mniej potworów, co bardziej budowałoby klimat zagrożenia.
Na pierwszy rzut oka zapowiada się to jak klasyczny Silent Hill, czyli świetna atmosfera zrujnowana przez fatalny system walki. A szkoda.
Trafiasz w szerszy problem z tego typu grami. Z tego właśnie powodu nigdy nie lubiłem serii Resident Evil i omijałem wiele podobnych tytułów. Z tego też powodu zainteresowała mnie (ostatecznie nieprawdziwa) informacja, że tym razem ma nie być walki. Wręcz ze zwiastunem, szanse iż zagram, zdecydowanie spadły.