Tomb Raider: Legacy of Atlantis z pełną polską wersją językową. Flying Wild Hog spełni oczekiwania graczy
Kiedy po pierwszej zapowiedzi Tomb Raider: Legacy of Atlantis okazało się, że za grę odpowiada warszawskie studio Flying Wild Hog, część polskich graczy nie kryła rozczarowania. Powód był prosty – na karcie produkcji na Steamie nie widniała wówczas informacja o polskiej wersji językowej. Fani posunęli się nawet do napisania specjalnej petycji, z kolei (pracujący nad remakiem) Tomasz Gop enigmatycznie sugerował, że coś wie, ale nie powie.
Minęło niemal pół roku. Podczas wczorajszego State of Play zobaczyliśmy kolejny zwiastun Legacy of Atlantis, a także poznaliśmy datę premiery remake’u. Równocześnie zaktualizowano kartę gry na Steamie, co sprawiło, że rodzimi gracze wreszcie mogli odetchnąć z ulgą. Odświeżony Tomb Raider ukaże się bowiem w pełnej polskiej wersji językowej – z napisami oraz dubbingiem.
Jedyne, co nam więc pozostaje, to czekać, chociaż w sumie może to i dobrze, że debiut odświeżonych przygód Lary Croft zaplanowano na początek przyszłego roku. Wszak wrzesień jest dosłownie zasypany ciekawymi grami, a w listopadzie ukaże się przecież GTA 6. Tak czy owak, Tomb Raider: Legacy of Atlantis trafi na pecety, PS5, Xboksy Series X/S oraz Switcha 2 już 12 lutego 2027 roku.
To bym jeszcze ścierpiał jak by nie miało spolszczenie Ale cronosa i The Nedium to nie ścierpię.
Obie te gry premierowo wyszły po polsku? xD
Mają napisy owszem ale w Polskiej grze robionej przez Polaków gdzie Akcja gry toczy się w Polsce i są nawet Polscy Aktorzy patrz Dorociński w The Medium…. A GADAJĄ PO ANGIELSKU!!!
Niesamowita historia – wygląda na to, że Arek Jakub będzie mógł odwołać stan zdecydowanie przedwczesnego oburzenia graczy przynajmniej w tej jednej kwestii! I wystarczyło poczekać na oficjalne info, zamiast od razu łapać za kosy – kto by pomyślał?! Z drugiej strony, przez kilka najbliższych dni powinien pozostać w pogotowiu, bo innych, równie pozbawionych sensu powodów do rozpętywania gównoburzy z całą pewnością nie braknie. Ba, już nie brakuje (no bo kto to widział, żeby BABA była główną bohaterką innej gry niż Tomb Raider?).
Teraz będzie oburzenie, że głos nie pasuje, jest za mało sexi i ma w sobie woke.
Ciekawe jaka aktorka użyczy głosu Larze
Julia Wieniawa 😉
Bendover Łooo panie zbyt ambitna rola.. Jeśli nie gra szona nad szony to już więcej nie da rady. To nie Film Vegi:DD
Karolina Gorczyca wpypadła dobrze w Reebocie i całej serii więc była by spoko.
Wygląda mi to potwornie nisko-budżetowo.
Nie ma znaczenia, ta seria gier jest poza wszelkimi kryteriami ocen. Są gry i jest Tomb Raider. Jeden kolega wiercił mi przez kilka lat dziurę w brzuchu, żebym zagrał w RoTR, że niby taka rewelacja i lepsze od Uncharted 4. Wytrzymałem dwie godziny, nie znalazłem ani jednej rzeczy, która byłaby zrobiona dobrze…
Może Brygida Turowska (Kate Walker w Syberia 1 i 2) albo Anna Dereszowska (Kate Walker w Syberia 3). Myślę, że obydwie panie z pewnością udźwignęłyby to zadanie.
Ciekawe czy Lara będzie mieć głos pani Gorczycy z ostatniej trylogii.
Fantastyczna wiadomość, nie ironicznie, tylko wzgląd na dubbing kupię tą grę xd.
Wydaje mi się, że Karolina była świetna do odegrania nastoletniej Lary, w tej części potrzeba aktorki z bardziej dojrzałym głosem. Ale to tylko moja opinia 😉
BTW, jest trailer z dubbingiem, ale za mało słychać w nim Lary by wyrobić sobie zdanie.
Moim zdaniem w zwiastunie słychać głos aktorki z animacji Netflixa 😅
Mnie tam nie przeszkadzało i grało się fajnie 😉
Nie no litości, polski dubbing w grach istnieje już od tylu lat i zawsze jest do dupy. Nie ma się z czego cieszyć
Nie zawsze. W Wieśku 3 był świetny i siedział znakomicie. Niezły był też np w Days Gone, nie wszystko było idealnie, ale protagonista był dużo lepszy i bardziej przekonujący niż w wersji angielskiej. Ale zazwyczaj jest jak piszesz, drętwo i jakby na odpier… To chyba kwestia sztampowosci i nijakości podkładów głosowych. We wspomnianym Days Gone, aktor głosowy wypowiadał kwestię z ciekawą manierą, w sposób charakterystyczny, rozpoznawalny i pasujący do postaci. Jednocześnie odważono się stworzyć dubbing, zupełnie inny niż w wersji bazowej gry. Tego prawie nie ma w polskich wersjach językowych, a to klucz do sukcesu. Pamiętasz, jakim sukcesem był Jerzy Sztuhr jako osioł w Szreku? W tym wypadku podjęto podobną decyzję. W oryginale był to Eddie Murphy i jego kwestie były charakterystyczną dla niego „sraczką słowną”. Tego nie powróżyłby żaden polski aktor, a nawet nie wiem czy nasz język dałby radę, zdecydowano więc o stworzeniu postaci od nowa. Osobiście wolę Murphy’ego, ale Sztuhr też wypadł dobrze.
Mam nadzieje ze bedzie mozna zostawic angielskie glosy, polski dubbing zawsze ssie.
Mi głos Pani Karoliny Gorczycy nie pasował trochę do Lary, chciałabym żeby ta rola przypadła komuś innemu.
Może to będzie Anna Cieślak?