29.04.2014
Często komentowane 34 Komentarze

Sniper Elite 3: Afrika – Jak efektywnie i efektownie wyeliminować czołg [WIDEO]

Sniper Elite 3: Afrika – Jak efektywnie i efektownie wyeliminować czołg [WIDEO]
Studio Rebellion ma dla nas nowe dev diary na temat Sniper Elite 3: Afrika, tym razem poświęcone strzelaniu do pojazdów. Usłyszycie w nim między innymi o różnych sposobach eliminacji czołgów oraz ich budowie.

Nowe dev diary twórców Sniper Elite 3: Afrika:

34 odpowiedzi do “Sniper Elite 3: Afrika – Jak efektywnie i efektownie wyeliminować czołg [WIDEO]”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 29 kwietnia 2014 o 16:55

    Studio Rebellion ma dla nas nowe dev diary, tym razem poświęcone strzelaniu do pojazdów. Usłyszycie w nim między innymi o różnych sposobach eliminacji czołgów oraz ich budowie.

  2. Oczywiście znowu Tygrys, mogli by dać spokuj z tą fantazją niszczenia czołgu za pomocą snajperki 😉

  3. Zacznijmy od tego, że to tylko gra i liczy się przede wszystkim zabawa. Później porozmawiamy o realistyczności strzelania do czołgu.

  4. Chyba realiźmie.

  5. @Bargal1|Popieram gra to gra i liczy się zabawa nie wszędzie musi być realizm ale też przez takie coś ludzie myślą, że się tak da 😀 Gdyby zrobili sławną grę(coś jak CoD) gdzie w kampanii okazuje się, że Hitler był polakiem a wojnę wywołała Polska to duża część ludzi by w to uwierzyła 🙂

  6. Ale czy ja gdzieś napisałem że to coś złego ? Przecie wiem że to gra a mi po prostu to nie podchodzi jakoś 🙂 A może dlatego żę w 1 snajperze nie potrafiłem trafić w ten durny bak t34 xD

  7. Mitem jest, że strzelanie w beczkę, bak – samochodu czy czołgu spowoduje eksplozję. Był kiedyś artykuł na ten temat w CDA.

  8. EastClintwood 29 kwietnia 2014 o 19:41

    @szymon1944|Taka gra zostałaby zbanowana w każdym kraju włącznie a nawet przede wszystkim z Niemcami. Nie dramatyzuj.

  9. @EastClintwood|Trudno było zorientować się, że to był przykład? Nie no bravo…

  10. @EastClintwood Nie została by.

  11. Jeżeli chodzi o np. rosyjskie czołgi to nie ma co do tego wątpliwości, co do niemieckich tanków no tu bym tak pewny nie był, inny układ napędowy, rodzaj paliwa. Wystarczy się przypatrzeć, praktycznie każdy czołg rosyjski jest obładowany zapasową ropą po obu stronach czołgu a tymczasem niemieckie maszyny nie posiadały zewnętrznych zbiorników lub też były skrzętnie ukryte z tyłu pojazdu. Na hist. forum pisali o wysadzeniu czołgu przez strzał w armatę(w pocisk), ale to wydaje się być wielce nieprawdopodobne.

  12. Ciekawy materiał i jakoś co raz bardziej przekonuje się do tej gry. Zobaczymy co jeszcze pokażą żeby zachęcić gracza.

  13. Niszczenie Tygrysa za pomocą snajperki? Nonsens. Na niektóre czołgi z samego początku II wojny światowej mógł zadziała specjalny wybuchowy rodzaj amunicji do snajpery, ale ogólnie podstawą przeciwko czołgowi są generalnie dwie rzeczy: ładunek kumulacyjny albo podkalibrowy.

  14. Realizm czy zabawa?|Ja wybieram realizm przy każdej okazji, jeśli chodzi o gry. Oczywiście – gram w Skyrim, Gothica czy inne gry mniej lub bardziej fantastyczne. Ale nawet w takich grach doceniam realistyczną (w moim odbiorze) fizykę, grafikę czy walkę zbliżone do tych rzeczywistych. Jeżeli już musi być ten „fireball” to niechże on chociaż podpala wszystko, co palne i w zasięgu. |Pocisk w silnik wysadza w powietrze cały pojazd? Strzał w zbiornik z ROPĄ powoduje unieruchomienie czołgu? To nie dla mnie. 🙂

  15. No dobra, o ile jeszcze mogę sobie wyobrazić czołg unieruchomiony strzałem w zbiornik z paliwem, które przecież w końcu wycieknie, to już zniszczenia całego pojazdu i zabicia załogi nie przełykam.|Każdy, kto zna chociaż podstawy budowy i zasadę działania silnika spalinowego napędzanego olejem napędowym zdaje sobie sprawę, jakie jest prawdopodobieństwo wysadzenia na pojazdu strzałem w silnik. I znowu – unieruchomienie – zgadzam się. Taki „barrett”, na przykład, jest zdolny coś takiego zrobić.

  16. Ale spowodować wybuch rodem z filmów akcji z najlepszymi efektami specjalnymi. Właśnie…efekty specjalne. I znów to pytanie: realizm czy zabawa? Bieganie z siekierą w poszukiwaniu choćby jednej puszki z fasolą i próba przetrwania w nieprzyjaznej Czarnorusi czy może strzelanie w biegu z bazooki do wrażych żołnierzy w Battlefieldzie (ew. wysadzanie czołgów w Sniper Elite3)? Ślęczenie nad masą tabelek w Football Manager czy może oproszczoba (acz wciąż bardzo przyjemna) rozgrywka z Fifa Manager?

  17. Mające sobie za nic prawa fizyki, cyniczni, muskularni i zawsze zwyciężający kierowcy z „Fast and furious” czy może zwyczajni, popełniający błędy (a przez to bardziej ludzcy) bohaterowie filmów Nathana i Joela Coenów? (Twórczość tych panów gorąco polecam każdemu początkującemu miłośnikowi DOBREGO filmu). Cóż. Drugi raz koła nie wymyślę mówiąc, że każdy wybiera coś dla siebie. Coś, co go bawi, relaksuje i odpręża. |Ja już wybrałem.|A Ty?|*uproszczona

  18. @KRZYZAK1410Gry są po to aby dostarczyć nam rozrywki, to racja że większość z nich nie ma nic wspólnego z realizmem. I dlatego dostaliśmy od boga taką grę jak ARMA III, która jest dosłownym symulatorem działań wojennych. Jeśli chodzi o SE3:A to wydaje mi się że nawet siarczysty ostrzał z LKM w zbiornik paliwa, nie dał by większych skutków. Czy nawet centralny strzał w silnik. Pojazdy z II WŚ np. Tygrys wytrzymywał strzał z pocisku PP., a nie wytrzyma strzału z pocisku Karabinu Wyborowego.|Absurd nieprawd

  19. Nie grałem jeszcze w ARMA III, jest lepsza pod względem realizmu od dwójki?|Co do Tygrysa – nigdy nie strzelałem do tego czołgu ale naprawdę ciężko mi sobie wyobrazić snajpera jednym strzałem eliminującego tę maszynę…siedemdziesiąt lat temu…|Ale, jak to mówił pewien „kierownik produkcji” w filmie „Miś” (chyba): jest prawda historyczna oraz prawda ekranu:)

  20. Sam też nie strzelałem nigdy do Panzerkampfwagen VI B Königstiger(Tygrysa), ale próbuję się domyślić że pancerz ok. 25-180mm nie zostanie przebity przez pocisk kaliber 7,92 x 57 mm np. Bren’a.|Wiadomo czasami w grach realizm=nuda, nie zawsze ale jednak, gry można podzielić na te które dostarczają nam akcji bądź realizmu. Jeśli chodzi , w Arme 2 grałem nie długo, ale w Trójce|ze zgranym zespołem można na misjach poczuć się jak na prawdziwym polu bitwy.

  21. Fajny X-Ray pojazdów i ja rozumiem, że gry MUSZĄ być naciągane, ale strzelanie w silnik zgaszonej cieżarówki? No jest to niewiele głupsze od strzelania w bak, albo (o matko kto to wymyślił) w gaśnicę, ale później wchodisz na forum i czytasz sobie, jak to można było Tygrysa załatwić celnym strzałem „w plecy” ze zwykłego karabinu. Bo poniekąd to jest gra historyczna w jakimś stopniu, więc teoretycznie MOGŁABY nieść ze sobą jakąś wiedzę tak sądzę, o realiach wojny. Myślę, że to byłoby ciekawe.

  22. http:img3.wikia.nocookie.net/__cb20090621024850/fallout/images/5/51/User_Critical_Hit!.gif

  23. Mam nadzieje że będą Włosi. Bez makaroniarzy to nie jest Afryka Północna tylko Indiana Jones w Afryce.|Reet54 – „Tygrys” to jest PzKpfw VI Ausf E albo H. Jak sam napisałeś Ausf. B jest „Tygrysem królewskim/bengalskim”.

  24. Wszystko fajnie, ale dlacego kiedy pocisk przeleci przez taką śmieszną kratkę to owa kratka cała się rozrywa?

  25. @KRZYZAK1410|W łowcach mitów pokazywali kiedyś czy pocisk może przebić lunetę i trafić w oko strzelca no i wyszło że nie. Więc skoro z dość bliska pocisk nie przebija na tyle lunety to co dopiero przebić się przez pancerz by trafić w zbiornik paliwa. |http:pl.wikipedia.org/wiki/Karabin_przeciwpancerny|Polecam poczytać, fakt można było unieruchomić pojazd z karabinu snajperskiego z specjalną amunicją ale to w wczesnym etapie wojny i coś takiego z tygrysem już nie przejdzie. Choć już mało gram to SE3 kupuje

  26. @szymon1944 – dokładnie, do tego ten specjalny karabin to w rzeczywistości rusznica przeciwpancerna, z której bez jej rozłożenia nie dało się strzelać (za ciężka, zbyt duży odrzut), takie strzelanie z rusznicy przeciwpancernej PTRS stojąc (w CoD 5) można włożyć między bajki.|Kolejną, rzeczą która się nie zgadza to celowniki optyczne z zmiennym przybliżeniem – prawie na pewno nie było takich w czasie II wojny światowej.

  27. No. Dlatego podstawą do walki z czołgami są dwa rodzaje pocisków : kumulacyjny i podkalibrowy. Ten drugi to po prostu rdzeń zbudowany ze zubożonego uranu lub wolframu który sama energią kinetyczną wwierca się w czołg i robi wewnątrz spore odpryski… a kumulacyjny: |http:www.youtube.com/watch?v=LudNqf56AFo|Tak nawiasem mówiąc, ciagle trwa wyscig zbrojny pomiędzy obroną czołgów a eliminowaniem ich. Obrona – począwszy od kratek które mają rozpraszać strumień kumulacyjny, a skończywszy na mechanizmie, który

  28. na moment uderzenia pocisku uruchamia… pole siłowe które uderzenie/wybuch neutralizuje. Zwie się to Electric reactive armour. Nie co starsza ale w pełni obecnie powszechna technologia to pancerz reaktywny, który może zestrzeliwać pociski zanim uderzą w czołg.

  29. @szymon1944|…no ale ja własnie to napisałem…

  30. @KRZYZAK1410|Napisałeś, że możesz sobie wyobrazić unieruchomienie czołgu strzałem w zbiornik paliwa, które się wyleje po pewnym czasie, ja ci napisałem że jest to niemożliwe. Czołg to czołg ni jest konstruowany przez idiotów. Gdyby tak się łatwo dało walczyć z czołgami to nikt nie produkował by kosztownego sprzętu i wymyślał coraz to nowsze technologie.

  31. @szymon1944|Chodziło mi o to, że jeżeli w ogóle jestem sobie to w stanie wyobrazić, to właśnie w taki sposób. Ale również to uważam za nieprawdopodobne. O to mi chodziło.Nie znam się na budowie czołgów, nie wiem, gdzie miały zbiorniki z paliwem. Ale jeżeli trafienie w ów zbiornik ma unieruchomić czołg, to TYLKO w wyniku wycieku paliwa. 🙂

  32. @szymon1944 o ile przebijanie baków snajperką to trochę przerost formy nad treścią, to przypominam, że wieeele czołgów zostało zniszczonych przez Armię Czerwoną za pomocą zwykłych butelek z benzyną. Wystarczyło wylać benzynę na silnik, a iskry powstające w czasie pracy silnika robiły swoje…

  33. Przed koktajlami mołotowa to już w II wojnie światowej umiano się bronić, np systemami gaśniczymi. Powtarzam, na czołg z broni ręcznych to tylko Panzerfausty i tym podobne

  34. @TerazWegorz – masa czołgów została zniszczona zwykłą butelką z benzyną i gaśnica nie pomogła – tą broń skutecznie stosowali Polacy, którzy rzucali w przejeżdżający przez ulicę czołg takim koktajlem Mołotowa i podpalali czołg – jeśli rzuciłeś na bok czołgu to płomienie podpalały cześć gąsienicy czołgu zrobionej z gumy i powodowały jej spadnięcie – taki unieruchomimy czołg był łatwym celem, jeśli trafiłeś w tył czołgu to ogień dostawał się do przewodów wentylacyjnych silnika i powodowały jego zapalenie się.

Skomentuj TerazWegorz Anuluj pisanie odpowiedzi